Gdańsk: będzie urządzenie do badań wirusologicznych

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 20 listopada 2009 10:57

W woj. pomorskim pobiera się coraz więcej wymazów z gardeł chorych i wysyła do badań. Wkrótce z próbkami nie trzeba będzie jeździć do Olsztyna, bo Gdańsk będzie miał własne urządzenie do badań wirusologicznych.

W Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych w Gdańsku przebywa 22 chorych na grypę, w Krzemieniewie koło Człuchowa z powodu nieobecności 70 proc. dzieci zamknięto podstawówkę. Ewa Bonk-Woźniakiewicz, dyrektor Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych, przyznaje, że sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. W izbie przyjęć tłoczą się chorzy, a w lecznicy brakuje izolatek.

– Żeby temu zaradzić, zdrowiejący pacjenci z izolatek, po terapii przeciwwirusowym lekiem Tamiflu, wracają na zwykłe sale – mówi Gazecie Wyborczej Bonk-Woźniakiewicz.

Jeśli po dwóch dniach leczenia ostre objawy grypy nie ustępują, szpital pobiera wymaz z gardła chorego i wysyła na badania w olsztyńskim sanepidzie. Trafiają tam próbki z całej północnej Polski. W normalnej sytuacji na wyniki czekało się tam do dwóch godzin, teraz czas oczekiwania wydłuża się do kilku dni. Na szczęście za kilka dni Gdańsk będzie miał własny aparat do badania próbek.

Obecnie taki sprzęt posiada Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku. Nie ma ono jednak certyfikatu wymaganego przez ministra zdrowia.

Jak zapewnił Gazetę Andrzej Jagodziński, wicedyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, najpóźniej na przełomie listopada i grudnia jego stacja otrzyma certyfikowany sprzęt do analizy próbek.

Badanie wymazu będzie szybsze i tańsze. W tej chwili test kosztuje 360 zł, a drugie tyle pochłania transport do Olsztyna.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum