Grzesiowski: aby epidemia koronawirusa zwolniła, musi zachorować ok. 60 proc. ludzi Dr Paweł Grzesiowski Fot. PTWP

Wszyscy mamy do przebiegnięcia ten sam maraton. Musi zachorować około 60 procent społeczeństwa globalnego, aby epidemia wyraźnie zwolniła. Zasadnicza różnica jest w tym, czy przebiegniemy ten maraton w dwie godziny, czy w dwa dni - powiedział w niedzielę (5 kwietnia) na antenie TVN24 dr Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie immunologii i terapii zakażeń.

W TVN24 dziennikarka Justyna Pochanke przytoczyła szacunki "ekspertów, którzy pracują ze sztuczną inteligencją i robią matematyczne modele pandemii na danym obszarze". Według ich przewidywań w Polsce pik epidemii koronawirusa nastąpi "raczej w drugiej połowie maja", potem będzie długie wypłaszczenie, a znaczącej poprawy możemy spodziewać się dopiero w wakacje.

Dr-a Grzesiowskiego prezenterka zapytała, jak w świetle tych wyliczeń może wyglądać polski scenariusz np. na najbliższy miesiąc.

Ekspert przypomniał, że tak naprawdę wszystkie modele rozwoju epidemii koronawirusa przebiegają dokładnie w tym samym kształcie, tylko w rożnym czasie.

- Jeśli w tej chwili mamy dzienny przyrost nowych przypadków na poziomie 400 czy 500, to ma się to kompletnie nijak do tego, kiedy ten przyrost wynosi kilka tysięcy dziennie - dlatego, że liczba osób trafiających wówczas do szpitali i wymagających intensywnej terapii jest dziesięcio- czy stukrotnie wyższa - wyjaśniał. 

Ocenił, że polski scenariusz - dzięki temu, że mamy w tej chwili "wygaszoną większość dziedzin, gdzie ludzie się spotykali", będzie zupełnie inny. Zaznaczył, że "będziemy chorować dłużej, będziemy ten maraton biegli wolniej", ale będzie to przede wszystkim z korzyścią dla pacjentów, którzy trafiają na oddziały intensywnej terapii. - Mam wciąż nadzieję, że starczy dla nich respiratorów - mówił.

Zapytany, czy jego zdaniem izolacja polskiego społeczeństwa powinna być zaostrzona, stwierdził, że w tej chwili nie ma żadnych dowodów na to, ze zakażenia szerzą się na skutek złej izolacji.

Przyznał jednak, że musimy liczyć ze wzrostem zachorowań. - Myślę, że za dwa tygodnie będziemy mieli 10, możne 15 tysięcy chorych. Ale to nie będzie 150 tysięcy, tak jak wydarzyło się w kilka tygodni we Włoszech, Hiszpanii czy Francji. Naszym głównym problemem w tej chwili są te miejsca, gdzie nie możemy izolować ludzi - mówił dr Grzesiowski. Dodał, że chodzi m.in. o szpitale, domy pomocy społecznej, zakłady opiekuńcze. 

Na pytanie, dlaczego nasze przyrosty są na razie na wspomnianym poziomie, a reszta świata notuje dobowy wzrost zakażeń na poziomie tysięcy, dr Grzesiowski odpowiedział: - Bo siedzimy w domach.

Przypomniał, że Polska jako jeden z niewielu krajów bardzo wcześnie zamknęła szkoły. Według Grzesiowskiego był to jeden z kluczowych momentów w walce z pandemią. - Jak wiemy, dzieci chorują w większości przypadków bezobjawowo, dlatego są doskonałymi przenosicielami infekcji. W Polsce to nie funkcjonuje, chorują głównie starsi dorośli - podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.