Hałabuz: chcemy oceny ministra zdrowia przez samorząd lekarski

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 23 kwietnia 2020 10:44

- Już na samym początku pandemii koronawirusa powinny zostać wdrożone wszystkie możliwe działania, aby nie brakowało sprzętu ochrony osobistej i była możliwości izolacji chorych z kontaktu. Tego zabrakło - przekonywał w czwartek (23 kwietnia) w rozmowie z Radiem Zet Krzysztof Hałabuz, prezes Porozumienia Chirurgów SKALPEL, które uważa, że minister zdrowia Łukasz Szumowski niedopełnił obowiązków.

Krzysztof Hałabuz: Kadry medyczne codziennie mają kontakt z chorymi, którzy są bardzo często niedodiagnozowani, jeśli chodzi o zakażenie wirusem. Fot. Shutterstock

Jak przekonuje Krzysztof Hałabus przygotowanie kraju do pandemii wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2 zostało w Polsce przeprowadzone "nonszalancko".

- To, że w Polsce w tej chwili jest tak wielu medyków zarażonych, nie wynika jak powiedziano niedawno z brawury, ale z niedoborów sprzętowych. Kadry medyczne codziennie mają kontakt z chorymi, którzy są bardzo często niedodiagnozowani, jeśli chodzi o zakażenie wirusem. Ta prewencja powinna być wykonana w maksymalnie możliwy sposób. Są to relatywnie tanie rozwiązania, chociaż oczywiście przy obecnym zapotrzebowaniu trudne do wykonania, jednak możliwe do przeprowadzenia. Uważamy, że nie wszystkie możliwe środki i sposoby zostały wykorzystane, aby takie zabezpieczenia stworzyć - uznał prezes Porozumienia Chirurgów SKALPEL.

Dodał, że - jak uważa - w takiej sytuacji rolą Porozumienia jest złożyć odpowiedni wniosek do rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy, jeśli podejrzewa ono, że niedopełnienie obowiązków przez ministra miało miejsce. - Dalsze działania pozostają w kompetencjach Izby Lekarskiej - mówił prezes Hałabuz. Jak powiedział, decydowanie o tym co dalej z wnioskiem jest rolą rzecznika odpowiedzialności zawodowej i to on może wszcząć dochodzenie przed Sądem Lekarskim.

Prezes Hałabuz odniósł się także do wypowiedzi wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, który mówił w jednym z wystąpień, że zakażenia koronawirusem się szerzą, gdyż środowisko medyczne nieprzestrzegania procedur.

Zdaniem prezesa Porozumienia, jest to opinia bardzo krzywdząca dla środowiska medycznego. - Osobiście, nie znam przypadków, kiedy lekarze w świadomy sposób wybierają taki sposób podchodzenia do zagrożenia. Inaczej się dzieje, jeśli nie mają możliwości zapewnienia sobie pełnego stroju zabezpieczającego, wtedy możemy powiedzieć, że jest to brawurowy sposób, ale nie jest to celowe, zamierzone działanie - podkreślił.

Skomentował też zarzut, że personel medyczny nie stawia się na wezwania wojewodów, aby uzupełnić braki kadrowe, w tych miejscach, w których one są.

- Jest to bardzo smutne zjawisko. Kodeks Etyki Lekarskiej mówi jasno, że mamy obowiązek stawić się do takiej pracy. Widać jednak, że strach przed zakażeniem jest gigantyczny. Część lekarzy nie podejmuje takich wyzwań. Wolą zapłacić kary w postaci grzywny. Są też jednak przypadki odwrotne. Jestem świeżo po rozmowie z młodą lekarką po stażu, która otrzymała prawo wykonywania zawodu. Zgłosiła ona w urzędzie gotowość podjęcia pracy i niestety otrzymała odpowiedź, że w tym momencie nie ma dla niej pracy - mówił Krzysztof Hałabus.

Dodał też, iż równie przykre jak to, że niektórzy medycyny nie zgłaszają się do pracy zgodnie z nakazem, jest też i to, że nakaz pracy otrzymali lekarze emeryci obciążeni chorobami i młode matki. To jest dla nas też równie niezrozumiałe.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum