Katowice: pacjent UCK w ostrych słowach o realiach oczekiwania na operację zaćmy

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 17 lipca 2018 13:10

Jeden z pacjentów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach narzeka, że na operację zaćmy musiał czekać kilkanaście godzin w skandalicznych warunkach. Szpital tłumaczy, że robi wszystko, by kolejki skrócić, a warunki poprawić.

Szef UCK w odpowiedzi na skargę wyjaśnia, że czekanie na zabieg jest konieczne, bo pacjenta trzeba do niego przygotować - musi mieć badanie okulistyczne i konsultację anestezjologiczną. Fot. Archiwum

Krytyka dotyczy szpitala przy ul. Ceglanej. Słowa jednego z pacjentów cytuje Gazeta Wyborcza.

''(...) Byliśmy tam wczoraj na usunięciu zaćmy, termin przyśpieszony o trzy miesiące. Kazano zgłosić się o siódmej. Na izbie przyjęć masakra, duszno i ścisk. Dostaliśmy numer 920. Szok. Po sześciu godzinach stania w różnych kolejkach idziemy na oddział. A tam jeszcze gorzej: brak łóżek, ludzie ściśnięci w dusznej świetlicy. Snujący się personel doprowadzał do szału. Po 13 godzinach horroru wreszcie wychodzimy. Nigdy więcej!''.

Do krytyki odnosi się dyrektor UCK Ireneusz Ryszkiel. Zauważa, że ''z treści skargi wynika, iż chory zgodnie z planem został operowany w dniu przyjęcia bez powikłań i wypisany do domu''. Wyjaśnia, że czekanie na zabieg jest konieczne, bo pacjenta trzeba do niego przygotować - musi mieć badanie okulistyczne i konsultację anestezjologiczną.

Szef UCK podsumowuje, że "kierując się dobrem pacjentów, jak również w związku z oczekiwaniami Ministerstwa Zdrowia", od września 2017 r. uruchomiono zabiegi popołudniowe, stąd też operacje zaćmy wykonywane są obecnie w godz. 8-19.

Więcej: www.katowice.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum