Kalisz: 70 pacjentami zajmuje się kadra zakażona koronawirusem, "zaczyna nam brakować sił"

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 15 kwietnia 2020 08:50

Pracownicy Centrum opieki długoterminowej Salus, poddanego kwarantannie, apelują o pomoc. 70 pacjentami zajmuje się 17-osobowa kadra zakażona koronawirusem – poinformowała we wtorek wieczorem (14 kwietnia) dyrektor kaliskiego ośrodka Ewa Goździewicz.

Fot. Shutterstock

Centrum opieki długoterminowej Salus w ubiegły czwartek poddano kwarantannie po zdiagnozowaniu koronawirusa u jednej z pacjentek, którą przyjęto z oddziału udarowego kaliskiego szpitala.

Pacjentkę - jak poinformowała Goździewicz - przyjęto kilka dni przed wykryciem koronawirusa w kaliskiej lecznicy. Mimo zaostrzonych środków bezpieczeństwa sanitarnego doszło do kolejnych zakażeń, także wśród personelu ośrodka.

Służby sanitarne zamknęły ośrodek, który poddano kwarantannie, nikt nie może z niego wyjść, ani do niego wejść.

- Pracujemy dosłownie całą dobę. Mamy pod opieką 70 osób starszych, schorowanych, niewstających z łóżek, wymagających przewijania, karmienia, bliskiego kontaktu. Cały czas boimy się, że ich zarazimy. A do tego zaczyna nam po prostu brakować sił, jesteśmy osłabieni, jest nas za mało - powiedziała Ewa Goździewicz.

Po wykonaniu testów u wszystkich pacjentów i personelu 11 zakażonych pacjentów przetransportowano do szpitala w Poznaniu, na miejscu pozostało pięciu zakażonych podopiecznych, których stan określany jest jako stabilny.

Goździewicz dodała, że obecnie w centrum oprócz 11 pielęgniarek i pielęgniarza zakażeni są opiekunka medyczna, lekarz, zastępca oddziałowej, kierownik fizjoterapii, drugi dyrektor i dwie salowe.

- Jesteśmy przerażeni. Nie możemy odejść od łóżek podopiecznych, ale podchodząc do nich, ryzykujemy ich życie. Stosujemy wszelkie środki ochrony, ale to po prostu szaleństwo, że się nimi opiekujemy w takim stanie - powiedziała dyrektor ośrodka.

- Pomóżcie nam. Sytuacja jest dramatyczna - zaapelowała Ewa Goździewicz, dodając że "do tej pory spośród zarażonych podopiecznych Centrum zmarła jedna osoba. Boimy się kolejnych tragedii" - podkreśliła.

Zdaniem dyrektor Goździewicz największą pomocą byłaby podmiana kadry.

Poinformowała, że o sytuacji w ośrodku wiedzą Urząd miasta Kalisza, Wojewódzka Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna w Poznaniu, Powiatowa Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna w Kaliszu, Wielkopolski Oddział Wojewódzki NFZ i Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu.

Ewa Bąkowska (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum