Głusi na porady specjalistów. Co czwarty senior nigdy nie badał słuchu

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia28 sierpnia 2021 18:00

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut badań IQS na zlecenie Amplifon, problem ze słuchem może dotyczyć nawet 2,6 mln nigdy niediagnozowanych pod tym kątem osób po 60. roku życia.

Badania pokazały, że blisko połowa osób po sześćdziesiątym roku życia cierpiała lub cierpi na problemy ze słyszeniem. Fot. AdobeStock
  • Utrata słuchu to proces nieuchronny, nieodwracalny i stale postępujący, ale następstwa niedosłuchu są odczuwalne coraz bardziej od 20-30 lat wraz z rozwojem współczesnych społeczeństw i potrzebą swobodnej komunikacji
  • Pacjenci mający klasyczną odmianę częściowej głuchoty są w stanie zrozumieć zaledwie około 10-15 proc. słów, bardzo często nie są w stanie normalnie porozumiewać się z bliskimi oraz podczas codziennej aktywności z otoczeniem
  • Brak działań w kierunku poprawy zdolności słyszenia co za tym idzie komunikacji, prowadzi do stopniowej izolacji a w skrajnych przypadkach do społecznego wykluczenia
  • Współczesne metody chirurgiczne i technologiczne pozwalają pomóc prawie każdemu pacjentowi z niedosłuchem, niezależnie od tego, co jest jego przyczyną

Pogarszający się słuch to nie lada problem

Najnowsze dostępne dane demograficzne Głównego Urzędu Statystycznego (stan na koniec 2020 r.) mówią o blisko 10 milionach Polaków (9 800 233) urodzonych przed 1960 r., czyli będących obecnie powyżej 60. roku życia (ta grupa uwzględniona została w reprezentatywnym na skale kraju badaniu dot. słuchu seniorów).

Badania pokazały, że blisko połowa ankietowanych osób (49 proc.) cierpiała lub cierpi na problemy ze słyszeniem w codziennych sytuacjach, a co 6. osoba odczuwa takie dolegliwości stale.

Wśród najczęstszych konsekwencji wskazywanych podczas wywiadów znalazły się trudności w trakcie oglądania telewizji lub słuchania muzyki (30 proc.), frustracja z powodów kłopotów z komunikacją ogólnie (21 proc.), niemożliwość porozumienia się z najbliższymi (11 proc.), problemy z załatwieniem spraw urzędowych (10 proc.) oraz niezrozumienie przez wnuki/rodzinę (8 proc.).

Nieuchronny proces, ale…

Prof. Henryk Skarżyński, wybitny otolaryngolog, audiolog i foniatra, twórca i dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, konsultant krajowy w dziedzinie Otorynolaryngologii wyjaśnia, że starzenie się organizmu człowieka dotyczy wszystkich organów i układów.

- To proces nieuchronny, nieodwracalny i stale postępujący znany od dziesięcioleci, ale następstwa niedosłuchu są odczuwalne coraz bardziej od 20-30 lat wraz z rozwojem współczesnych społeczeństw i potrzebą swobodnej komunikacji. Po 65. roku życia ma je około 50 proc., a po 70. roku życia już 75 proc. osób. – mówi specjalista.

Dodaje: - Mówimy o takich problemach, które mają wpływ na codzienny kontakt z otoczeniem. Niestety powiększa się grupa osób, których słuch w zakresie niskich częstotliwości jest dobry, ale w zakresie wysokich pojawiają się nawet głębokie uszkodzenia z częściową głuchotą włącznie. To powoduje, że coraz gorzej rozumieją mowę.

Pacjenci mający klasyczną odmianę częściowej głuchoty są w stanie zrozumieć zaledwie około 10-15 proc. słów. Takie osoby bardzo często nie są w stanie normalnie porozumiewać się z bliskimi oraz podczas codziennej aktywności z otoczeniem. Mają problem z załatwieniem swoich spraw urzędowych, zrobieniem zakupów, pójściem do lekarze czy do apteki.

Problem nie tylko z komunikacją

Jak zaznacza ekspert problemy ze słuchem to jednak nie tylko utrudniona komunikacja z innymi ludźmi. U osób starszych z lekkim niedosłuchem dwukrotnie, ze średnim niedosłuchem trzykrotnie, a z głębokim niedosłuchem aż pięciokrotnie zwiększa się prawdopodobieństwo zachorowania na depresję.

- Coraz częściej obserwujemy wycofywanie się lub izolację. U takich osób częściej diagnozuje się zaburzenia pamięci, zaburzenia funkcji poznawczych, chorobę Alzheimera. Ponad 60 proc. z nich skarży się na przemijające lub stałe szumy uszne. Jesteśmy starzejącym się społeczeństwem. Zatem rośnie grupa seniorów i skala problemu – podkreśla prof. Skarżyński.

Jak przekonuje tym problemom często jednak można zaradzić, wykorzystując zdobycze najnowszej technologii. Rozwiązanie systemowe to powszechne, obejmujące całą populację badania przesiewowe. Wczesne wykrywanie wad słuchu, wczesne wspomaganie słyszenia aparatami a tam, gdzie jest już głuchota przy pomocy różnych urządzeń wszczepialnych - implantów słuchowych.

- Od 1997 roku rozwijam pierwszy w świecie program wszczepiania implantów z zachowaniem istniejącego przedoperacyjnego słuchu. Wykonałem takich operacji najwięcej na świecie, a moje nazwisko w międzynarodowym przeglądzie literatury dla hasła częściowa głuchota (ang. partial deafness) znajduje się na pierwszym miejscu. W ciągu blisko 25 lat mojej aktywności klinicznej i naukowej pokonałem wiele barier by osoby z częściowymi głębokimi niedosłuchami lub głuchotą mieli szanse na skuteczne leczenie – dodaje profesor.

Niechęć seniorów do badania słuchu

Według cytowanego już badania (Amplifon) ponad 2,6 mln osób pow. 60 roku życia nie było nigdy diagnozowanych pod kątem słuchu. Z czego wynika niechęć seniorów do badań? Dlaczego nie trafiają do specjalistów?

Prof. Skarżyński wskazuje, że przyczyn jest wiele. Czasem obiektywnych, ale w większości subiektywnych, które mają wpływ na codzienne funkcjonowanie człowieka.

Powoli postępujący niedosłuch pozwala się do niego przyzwyczaić do pewnego stopnia. Ponadto dla wielu osób problemy ze słuchem to synonim starzenia się. Z tego powodu wstydzą się o tym mówić oraz bagatelizują problem i nie zgłaszają się do lekarza specjalisty.

- Wielu moich pacjentów wspominało o nieprzyjemnych reakcjach otoczenia, gdy nie dosłyszeli jakiejś informacji, prosili o powtórzenie lub zareagowali nieadekwatnie do sytuacji. To z kolei skutkuje także niechęcią do posiadania aparatu słuchowego, ponieważ takie osoby obawiają się stygmatyzacji ze strony społeczeństwa. Jednak taka postawa i brak jakichkolwiek działań podjętych w kierunku poprawy zdolności słyszenia co za tym idzie komunikacji prowadzi do stopniowej izolacji a w skrajnych przypadkach do społecznego wykluczenia – mówi prof. Skarżyński

Dodaje: - Dziś śmiało można powiedzieć, że współczesne metody chirurgiczne i technologiczne pozwalają pomóc prawie każdemu pacjentowi z niedosłuchem, niezależnie od tego, co jest jego przyczyną – uszkodzenia ucha zewnętrznego, środkowego czy wewnętrznego.

Słuch w programie Profilaktyka 40 Plus?

Rynek Zdrowia zapytał prof. Skarżyńskiego czy nie byłoby dobrym pomysłem włączenia do programu Profilaktyka 40 Plus badań słuchu dla osób po 60 roku życia?

- Badań przesiewowych mamy wiele, w tym pionierskich na skalę światową. Warto podkreślić, że Polska to jeden z nielicznych krajów na świecie, w którym badania przesiewowe słuchu wykonuje się na szeroką skalę. Na początku lat 90-tych z małą grupą współpracowników oraz we współpracy z czołowymi ośrodkami zagranicznymi opracowałem pierwszy program wczesnego wykrywania wad słuchu u noworodków, a następnie niemowląt oraz stworzyłem podwaliny pod programy badań przesiewowych – w wieku przedszkolnym i szkolnym – mówi prof. Skarżyński.

Dodaje: - Opracowaliśmy m.in. metody, procedury i urządzenia służące do ich przeprowadzania. W przypadku osób dorosłych badania przesiewowe powinny się odbywać co 5 lat po ukończeniu 50 r.ż., następnie od 60 r.ż. co 3 lata. Jednak bardzo niepokojący jest fakt, że w przypadku osób dorosłych, które powinny być bardziej świadome zagrożeń, jakie niesie wada słuchu, pomiędzy wystąpieniem pierwszych objawów utraty słuchu a konsultacją audiologiczną upływa od 15 do 20 lat.

Jak podkreśla specjalista, to z tego powodu od 2016 roku (z przerwą spowodowaną pandemią) zespół Światowego Centrum Słuchu, członkowie Komitetu Nauk Klinicznych PAN oraz eksperci z kilkunastu specjalności, realizują Wielospecjalistyczny Program Przeciwdziałania Chorobom Cywilizacyjnym i Wsparcia Zdrowia Polaków „Po Pierwsze Zdrowie”, który co roku dociera bezpośrednio do kilkunastu tysięcy osób we wszystkich regionach kraju.

- Jest to największy, profilaktyczny, wielospecjalistyczny program wspierania zdrowia Polaków, kształtujący postawy prozdrowotne oraz solidarność międzypokoleniową we wzajemnym wspieraniu zwłaszcza pokolenia seniorów. Poważnie liczę na dobre efekty coraz szerszego wdrażania programu wykrywania wad słuchu u dzieci rozpoczynających edukację szkolną. Liczę, że niezależnie od innych naszych działań, to najmłodsi będą realnym sprzymierzeńcem i stymulatorem coraz powszechnych badań u ich rodziców a zwłaszcza babć i dziadków - mówi prof. Henryk Skarżyński.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum