Ginekolodzy opracowali kartę obdukcji dziecka molestowanego

Autor: PAP, onet.pl/Rynek Zdrowia • • 19 maja 2009 19:14

Kartę obdukcji dziecka molestowanego oraz zasady badania i leczenia osób nieletnich opracowali śląscy ginekolodzy. Dokumenty zostały włączone do rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG) postępowania w takich przypadkach.


Nad kartą i rekomendacjami pracowali w ub. roku eksperci PTG pod kierunkiem prof. Violetty Skrzypulec z Zakładu Profilaktyki Chorób Kobiecych i Seksuologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (ŚlUM). Rezultaty ich pracy przedstawiono we wtorek w Katowicach podczas konferencji adresowanej do śląskich wychowawców i pedagogów – podaje PAP i portal onet.pl.

Prof. Skrzypulec mówiła we wtorek, że wytyczne przygotowano zgodnie z założeniami, by wykorzystywane dzieci były badane i wypytywane o traumatyczne dla nich przeżycie tylko raz i otrzymywały wtedy kompleksową pomoc lekarską, w tym psychoterapeutyczną, a jednocześnie zbierany był kompletny materiał dowodowy dla prokuratury.

Jak podkreślają specjaliści PTG, powołując się na szacunkowe dane Komitetu Ochrony Praw Dziecka, w Polsce co piąta dziewczynka i co piętnasty chłopiec poniżej 15. roku życia doświadcza różnych form nadużycia seksualnego. Większość ofiar zna przy tym sprawców nadużyć seksualnych, a około 14-20 proc. aktów przemocy dokonuje się wewnątrz rodziny.

Eksperci wskazują m.in., że w razie podejrzenia wykorzystania seksualnego dziewczynki obdukcji powinien dokonać położnik- ginekolog; a w przypadku chłopca - chirurg dziecięcy z położnikiem- ginekologiem. Podejrzenie molestowania jest przy tym sytuacją, kiedy lekarze mogą działać w warunkach wyższej konieczności - naruszając inne procedury.

Chodzi np. o wymagane prawem uzyskanie zgody opiekunów prawnych dziecka na przeprowadzenie badań i leczenie w przypadku gdyby wynikająca z tego zwłoka mogłaby zagrażać życiu lub zdrowiu, ale też utratą dowodów. Lekarze też - zgodnie z prawem - muszą powiadomić o każdym przypadku podejrzenia wykorzystania seksualnego policję i prokuraturę, a także opiekunów, jeśli dziecko trafia do szpitala bez nich.

W takich przypadkach dzieci powinny być przyjmowane przez lekarzy bezzwłocznie, a badanie powinno odbywać się w pomieszczeniu ustronnym - z zachowaniem ich prywatności i intymności. Lekarzowi powinna towarzyszyć osoba asystująca, np. pielęgniarka oraz zaufana osoba wskazana przez dziecko, np. matka lub siostra.

Analizę medyczno-sądową wykorzystywanego dziecka należy przeprowadzić przed upływem trzeciej doby od aktu seksualnego; im wcześniej nastąpi badanie i pobranie próbek, tym większe prawdopodobieństwo dokumentacji dowodów. Obecnie nawet u 60 proc. zgwałconych dzieci nie udaje się wykryć śladów uszkodzeń układu moczowo-płciowego.

Eksperci PTG przypominają w swoich wytycznych, że ryzyko zajścia w ciążę w następstwie incydentu przemocy seksualnej określa się na ok. 5 proc. Dlatego rutynowo należy wykonać test ciążowy, a także - zgodnie z indywidualnymi wskazaniami - umożliwić zastosowanie odpowiedniej antykoncepcji.

Lekarze podkreślają również, że - zgodnie z prawem - każda wizyta osoby nieletniej u ginekologa w sytuacjach standardowych powinna odbywać się w obecności opiekuna prawnego, choć samo badanie może odbyć się bez jego udziału. Badanie i leczenie dziewczynki przed 16. rokiem życia wymaga zgody jej rodzica, powinien on też wiedzieć o ew. rozpoczęciu przez nią współżycia.

Równocześnie w każdym przypadku stwierdzenia współżycia przed 15. rokiem życia dziecka, lekarz powiadomić policję lub prokuraturę. Po ukończeniu 16 lat, każde badanie i leczenie, w tym także przepisanie środków antykoncepcyjnych, wymaga zgody obu stron - rodzica i dziecka.

Ginekolodzy oceniają przy tym, że świadomość tak dzieci, jak i rodziców na temat antykoncepcji jest niewielka. Wielu rodziców, przychodzących z nastolatkami do ginekologa, traktuje np. antykoncepcję hormonalną jako doraźny, "wakacyjny" środek zabezpieczający przed ciążą. Tymczasem zwłaszcza młody organizm wymaga indywidualnego doboru antykoncepcji.

Ginekolożka Aneta Walaszek-Gruszka z Katedry Zdrowia Kobiety ŚlUM ocenia, że edukacja seksualna osiąga wystarczający poziom w niewielu szkołach. Mimo to bardziej świadoma pod względem wiedzy o antykoncepcji jest chyba młodzież. - Nie wiem tylko czy to jest świadomość, czy chęć naśladowania gwiazd czy idolek, które np. noszą plastry antykoncepcyjne - wskazała lekarka.

Podczas konferencji prof. Skrzypulec przypominała też m.in., że Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje dla młodzieży antykoncepcję łączoną - nie tylko blokującą owulację hormonalną pigułkę antykoncepcyjną, ale też dodatkowo prezerwatywę chroniącą przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum