Karambol na S8: nagrania potwierdzają nieskoordynowaną pracę służb ratowniczych

Autor: Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia • • 09 maja 2014 09:09

Kolejne nagrania rozmów dyspozytorów Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi i Falck Medycyna, którzy zajmowali się akcją ratunkową po wypadku na drodze ekspresowej S8, potwierdzają że akcja zespołów pogotowia była nieskoordynowana - donosi Dziennik Łódzki.

Dzinnik Łódzki dotarł do jeszcze niepublikowanych nagrań rozmów pomiędzy dyspozytorami Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi oraz Falck Medycyna Polska.

Z nagrań wynika, że lekarz pierwszej katetki, która przybyła na miejsce tragedii nie przeprowadził triażu pacjetów i nie zajął się koordynacją akcji na miejscu, gdyż zdecydował, że ważniejsze jest ratowanie życia dziecka i jak najszybsze dotarcie do szpitala.

- Dlaczego wasz lekarz, który dojechał pierwszy, odjechał z miejsca zdarzenia? - pytał dyspozytor z Falck.
- Dzieciaka mieli. Lot nie wziął mi dzieciaka. Mam ciężki stan dzieciaka - odpowiada dyspozytor WSRM w Łodzi.

W trakcie rozmowy o pracy niektórych zespołów słyszymy m.in.: „(...) ich też panika ścięła". 

Minister Bartosz Arłukowicz zlecił kompleksową kontrolę działań medycznych służb ratunkowych przy wypadku na S8.

Czytaj też: Kontrola działania służb medycznych po karambolu na S8

Do karambolu doszło w nocy z soboty na niedzielę. Koło Kowiesów na S8 zderzyło się 11 pojazdów. Zginęły trzy osoby, 25 zostało rannych.

Więcej:  www.dzienniklodzki.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum