Instrumentariuszka dokończyła operację? Szpital wydał oświadczenie: "Stanowczo dementujemy"

Autor: oprac. JKB • Źródło: dziennik.walbrzych.pl, TVN24, Gazeta Wyborcza, Rynek Zdrowia16 listopada 2021 19:11

Chirurg przerwał operację, zabieg dokończyła instrumentariuszka - ta wiadomość lotem błyskawicy obiegła media. 15 listopada szpital w Wałbrzychu wydał oświadczenie w sprawie: Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomego incydentu na sali operacyjnej.

Szpital zaprzeczył doniesieniom o wydarzeniach z sali operacyjnej. Zdj. ilustracyjne Fot. AdobeStock
  • W mediach opisano sytuację z Wałbrzycha, gdzie pod koniec października miało dojść do kuriozalnej sytuacji: chirurg miał odstąpić od kontynuowania operacji, a zabieg miała dokończyć instrumentariuszka
  • 15 listopada do tych doniesień odniósł się sam szpital, który wydał oświadczenie. "Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomego incydentu na sali operacyjnej"
  • - Zabieg został przeprowadzony zgodnie z procedurami. Lekarz chirurg był obecny przy pacjentce od początku do zakończenia prowadzonej operacji - dodają przedstawiciele lecznicy

Szpital w Wałbrzychu wydał oświadczenie

- Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomego incydentu na sali operacyjnej Szpitala Specjalistycznego im. Dra A. Sokołowskiego w Wałbrzychu. Kłamstwem jest, jakoby lekarz odszedł od operowanej pacjentki, a zabieg dokończyła pielęgniarka-instrumentariuszka – czytamy na wstępie oświadczenia.

Komunikat to odpowiedź na informację, że w szpitalu miało dojść do kuriozalnej sytuacji na sali operacyjnej: niedoświadczony chirurg odstąpił od operacji, a zabieg miała dokończyć instrumentariuszka. Czy rzeczywiście tak było? Władze placówki zaprzeczają, twierdzą, że informacje, które przekazano do mediów i administracji publicznej są całkowicie nieprawdziwe i uderzają w szpital.

Zdaniem autorów oświadczenia, takie działanie jest próbą "destabilizacji funkcjonowania" placówki.

- Dodać należy, że lekarz chirurg po zakończeniu operacji uczestniczył w przeniesieniu pacjentki ze stołu operacyjnego na wózek pooperacyjny. Fakt ten potwierdza również pielęgniarka-instrumentariuszka asystująca podczas całego zabiegu – informuje szpital.

Na koniec stanowiska, zaznaczono, że przedstawiciele Dolnośląskiej Izby Lekarskiej w wałbrzyskim szpitalu, "poruszeni nieprawdziwymi informacjami zawartymi w piśmie uderzającym w lekarzy i personel Szpitala oraz podważającym zaufanie pacjentów, skierowali do Dolnośląskiej Izby Lekarskiej wniosek o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie wymierzonego w Szpital oszczerczego pisma".

Pismo szpitala w Wałbrzychu.png
Pismo szpitala w Wałbrzychu.png

Czytaj: Chirurg miał przerwać operację. Zabieg dokończyła instrumentariuszka? Szpital dementuje

Nowa choroba mocno wpłynie na rynek pracy i liczbę zwolnień lekarskich

Co się stało na sali operacyjnej w Wałbrzychu?

Kilka dni temu media obiegła informacja o tym, że pod koniec października w Specjalistycznym Szpitalu im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu doszło do niecodziennego zdarzenia.

W czasie zabiegu u pacjenta z nagłym przypadkiem, chirurg przerwał miał przerwać podjęte czynności, a w konsekwencji to instrumentariuszka musiała dokończyła zabieg.

O sytuacji na bloku operacyjnym i w placówce powiadomili media medycy zatrudnieni w lecznicy, którzy list w sprawie zaadresowali również do wojewody, ministra zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Autorami pisma są byli pracownicy oddziału chirurgii ogólnej. Są to lekarze, którzy w ostatnim czasie złożyli wypowiedzenia z pracy.

- Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy, z uwagi na postępowanie dyrekcji, wypowiedzenia złożyło trzech lekarzy chirurgów prowadzących Zakład Endoskopii Zabiegowej. Następnie zwolniony bez logicznego uzasadnienia został zastępca ordynatora oddziału, a obecny ordynator przesunięty na stanowisko zastępcy. Od 1 października oddział funkcjonuje bez kierownika - cytuje pismo medyków portal TVN24.

Sprawdź: Powstaje nowy zawód medyczny. Pielęgniarka, ratownik i dietetyk będą asystować chirurgom

Ważne zmiany w POZ. Jest rozporządzenie ministra zdrowia. Chodzi o nocną i świąteczną opiekę

Poważny problem w wałbrzyskiej placówce

Jak przyznali lekarze po pewnym czasie placówka zatrudniła dwóch nowych specjalistów chirurgii ogólnej.

- Niestety jasnym okazał się fakt, że nie są zdolni do samodzielnego wykonywania podstawowych operacji ostrodyżurowych. W konsekwencji doprowadziło to do sytuacji, w której jeden z zabiegów zmuszona została dokończyć instrumentariuszka - informował dziennik.walbrzych.pl powołując się na doniesienia od medyków.

Medycy w piśmie przypomnieli, że oddział chirurgiczny w placówce posiada ponad 40 łóżek. Natomiast dyżurujący lekarz pod swoją opieką ma także pacjentów z Oddziału Chirurgii Onkologicznej, Urologii oraz Chirurgii Twarzowo-Szczękowej. Ponadto ma prowadzić konsultacje przypadków trafiających na SOR.

- Do tej pory dyżury były jednoosobowe z drugim chirurgiem „pod telefonem”. Jako, że tak, jak we wszystkich oddziałach chirurgicznych w Polsce, kryzys kadrowy dotarł do nas wiele miesięcy wcześniej, w dyżurowaniu do pewnego czasu pomagali chirurdzy onkolodzy. Pomimo tego wielokrotnie w pracy pozostawał jeden chirurg, obarczony ogromną ilością obowiązków, przekraczających jakiekolwiek normy  czasu pracy – napisali lekarze.

Z kolei jak przekazała "Gazeta Wyborcza", w tym samym szpitalu w Wałbrzychu problemy narastają także na oddziale pediatrii, gdzie brakuje lekarzy. 

Czytaj: Ta pielęgniarka to Mistrzyni Ceremonii na sali operacyjnej. "Bez niej nie odbędzie się żaden zabieg"

Nowa tabela płac w ochronie zdrowia. Podwyżki dla pielęgniarek, lekarzy, ratowników

Średnia wieku pielęgniarek to 53 lata. Szefowa NIPiP alarmuje: "Pielęgniarka idzie na emeryturę i umiera"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum