Grypa: bilans zysków, bilans strat

Autor: Rzeczpospolita, KR/Rynek Zdrowia • • 01 grudnia 2009 13:47

Według wstępnych szacunków, w tym roku Polacy wydali już na grypę ok. 130 mln złotych.

Na podstawowe leki ok. 260 tysięcy chorych na grypę wydało w listopadzie ok. 13 mln złotych...

W listopadzie na grypę zachorowało 260 tysięcy osób. Jak obliczyła Rzeczpospolita, do końca roku epidemia może kosztować firmy i chorujących ponad 220 mln zł.

– Na podstawowe leki przeciwgrypowe lub stosowane w przeziębieniu chory wydaje ok. 30 zł. Wydatek ten wzrasta prawie dwukrotnie, gdy potrzebne są antybiotyki – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Halina Jeszka z Apteki św. Jana w Chorzowie.

Jak informuje, dużą popularnością cieszą się preparaty łączące działanie przeciwzapalne i przeciwgorączkowe oraz wzmacniające odporność.

– Generalnie klienci coraz częściej nie sugerują ceną a reklamami, głównie telewizyjnymi. Kupują np. droższą aspirynę zamiast polopiryny, chociaż to lek o tym samym składzie – uważa farmaceutka.

Na podstawowe leki ok. 260 tysięcy chorych wydało więc w listopadzie ok. 13 mln zł. Co istotne większość z leków stosowanych przy przeziębieniach czy grypie nie jest refundowanych przez NFZ.

Do tego trzeba jeszcze doliczyć preparaty wzmacniające odporność, po które chętniej niż zwykle sięgnęli straszeni grypą Polacy oraz szczepionki przeciw grypie sezonowej, za którą trzeba było zapłacić ok. 30-35 zł. Wydatki na leki mogły być więc o wiele wyższe. Według szacunków Jana Bondara, rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS), tylko co piąta osoba z grypą zgłasza się do lekarza. Pozostali wybierają leczenie się domowymi sposobami lub prywatne wizyty.

Grypa to również dodatkowy koszt dla firm i ZUS. W przypadku przeziębienia chory zostaje w domu ok. 5 dni. Gdy choruje na grypę, jego absencja może się wydłużyć nawet do dwóch-trzech tygodni. Chorujący pracownik „kosztuje” pracodawcę oraz ZUS, który płaci zasiłek chorobowy. Jeśli na zwolnieniu lekarskim przebywa pracownik, który zarabia 3 tys. zł, to ZUS lub pracodawca muszą mu wypłacić  80 proc. pensji, czyli – w tym przypadku – ponad 2,5 tysiąca złotych.

Z szacunków Rzeczpospolitej wynika, że firmy zapłaciły w listopadzie prawie 58 mln zł pensji dla chorych, a ZUS wypłacił im. ok 16 mln zł zasiłków. Firmy są też zmuszone płacić za nadgodziny pozostałych pracowników albo szukać chętnych na zastępstwo np. w agencjach pracy tymczasowej.

– Wiele firm zainwestowało w szczepienia swoich pracowników i bezpośrednio monitoruje ilość zachorowań. Choć nie spotkaliśmy się jeszcze z kryzysową sytuacją, w której byłaby potrzeba dostarczenia w krótkim kilkudziesięciu pracowników, przedsiębiorstwa składają do nas zapytania, czy jest taka możliwość. Dotyczy to szczególnie firm, w których przebiegają procesy produkcyjne, których nie można zatrzymać – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju rynków w agencji pracy Work Service.

Według szacunków zastępstwo tylko za co dziesiątego nieobecnego w listopadzie pracownika kosztowałoby firmy co najmniej 18 – 20 mln zł. Wygląda na to, że na grypę najmniej wydaje służba zdrowia. Jak podał GIS, na testy na obecność wirusa grypy typu A/H1N1 wydano do tej pory ponad 1 mln zł. Laboratoria, w których wykonywane są badania wirusa grypy Ministerstwo Zdrowia dofinansowało kwotą 2,5 mln zł. Koszty leczenia chorych na grypę szpitale oszacowały na ok. 500 tys. zł.

Obroty firm farmaceutycznych wzrosły o jedną piątą. Na grypie zarabiają też producenci środków higienicznych: mydła, jednorazowych husteczek i ręczników papierowych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum