Kolejny sukces zespołu prof. Maciejewskiego, czyli o pionierskim przeszczepie narządów szyi

Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia • • 04 maja 2015 16:44

Zespół chirurgów pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego 11 kwietnia przeprowadził pierwszy na świecie allogeniczny złożony przeszczep narządów szyi, obejmujący krtań, tchawicę, gardło, przełyk, tarczycę z przytarczycami, struktury mięśniowe oraz powłokę skórną przedniej ściany szyi.

Kolejny sukces zespołu prof. Maciejewskiego, czyli o pionierskim przeszczepie narządów szyi
Prof. Adam Maciejewski, fot. PTWP

W poniedziałek (4 kwietnia) podczas konferencji prasowej w Centrum Onkologii-Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddział w Gliwicach prof. Maciejewski, chirurg rekonstrukcyjny, szef Zespołu Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej w Klinice Chirurgii Onkologicznej ujawnił szczegóły zabiegu, który przeprowadzono u 37-letniego chorego. Wcześniej jednak prof. Maciejewski przedstawił historię chorób mężczyzny.

Pacjent w 2001 r. przeszedł allogeniczny przeszczep nerki z powodu nefropatii - w związku z czym poddawany jest leczeniu immunosupresyjnemu. W 2006 r. zachorował na ostrą białaczkę szpikową z wieloliniową dysfazją - leczoną chemioterapią. W 2009 r. u chorego zdiagnozowano zaawansowanego raka krtani. Zastosowano u niego radioterapię, całkowitą laryngektomię i stałą tracheostomię.

U pacjenta wystąpiły powikłania - martwica dolnego gardła, przełyku, rozległa przetoka skórna. Miał za sobą nieudane próby odtworzenia drogi pokarmowej i zamknięcia przetoki. U chorego zastosowano stałą gastrostomię odżywczą oraz stałą substytucję hormonów tarczycy i wapnia.

Po pomoc do Gliwic
W 2013 r. pacjent trafił do specjalistów z Zespołu Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej w Klinice Chirurgii Onkologicznej gliwickiego oddziału Instytutu.

- W 2014 r. u mężczyzny odtworzono drogę pokarmową, wykorzystując mikronaczyniowy płat jelitowy. Usunięto gastrostomię, przywracając anatomiczną drogę pokarmową. W 2015 r. chory został zakwalifikowany do allotransplantacji narządów szyi ze względu na złą jakość życia - poinformował prof. Maciejewski.

Trwająca ok. 17 godzin operacja, przy której pracował 25-osobowy zespół, w tym 10 chirurgów, odbyła się w gliwickim Centrum Onkologii 11 kwietnia 2015 r. U biorcy dokonano usunięcia tkanek bliznowatych powłok szyi i przygotowano struktury naczyniowe. U dawcy pobrano kompleks narządów krtani, tchawicy, gardła, przełyku, tarczycy i przytarczyc, kości gnykowej i mięśni krótkich powłok przedniej ściany szyi.

Operacja polegała na przeniesieniu allotransplantu w ubytek biorcy i mikrozespoleniu naczyń i nerwów. Nastąpiła implantacja przeszczepu oraz odtworzenie drogi pokarmowej i oddechowej. Specjaliści dokonali podwieszenia kości gnykowej, połączyli też struktury mięśniowe, podskórne i skóry.

Szczególny przypadek
Dr Maciej Grajek z Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej w Gliwicach, wskazuje, że przypadek 37-letniego pacjenta jest szczególny.

- Przeszczepianie narządów szyi - które nie są kluczowe dla życia, a dla komfortu pacjenta - u chorego, który nie jest w trakcie immunosupresji byłoby nieetyczne, gdyż immunosupresja generuje inne powikłania. Ten przeszczep nie był wykonany ze wskazań życiowych, ale przez to, że chory miał już przeszczepioną nerkę, droga do zastosowania tego rozwiązania była otwarta - wyjaśnia dr Grajek.

Obecnie mężczyzna czuje się dobrze i przechodzi rehabilitację w zakresie oddychania, mowy i połykania. Wypowiada pierwsze słowa. Podczas konferencji powiedział do mikrofonu: ''Dziękuję wszystkim za wszystko''. Prof. Maciejewski przyznał, że nie sądził, iż pacjent po 3 tygodniach od przeszczepu będzie w stanie wydobyć z siebie głos.

Dla porównania przy przeszczepie krtani i tchawicy przeprowadzonym w 2011 r. w USA, głos u pacjentki zaczął wracać po 3 miesiącach (chora miała zniszczoną krtań z powodu urazu, przeszczepu dokonano w innych warunkach anatomicznych niż u polskiego pacjenta, u którego choroby spowodowały znaczną dewastację w obrębie szyi, co zwiększało stopień trudności).

Specjalista zapewnił, że poprawa funkcji życiowych u 37-latka następuje bardzo szybko.

- Obecnie jego dieta jest ograniczona do pokarmów miksowanych, ale pomału będzie rozszerzana o inne pokarmy. Chory nie przyjmuje żadnych hormonów tarczycy i przytarczyc, czyli przeszczepione tarczyca i przytarczyce w pełni podjęły swoją funkcję - wymieniał prof. Adam Maciejewski.

Szef zespołu nie chciał się jeszcze wypowiadać na temat daty wypisu pacjenta ani kosztu procedury - wskazując, że mężczyzna wciąż jest pacjentem CO. Podziękował wiceminister zdrowia Annie Łukasik za przychylność i pomoc na etapie pozyskiwania zgód i finansowania przeszczepu. Dziękował również rodzinie dawcy oraz swojemu zespołowi, prof. Marianowi Zembali i Poltransplantowi. Wskazał też, że gliwicki zespół jest gotowy pomóc kolejnym pacjentom, którzy potrzebują rekonstrukcji w tym zakresie.

Pacjenci wracają do zdrowia
Prof. Maciejewski wspomniał także pacjentów gliwickiego CO, u których wykonano przeszczep twarzy. 33-letni mężczyzna, który przeszedł poważny wypadek w pracy (przeszczep maj 2013 r.), obecnie jest po rehabilitacji stomatologicznej. Ma wszczepione implanty zębów, powrócił do życia społecznego, funkcjonuje bardzo dobrze. 26-letnia kobieta ze zdeformowaną twarzą, cierpiąca na nerwiakowłókniakowatość (przeszczep grudzień 2013 r.), jest po ostatecznej korekcie i również w trakcie rehabilitacji stomatologicznej.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum