Francja: 16 nowych zakażeń koronawirusem. Odwołano wiele imprez

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 29 lutego 2020 21:57

16 nowych przypadków zakażenia koronawirusem zarejestrowano w ciągu ostatniej doby we Francji. Tym samym liczba zakażonych w tym kraju wzrosła do 73 - przekazał w sobotę minister zdrowia Olivier Veran. Poinformował też o odwołaniu imprez z ponad 5 tys. uczestników.

W ostatnich dniach nie odnotowano nowych przypadków śmiertelnych Fot. Archiwum

- Wszystkie zgromadzenia publiczne, w których zgodnie z deklaracjami organizatorów ma uczestniczyć więcej niż 5000 osób, zostają odwołane - oświadczył minister. Zastrzegł, że wybory samorządowe, które zgodnie z rozporządzeniem ministerstwa spraw wewnętrznych mają się odbyć 15 i 22 marca, będą przeprowadzone w przewidzianym terminie. - Nie ma na razie podstaw do ich odwoływania - wskazał Veran.

Podkreślił, że w ostatnich dniach, mimo wzrostu liczby zakażeń, nie odnotowano nowych przypadków śmiertelnych.

Do tej pory we Francji po zakażeniu Covid-19 zmarły dwie osoby. 14 lutego był to 80-letni chiński turysta, który był pierwszą ofiarą śmiertelną wirusa we Francji i zarazem w Europie, a w nocy z wtorku na środę inny chory, 60-latek, który stał się pierwszym obywatelem Francji zmarłym z powodu koronawirusa.

Francuski dziennik "Le Figaro" przypomina, że 60-letni Francuz, z zawodu nauczyciel, zakaził się koronawirusem, mimo iż nie odwiedzał żadnego z miejsc na świecie i w Europie, gdzie notuje się najwięcej zakażeń, tj. Chin czy Włoch.

Mężczyzna ten pochodził z departamentu Oise położonego w regionie Hauts-de-France na północnym wschodzie Francji. Tam też odnotowano najwięcej zakażeń w skali kraju. Lokalne władze zarządziły w związku z tym odwołanie wszystkich imprez publicznych w tym departamencie, niezależnie od przewidywanej liczby uczestników.

Wśród imprez odwołanych we Francji z powodu koronawirusa jest półmaraton w Paryżu, który miał odbyć się w niedzielę, a także targi nieruchomości Mipim, które miały zostać otwarte na początku marca w Cannes na południu Francji. Imprezę przełożono na czerwiec - podaje agencja AFP.

Nie odbędzie się również wiele imprez przewidzianych w programie ostatniego dnia wystawy rolniczej (Salon d'Agriculture), która odbywa się w Paryżu.

Eksperci powtarzają w mediach, że nie należy panikować, ale trzeba zachować ostrożność, oceniają, że władze wobec groźby epidemii postępują najlepiej jak można. Merowie i deputowani z departamentu Oise na północnym zachodzie Francji, gdzie odnotowano najwięcej zakażeń w skali kraju, zarzucają jednak rządowi nieopublikowanie wytycznych i pozostawienie ich sam na sam z ludnością żądającą informacji.

W Paryżu w aptekach nie ma maseczek, a - jak mówią ich pracownicy - klienci z obawy przed brakiem towarów kupują więcej leków niż zazwyczaj. W środkach transportu publicznego pasażerowie odsuwają się od osób o azjatyckim wyglądzie.

- Nie mamy maseczek już od tygodni, tak samo jak żelu dezynfekującego. Tak samo jest we wszystkich aptekach w dzielnicy - powiedziała PAP pracownica jednej z aptek w XIX dzielnicy Paryża. Wskazała również na wzmożone kupowanie pewnych leków, przede wszystkim paracetamolu i ibuprofenu, ale oceniła, że na krótką metę nie grożą ich braki.

Ponieważ, jak powiedział minister zdrowia, wirus już krąży po Francji, "nie ma sensu izolowanie osób przybywających z miejsc za granicą, gdzie stwierdzono wirusa". Dotyczy to np. uczniów, którzy wrócili z północnych Włoch i którzy od poniedziałku mogą wrócić do szkoły.

Ta zapowiedź zostanie zapewne nieprzychylnie przyjęta przez licznych rodziców, którzy, jak pisze Martin Pimentel na stronie internatowej miesięcznika "Causeur", w przez komunikator WhatsApp" dzielą się licznie obawami w związku z "obecnością azjatyckich dziewcząt i chłopców w klasach", nawet jeśli nigdy w życiu nie byli oni w Chinach.

Osoby o wyglądzie azjatyckim bardzo często są poddawane ostracyzmowi. Obecnie ukazuje się "cały wachlarz stereotypów w zbiorowej podświadomości (Francuzów)" - cytował niedawno autor artykułu w dzienniku "Le Monde" specjalistkę ds. międzykulturowych Mai Lam Nguyen-Conan.

Z Paryża Ludwik Lewin - PAP

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum