Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia | 17-07-2017 13:25

Kiła i WZW typu A powracają. Zakażeniom sprzyjają m.in. dopalacze

Dr Anna Piekarska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, zwraca uwagę, że w ostatnim czasie kiła stała się standardem diagnostycznym wśród homoseksualistów zakażonych wirusem HIV. Ostrzega także przed epidemią wirusowego zapalenia wątroby typu A.

Specjalistka zwraca uwagę, że obecnie dużą rolę w ryzykownych zachowaniach seksualnych odgrywają dopalacze Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Jak twierdzi dr Anna Piekarska, jeszcze kilka lat temu pojawiały się pojedyncze przypadki pacjentów chorych na kiłę i była to wyjątkowa jednostka chorobowa do hospitalizacji. Zauważa, że obecnie, przynajmniej w województwie łódzkim, zdarza się bardzo wiele zachorowań, głównie wśród homoseksualnych mężczyzn zakażonych HIV - informuje Dziennik Łódzki.

Dr Piekarska podkreśla, że kiła u tej grupy pacjentów jest standardem diagnostycznym. Bardzo często jest to kiła drugo- i trzeciorzędowa. Nie są to więc tylko zmiany pierwotne.

Specjalistka zwraca uwagę, że obecnie dużą rolę w ryzykownych zachowaniach seksualnych, w wyniku których przenosi się kiła, odgrywają substancje psychoaktywne - m.in. dopalacze, które stają się coraz bardziej powszechne. Zauważa, że "powodują zupełne zniesienie barier, ograniczeń emocjonalnych w kontaktach seksualnych".

Szefowa uniwersyteckiej kliniki konstatuje, że pewną nowością, którą obserwuje od początku 2017 r. jest epidemia zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A. Dotyczy ona głównie mężczyzn homoseksualnych, którzy zarażają poprzez kontakty seksualne bez zabezpieczeń. Dodaje, że zakażenie w ostatnich miesiącach "przywędrowało prawdopodobnie do Polski zza naszej zachodniej granicy", a co więcej - choroba z populacji homoseksualnych mężczyzn zaczyna trafiać do populacji ogólnej - mamy zakażenia rodzinne.

Więcej: www.dzienniklodzki.pl