Gdynia: anestezjolog odszedł od pacjenta - stracił stanowisko

Autor: Gazeta Świętojańska/Rynek Zdrowia • • 12 sierpnia 2009 09:11

Anestezjolog ze Szpitala Miejskiego im. J. Brudzińskiego w Gdyni, który odszedł na kilka minut od łóżka operowanego pacjenta stracił stanowisko. Lekarz nie jest już zastępcą ordynatora oddziału intensywnej terapii. Został też ukarany pisemną naganą.

Podczas operacji, w której uczestniczył ukarany lekarz, doszło do niedotlenienia mózgu u 34-letniego mężczyzny. Do dziś pacjent jest w śpiączce.

Dyrektor szpitala Lidia Kodłubańska uważa, że odejście od stołu operacyjnego podczas zabiegu jest niedopuszczalne i dlatego anestezjolog został ukarany. Dyrektor nie zgadza się natomiast, że doszło do nieprawidłowości podczas przyjmowania do szpitala innego pacjenta, 8-letniego Konrada, w maju tego roku. Chłopiec trafił na oddział laryngologii, gdzie zmarł.

Kontrole zlecone przez marszałka województwa pomorskiego i wojewodę wykazały błędy w działaniu oddziału ratunkowego. Na błędy medyczne wskazywał także raport wojewody. Na razie marszałek - jako organ nadzorujący szpital - nie podjął żadnych decyzji wobec dyrekcji szpitala.

To, czy uchybienia opisane w raportach wojewody i marszałka mogły się przyczynić się do śmierci 8-letniego Konrada, bada prokuratura w Gdyni.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum