Koszalin: pacjentka czekała dwa dni na lek

Autor: gk24.pl/Rynek Zdrowia • • 17 lipca 2015 13:18

Pacjentka z Wojewódzkiego Szpitala w Koszalinie dwa dni czekała na lek, po poronieniu. Miała konflikt serologiczny i potrzebowała immunoglobuliny anty D.

Koszalin: pacjentka czekała dwa dni na lek
Szpital starał się zorganizować indywidualny transport dla jednej fiolki immunoglobuliny. Fot. archiwum

W czerwcu kobieta trafiła do szpitala w Koszalinie z podejrzeniem obumarłej ciąży. Potrzebowała  immunoglobuliny, którą podaje się matkom po porodach i poronieniach. Lek ma zapobiec uczuleniu matki antygenami, których ona nie posiada.

Lek należy podać jak najszybciej, do 72 h po porodzie. Kobieta dostała go po dwóch dniach, bo nie było go w szpitalu. Trzeba było go sprowadzić ze Szczecina..

Szpital tłumaczy to wytycznymi Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie.
Każdorazowo zamówienie tego leku musi być kierowane do Szczecina, w dni robocze przesyłane jest porannym transportem.

Diagnozę u pacjentki potwierdzono w piątkowe popołudnie, w czasie weekendu nie ma rutynowych transportów do Szczecina. Personel starał się zorganizować indywidualny transport dla jednej fiolki immunoglobuliny, ta dotarła w niedzielę.

Więcej: www.gk24.pl

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum