Kalisz: szpital nie udostępnił łóżek dla pensjonariuszy DPS. Prezydent miasta protestuje

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 kwietnia 2020 17:38

Kaliski szpital odmówił udostępnienia 150 łóżek dla pensjonariuszy DPS. To nie do przyjęcia - ocenia prezydent miasta Krystian Kinastowski. Z kolei zdaniem dyrekcji szpitala prezydent próbuje odsuwać od siebie odpowiedzialność za prowadzenie DPS-u.

Decyzję o transporcie zakażonych pensjonariuszy do szpitala w Poznaniu podjął wojewoda Fot. Shutterstock

Kinastowski wystąpił w ubiegłym tygodniu do miejscowego szpitala z pismem o zapewnienie 150 szpitalnych łóżek dla pensjonariuszy kaliskiego Domu Pomocy Społecznej. W odpowiedzi szpital stwierdził, że "prośba jest zaskakująca", biorąc pod uwagę fakt, że pensjonariusze DPS-u wymagają opieki pielęgniarskiej, a nie leczenia szpitalnego.

- Twierdzenie, że kaliski szpital nie jest miejscem dla chorych ludzi w podeszłym wieku - którzy w czasie epidemii, jak nikt inny, potrzebują profesjonalnego wsparcia medycznego - jest dla mnie nie do przyjęcia - wskazuje prezydent miasta.

Rzecznik prasowy kaliskiego szpitala Paweł Gawroński oświadczył natomiast, że szpital nie pełni funkcji opiekuńczej, tylko leczniczą. - Wszystkich pacjentów, którzy są kierowani do szpitala z niepokojącymi objawami przyjmujemy, diagnozujemy a następnie kierujemy do odpowiedniego miejsca. Jeżeli pacjent DPS wymaga opieki a nie leczenia, wraca do ośrodka - mówi Gawroński.

- Osoba, która odpowiada za prowadzenie tego ośrodka, próbuje zrzucać odpowiedzialność za swoją, nazwijmy to wprost, nieudolność, na jednostkę, która jest powołana do innych zadań - dodaje rzecznik szpitala.

Po decyzji lecznicy prezydent Kalisza zawnioskował o wydelegowanie do DPS kadry pielęgniarskiej. - Placówka nie może oddelegować pielęgniarek, ponieważ boryka się z niedoborem kadr medycznych - oświadczył rzecznik szpitala. Prezydent Kalisza wystąpił wówczas z apelem o pomoc do środowiska medycznego w Kaliszu.

W kaliskim Domu Pomocy Społecznej było trzydziestu pracowników, którzy opiekowali się ponad 160 mieszkańcami. W piątek DPS opuściła, z powodu przemęczenia, jedyna pielęgniarka, która ma uprawnienia do podawania leków pensjonariuszom. "Na teren weszło 5 sióstr zakonnych" - podał urząd miasta Kalisza. Podano też, że w kaliskim domu pomocy społecznej zmarło 7 osób, z czego 5 pensjonariuszy przed wykonaniem badań na obecność koronawirusa.

Z pomocą przyszedł wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk, który podjął decyzję o przetransportowaniu 28 zakażonych koronawirusem pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Kaliszu do szpitala zakaźnego w Poznaniu.

Wojewoda wydał też decyzję o skierowaniu dodatkowego personelu do pracy w kaliskim ośrodku. - Podjęliśmy szereg działań, które pozwolą ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa na terenie placówki. Kluczowe jest przede wszystkim zapewnienie odpowiedniej liczby personelu medycznego - oświadczył Mikołajczyk.

- W chwili, gdy szpital znajdował się w największej potrzebie, miasto Kalisz przekazało 100 tys. złotych wsparcia na zakup sprzętu. 17 kwietnia podpisałem dyspozycję na kolejnych 30 tys. złotych na środki ochrony osobistej dla pogotowia ratunkowego - przypomina prezydent Kinastowski.

Dodaje, że miasto pomaga jak może, ale tego samego oczekuje od szpitala. - Mam nadzieję, że pomimo różnic kompetencyjnych, w miarę dynamicznej sytuacji w DPS, dyrekcji szpitala uda się stworzyć warunki do pomocy personelowi i pensjonariuszom placówki przy ul. Winiarskiej - stwierdził Kinastowski.

Ewa Bąkowska - PAP

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum