Komisja zdrowia: ostra krytyka projektu ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym

Autor: JJ, PAP/Rynek Zdrowia • • 09 stycznia 2018 18:00

Wtorkowe (9 stycznia) pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym przebiegło w błyskawicznym tempie. Miało charakter wyłącznie formalny. Komisja zdrowia chciała bowiem dać czas nowemu ministrowi na zapoznanie się z dokumentami.

Planowane zmiany w organizacji ratownictwa medycznego cały czas budzą spore kontrowersje; FOT. Arch. RZ

Dalsze prace nad ustawą zostały skierowane do dziewięcioosobowej podkomisji, która przedstawi wyniki swoich prac najwcześniej za dwa tygodnie,

Jak argumentował Bartosz Arłukowicz, przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia, jedynie formalne rozpoczęcie dyskusji nad propozycją rządowej ustawy o PRM i skierowanie jej do podkomisji jest po to, aby dać czas nowemu ministrowi zdrowia na zapoznanie się z niezwykle obszernym projektem ustawy, zawierającym także propozycje szczegółowych rozporządzeń.

Propozycja przewodniczącego Arłukowicza została przychylnie przyjęta przez komisję. Po bardzo skrótowym przedstawieniu zagadnień, których dotyczy ustawa, została ona skierowana do prac w podkomisji.

Do pracy w podkomisji zostali powołani: Marek Hok, Rajmund Miller, Tomasz Latos, Krystyna Wróblewska, Anna Kwiecień, Anna Czech, Krzysztof Ostrowski, Paweł Skutecki, Radosław Lubczyk.

Jedyną osobą, która zabrała głos był prof. Juliusz Jakubaszko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej (PTMR).

- Pragnę wyrazić zaskoczenie środowiska lekarzy medycyny ratunkowej faktem istnienia takiego projektu. PTMR, które współpracowało od kilkunastu lat z agendami rządowymi tworzącymi podstawy legislacji w zakresie medycyny ratunkowej jako ważnego działu w strukturach ochrony zdrowia (...) deklarowało i deklaruje gotowość do współpracy legislacyjnej przy tworzeniu nowoczesnego prawodawstwa w tym zakresie - zapewnił prof. Jakubaszko.

Jak zaznaczył środowisko lekarzy medycyny ratunkowej i PTMR wielokrotnie mówiło o potrzebie znowelizowania dotychczasowego prawodawstwa opartego na ustawach z lat 2001 i 2006, ale procedowany, będący w pierwszym czytaniu projekt ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, powstał bez uczestnictwa tego środowiska i bez jego wiedzy.

- Analizując przedstawiony do prac w komisji projekt ustawy stwierdzamy, że stanowi on kolejny krok prowadzący do destrukcji medycyny ratunkowej w naszym kraju. Podważa on w sposób jednoznaczny lekarski nadzór specjalistyczny w funkcjonowaniu ratownictwa medycznego, między innymi poprzez eliminację lekarzy specjalistów z jego struktur oraz agend rządowych na poziomie wojewódzkim - przekonywał.

- Jednocześnie pozostawienie w projekcie takich pojęć jak "lekarz systemu, jednostka organizacyjna szpitala wyspecjalizowana w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego" bez ich definicji zaciemnia obraz, kształt i sens funkcjonowania systemu medycyny ratunkowej - krytykował projekt prezes PTMR.

Jego zdaniem, nieporozumieniem jest tworzenie na mocy ustawy nowych struktur, takich jak np.: Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego, instytucja nadzoru nad systemem wspomagania dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego, wojskowo-medyczny kurs kwalifikacyjny, medyczny kurs kwalifikacyjny  MSWiA, kierownik dyspozytorni, główny dyspozytor medyczny, psycholog dyspozytora medycznego.

- Niezależnie od niejasnych kompetencji proponowanych do powołania podmiotów, trzeba zwrócić uwagę na wysokie koszty ich tworzenia i funkcjonowania, sięgające w prognozach na najbliższe lata prawie 2 mld złotych - argumentował prof. Jakubaszko.

Jak mówił nieporozumieniem jest także przypisanie LPR Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego oraz wprowadzenia tzw. kursów doskonalących na poszczególne stanowiska kierownicze.

- Lotnicze Pogotowie Ratunkowe nie jest instytucją powołaną do kształcenia w zawodach medycznych. Nie powinno też monitorować jakości systemu będąc jednocześnie jego jednostką wykonawczą - wskazywał Jakubaszko.

Opinia dotycząca projektu ustawy przedstawiona przez prezesa PTMR została przyjęta przez Sejmową Komisję Zdrowia i przekazana do podkomisji, która będzie zbierać merytoryczne opinie na temat projektu.

Projekt ustawy dotyczy m.in. upublicznienia systemu PRM w obszarze świadczeń opieki zdrowotnej realizowanych przez dysponentów zespołów ratownictwa medycznego.

Celem tego rozwiązania - jak podkreśla MZ - jest wzmocnienie wpływu państwa na bezpieczeństwo zdrowotne obywateli, którzy znajdą się w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. Upublicznienie jest wprowadzane z uwagi na ważny interes społeczny, jakim jest zapewnienie pomocy medycznej w obliczu zagrożenia, niezależnie od koniunktury panującej na rynku usługodawców świadczeń zdrowotnych.

Upublicznienie odbywać się będzie przez powierzenie realizacji umów na wykonywanie zadań zespołów ratownictwa medycznego wyłącznie podmiotom leczniczym w formie: samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej; jednostek budżetowych oraz spółek kapitałowych z co najmniej większościowym udziałem Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego, lub publicznej uczelni medycznej.

MZ ocenia, że ze względu na stosunkowo niewielki udział, tzw. niepublicznych dysponentów zespołów ratownictwa w strukturze świadczeniodawców ratownictwa medycznego (8 proc.) nie przewiduje się, aby po 2020 r. istniała konieczność dalszego dopuszczania zawierania umów z podmiotami niepublicznymi.

Obowiązująca obecnie regulacja dot. systemu ratownictwa weszła w życie w styczniu 2007 r. Planowane zmiany - jak wyjaśnia MZ - wynikają z analizy funkcjonowania systemu PRM i dotyczą m.in. dyspozytorni medycznych.

Na przestrzeni ostatnich sześciu lat liczbę dyspozytorni medycznych zredukowano z 338 w 2011 r. do 42 na początku ostatniego kwartału 2017 r. Docelowo, od 1 stycznia 2028 r. na każde województwo będzie przypadała jedna dyspozytornia medyczna, z wyłączeniem województw śląskiego i mazowieckiego, gdzie z uwagi na znaczną liczbę mieszkańców przewiduje się po dwie dyspozytornie medyczne.

"Tworzenie wielostanowiskowych dyspozytorni medycznych poprawia zarządzanie zespołami ratownictwa medycznego, przynosi wymierne korzyści - głównie w postaci skrócenia mediany czasu dojazdu ZRM na miejsce zdarzenia oraz lepszego ich wykorzystania" - argumentuje MZ.

Od 1 stycznia 2021 r. dyspozytornia medyczna ma być komórką organizacyjną urzędu wojewódzkiego. W okresie przejściowym, tj. od dnia wejścia w życie ustawy, do 31 grudnia 2020 r. dyspozytornie medyczne pozostawać będą w strukturach organizacyjnych dysponentów ZRM.

Obecnie ustawa o PRM wskazuje ministra właściwego do spraw administracji publicznej jako organ zobowiązany do zapewnienia utrzymania i obsługi technicznej Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego. Zdaniem MZ, celowe jest przejęcie przez ministra zdrowia całości zadań z zakresu zapewnienia narzędzi teleinformatycznych do odbioru oraz obsługi powiadomień o zdarzeniach i zgłoszeń alarmowych w systemie PRM.

Projekt powiększa też katalog osób, którym będzie przysługiwała ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych o osoby udzielające świadczeń zdrowotnych w szpitalnym oddziale ratunkowym; dyspozytorów medycznych oraz wojewódzkich koordynatorów ratownictwa medycznego. Ma to, jak uzasadnia MZ, zapobiegać sytuacjom, w których osoby wzywające zespół ratownictwa medycznego, oraz pacjenci szpitalnych oddziałów ratunkowych i osoby im towarzyszące bezkarnie znieważają, grożą lub fizycznie atakują personel medyczny.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum