KRDL: nowelizacja obniży poziom wykształcenia m.in. diagnostów laboratoryjnych

Autor: Elżbieta Puacz • • 16 lutego 2014 09:41

Kształcenie proponowane w projekcie ustawy doprowadzi do powstania rzeszy źle wyedukowanych diagnostów laboratoryjnych - czytamy w stanowisku dr Elżbiety Puacz, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, dotyczącym projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw.

Proponowany projekt pod pozorem niesienia pomocy dla szkół wyższych - poprzez ułatwianie uzyskania wyższego wykształcenia w postaci potwierdzania „efektów uczenia się” poza drogą formalną - prowadzi do realnego obniżenia poziomu wykształcenia przyszłych przedstawicieli wielu zawodów, w tym zawodu diagnosty laboratoryjnego.

Skutki projektowanych zmian - poza beneficjentami finansowymi w postaci szkół wyższych - będą długofalowe i będą odnosiły się do poziomu leczenia obywateli Polski. Proponowane kształcenie w projekcie ustawy doprowadzi do powstania rzeszy źle wykształconych diagnostów laboratoryjnych, którzy w procesie diagnostyczno-terapeutycznym odgrywają kluczową rolę, bowiem 70-90% decyzji lekarskich opiera się na badaniach laboratoryjnych i pracy diagnosty laboratoryjnego. Razem z pozostałymi zawodami medycznymi diagności laboratoryjni muszą posiadać najwyższy poziom wiedzy.

Zapewnienie wysokiej jakości kształcenia na kierunkach medycznych, szczególnie nieobjętych ochroną prawa unijnego, jak analityka medyczna/medycyna laboratoryjna, medycyna ratunkowa, fizjoterapia jest konieczne, mając na względzie szczególny charakter studiów medycznych, specyfikę kształcenia i wykonywania zawodów medycznych.

Ułatwianie otrzymania dyplomu uczelni wyższej na zasadzie uznawania 50% programu kształcenia osobom na podstawie ich doświadczenia zawodowego i potwierdzenia kompetencji zdobytych poza systemem szkolnictwa, nie może dotyczyć kierunków kształcących pracowników medycznych nieobjętych ochroną prawa unijnego.

W większości państw Unii Europejskiej czynności polskiego diagnosty laboratoryjnego wykonują lekarze lub farmaceuci, których program kształcenia jest jednolity i przewidziany w dyrektywie unijnej.

Jako środowisko widzimy konieczność powrotu do standardów kształcenia na kierunku medycyny laboratoryjnej/analityki medycznej na wzór kształcenia innych zawodów medycznych objętych ochroną prawa unijnego, czyli lekarzy, farmaceutów, pielęgniarek i położnych.

Standardy nauczania na kierunku analityka medyczna/medycyna laboratoryjna były obligatoryjne we wszystkich uczelniach naszego kraju i gwarantowały jednakowe, gruntowne przygotowanie do wykonywania zawodu, zaś efekty kształcenia umożliwiają realizację wybranych zagadnień w procesie nauczania.

Wprowadzane zmiany w kształceniu wyeliminują polskich diagnostów w zakresie uznawania ich kompetencji w krajach Unii, a także uniemożliwią udział we wspólnych ramach kształcenia opracowanych przez Europejską Konferencję Chemii Klinicznej i Medycyny Laboratoryjnej (European Federation of Clinical Chemistry and Laboratory Medicine) i uzyskanie Europejskiej Karty Specjalisty z Medycyny Laboratoryjnej.

W Polsce mamy 12 tys. czynnych zawodowo diagnostów laboratoryjnych, w tym ponad 3 tys. posiadających tytuł specjalisty. Jako samorząd  nie możemy wiec zgodzić się ze stwierdzeniem Ministerstwa Nauki, że proponowane zmiany są podyktowane wynikiem modelowania prawa do potrzeb polskiego rynku pracy, gdyż obecnie już ponad 500 diagnostów laboratoryjnych - absolwentów jednolitych studiów magisterskich na kierunku analityka medyczna/medycyna laboratoryjna w uniwersytetach medycznych - posiada status bezrobotnych i są zmuszeni szukać pracy na stanowiskach nie związanych z ochroną zdrowia lub poza granicami kraju.

Dr Elżbieta Puacz
prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych


Tytuł  od redakcji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum