Głogów: neurolodzy odchodzą, bo nie dają rady?

Autor: Gazeta Lubuska/Rynek Zdrowia • • 17 września 2009 12:31

Dwóch lekarzy specjalistów z oddziału neurologii Szpitala Miejskiego w Głogowie, w tym ordynator, złożyło wypowiedzenia z pracy. Oboje mówią, że już nie mają siły pracować w takim systemie jak dotychczas.

To może być problem, bo specjalistów na tym oddziale jest... dwóch. Pomaga im pracująca kilka godzin dziennie lekarka. Tych trzech lekarzy opiekuje się czterdziestoma pacjentami neurologii. Oprócz tego są wzywani na konsultacje na wszystkie oddziały w szpitalu oraz na izbę przyjęć. Prowadzą także około 30 pacjentów programu leczenia stwardnienia rozsianego - pisze Gazeta Lubuska.
 
- Już dawno alarmowałam, że na naszym oddziale jest nas za mało. Dyrektor obiecał pomóc, ale się dotychczas nie udało. W tym roku pomocy odmówili nam interniści, którzy nas wspierali. W takiej sytuacji otrzymałam polecenie, by zorganizować całodobowe dyżury lekarskie. Ponieważ dyrekcja nie odpowiadała na moje pisma, postanowiliśmy złożyć wypowiedzenia – tłumaczy ordynator Halina Steranka.

Dodaje, że gdyby neurolodzy zgodzili się na codzienne dyżury, mogłoby to skutkować zagrożeniem dla prawidłowej opieki nad chorymi. Skrajnie przemęczony lekarz stanowi zagrożenie dla chorych ludzi.

Problemy na neurologii są od kilku miesięcy. Gdy powiększono oddział i przeniesiono go do innego, wyremontowanego skrzydła, liczba pacjentów wzrosła dwukrotnie, ale niestety nie zwiększyła się liczba personelu.  

Kiedyś było tu sześciu lekarzy specjalistów. Teraz zostało tylko dwóch. Dyrektor szpitala szukał neurologa. Były ogłoszenia w prasie. Niestety, nikt się nie zgłosił.

Jak twierdzi ordynator, gdyby zgodziła się wypełnić zalecenia dyrekcji, to wraz z kolegą musieliby pracować na zmiany po 32 godziny, z 17 - godzinną przerwą na odpoczynek.

Jak czytamy w Gazecie Lubuskiej, dyrektor szpitala Tadeusz Tofel zapowiedział, że znajdzie nowych lekarzy na miejsce tych, którzy chcą odejść.

- Ta dwójka ma trzymiesięczne wypowiedzenia. Mamy deklaracje dyrektora, że będzie szukał nowych lekarzy i nie ma obaw, by pacjenci zostali bez opieki - wypowiedział się dla prasy członek zarządu powiatu Grzegorz Aryż.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum