Szacuje się, że ok. 10 000 osób choruje obecnie w Polsce na gruźlicę, chociaż należy dodać, że nieokreślona dziś liczba chorych wciąż pozostaje poza systemem leczenia - informuje Dziennik Zachodni.

Leczenie zakaźnej gruźlicy płuc jest w Polsce obowiązkowe, jednak część pacjentów po wyjściu ze szpitali, gdzie dostają leki za darmo, rezygnuje z terapii.

Powodów takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze od kwietnia br. pacjenci mają problem z dotarciem do specyfików. Najpierw firma farmaceutyczna Jelfa przestała produkować podstawowy lek przeciwprątkowy, isoniazid, a wkrótce okazało się, że Ministerstwo Zdrowia nie zadbało o rejestrację zamiennika. Obecnie zastępczy lek przeciwprątkowy jest sprowadzany z Czech. Występują jednak przejściowe braki w zaopatrzeniu. Kolejnym powodem rezygnacji pacjentów z terapii jest cena leku.

Jeśli gruźlica nadal będzie wymykała się spod kontroli, tak jak to jest w tej chwili, to do krajów o najniższej zapadalności na tę groźną chorobę dołączymy dopiero za ok. 20-30 lat.

Żeby pacjenci pozostawali pod stałą opieką lekarzy można by wprowadzić, wzorem choćby krajów skandynawskich, tzw. leczenie nadzorowane. Nadzór nad chorym miałby jego lekarz rodzinny i to pod jego okiem pacjent zażywałby leki. Na razie to jednak mrzonki, choć ministerstwo opracowuje już stosowne procedury.

W zeszłym roku u 55 Polaków wykryto tzw. gruźlicę wielolekooporną - najbardziej trudną do wyleczenia. Jej intensywna terapia może trwać nawet 24 miesiące. Leczenie chorych z takimi skomplikowanymi postaciami gruźlicy jest 100 razy droższe i znacznie mniej skuteczne. Tymczasem Polska plasuje się na siódmym miejscu krajów o najwyższej zachorowalności na gruźlicę spośród 27 krajów Unii Europejskiej.

– Wyższą zapadalność na gruźlicę mają: Rumunia (najwyższa w Europie), Bułgaria, Litwa, Estonia, Łotwa i Portugalia. Nadal zapadalność na gruźlicę jest w Polsce 4-krotnie wyższa niż w krajach o najlepszej sytuacji epidemiologicznej, tj. w krajach skandynawskich, Holandii i Niemczech, ale również większa niż w krajach często porównywanych z Polską, np. w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech - mówi wiceminister zdrowia Jakub Szulc.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.