Katowice: ratownicy WPR bojkotują nowe kontrakty. Chodzi nie tylko o wynagrodzenia

Autor: Onet/Rynek Zdrowia • • 09 grudnia 2020 09:41

251 ratowników na 436 pracujących w woj. śląskim na umowach kontraktowych zbojkotowała konkurs dotyczący zatrudnienia. Powodem są proponowane warunki pracy: zaproponowano im 30 zł za godzinę. Do tej pory kontrakt przewidywał stawkę 28 zł za godzinę + 2 zł tzw. dodatku covidowego.

Katowice: ratownicy WPR bojkotują nowe kontrakty. Chodzi nie tylko o wynagrodzenia
Ratownicy podkreślają, że śląskie ratownictwo medyczne działa na granicy wydolności Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Pracodawca zwraca uwagę, że to Narodowy Fundusz Zdrowia ustala maksymalne dzienne wynagrodzenie za pracę w karetce, a w planach na przyszły rok Fundusz zaoferował katowickiemu pogotowiu kwotę niższą o 8,5 mln zł - informuje Onet.pl

Jak jednak podkreślają ratownicy, nie do przyjęcia są nie tylko wynagrodzenia, ale także zapisy zawarte w postępowaniu konkursowym. Mówiły one m.in., że można ściągnąć ratowników na dodatkowy, niezaplanowany w grafiku dyżur, o każdej porze.

Iwona Wronka, rzeczniczka Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach wyjaśnia, że trwają analizy, czy zadeklarowany czas pracy ratowników kontraktowych oraz czas pracy ratowników etatowych, wynikający z umowy o pracę, wystarczy do ustalenia grafików dyżurów na najbliższy kwartał. W ocenie zarządu WPR z przeprowadzonej symulacji wynika, że po nowym roku mieszkańcy Śląska nie muszą obawiać się, że zostaną bez opieki.

Innego zdania są ratownicy. Uważają, że powody do obaw są duże, ponieważ ta liczba ratowników nie wystarczy do zapewnienia funkcjonowania WPR od stycznia. Podkreślają, że śląskie ratownictwo medyczne działa na granicy wydolności. Dotychczas, kiedy ktoś szedł na zwolnienie lekarskie, nie było możliwości, aby zabezpieczyć dyżury i wypełnić luki po "wypadających".

Więcej: wiadomosci.onet.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum