Fizjoterapeuci: państwo kiepsko im płaci, mylimy ich z rehabilitantami. Wiemy, co robią? Fizjoterapia jest już bardzo ważną częścią systemu opieki po COVID-19; FOT. Shutterstock

Błędnie mówimy o nich "masażyści" lub "rehabilitanci", a fizjoterapeuci cierpliwie tłumaczą, czym naprawdę się zajmują. Są już bardzo ważną częścią opieki pocovidowej.

  • Narodowy Instytut Zdrowia w USA wyznaczył zawód fizjoterapeuty jako kluczowy w polityce zdrowotnej
  • W Polsce cały czas słyszymy w mediach o lekarzu czy pielęgniarce, ale jakoś ciężko jest wymówić słowo fizjoterapeuta - zauważa Paweł Adamkiewicz, wiceprezes KRF
  • Samorząd fizjoterapeutów nie zgadza się z propozycjami Ministerstwa Zdrowia dotyczącymi minimalnych wynagrodzeń dla tej grupy zawodowej

Prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi zauważa, że mamy w Polsce ponad 70 tys. świetnie wykształconych młodych fizjoterapeutów. - Średnia wieku osób wykonujących ten zawód w naszym kraju to dziś ok. 36 lat. Dla porównania - pulmonologów 57 lat - informuje prof. Antczak.

Podkreśla, że fizjoterapeuci są grupą zawodową, którą „należy hołubić, gdyż staje się coraz bardziej potrzebna”, między innymi z powodu szybko rosnącej liczby pacjentów, którzy przeszli COVID-19 i wciąż cierpią na bardzo poważne dolegliwości, m.in. płucne. W przywracaniu ich do sprawności, w tym aktywności zawodowej, ogromną rolę już zaczynają odgrywać właśnie fizjoterapeuci.

Tymczasem zarobki tej grupy zawodowej w publicznej ochronie zdrowia (podobnie jak innych zawodów medycznych) są kiepskie, a znaczna część społeczeństwa nie bardzo wie, czym fizjoterapeuci się zajmują.

Medycyna to nie tylko chirurgia i leki

- Fizjoterapeuci kształcą się przez 5 lat (na studiach magisterskich - red.), między innymi po to, aby wiedzieć, w jaki sposób obciążać wysiłkiem fizycznym chorego, a często naprawdę bardzo ciężko chorego człowieka. Celem jest przywrócenie pacjenta do aktywności społecznej. Medycyna to nie tylko interwencje chirurgiczne i farmakoterapia - podkreśla dr hab. n med. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Wskazuje, że współczesna medycyna to również fizjoterapia, a przede wszystkim zdrowie publiczne. - Narodowy Instytut Zdrowia w Stanach Zjednoczonych (National Institutes of Health, NIH - red.) wyznaczył zawód fizjoterapeuty jako kluczowy w polityce zdrowotnej. Dlaczego? B to właśnie my spędzamy z pacjentami najwięcej czasu - mówi prezes KRF.

- Możemy, między innymi skutecznie wpłynąć na zmianę stylu życia człowieka. A to jest dziś w medycynie najtrudniejsze, a zarazem najważniejsze wyzwanie. Lekarze czy pielęgniarki mają na osiągnięcie tego kluczowego celu znacznie mniej czasu. To właśnie fizjoterapeuci mają wiedzę oraz umiejętności, które mogą pomóc pacjentom od wieku niemowlęcego do podeszłego - podkreśla.

Samodzielny zawód medyczny

Z kolei Paweł Adamkiewicz, wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów zaznacza, że nadal potrzebna jest sprawna komunikacja między poszczególnymi środowiskami w ochronie zdrowia na temat tego, czym zajmują się fizjoterapeuci.

Zwraca uwagę, że często lekarze nie mają świadomości tego, iż zawód fizjoterapeuty jest już w pełni uregulowany. Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty, która weszła w życie w 2016 roku, mówi, że jest to „samodzielny zawód medyczny”.

Paweł Adamkiewicz przypomina ważniejsze świadczenia realizowane przez fizjoterapeutów: - Między innymi, w wielkim skrócie: prowadzimy diagnostykę funkcjonalną.; planujemy, kwalifikujemy i prowadzimy fizykoterapię, kinezyterapię i masaż; zlecamy i dobieramy zaopatrzenie ortopedyczne dla pacjentów; prowadzimy działalność fizjoprofilaktyczną.

Ponadto fizjoterapeuci wydają opinie oraz orzeczenia dotyczące stanu funkcjonalnego osób poddawanych fizjoterapii. - Nauczamy pacjentów mechanizmów kompensacyjnych i adaptacji do zmienionego potencjału funkcji ciała i aktywności - tłumaczy wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Kim (nie)są fizjoterapeuci

Dodaje: - Wciąż jeszcze walczymy z kilkoma stereotypami dotyczącymi naszej pracy, które utrwaliły się w ostatnich latach wśród Polaków. W mediach cały czas słyszymy o lekarzu, pielęgniarce, czy ratownikach medycznych, ale jakoś ciężko jest wymówić słowo fizjoterapeuta...

- Niestety, nadal w odniesieniu do naszej profesji niesłusznie pokutuje określenie „rehabilitant”, dość często i błędnie używane wobec fizjoterapeutów. Tak naprawdę rehabilitantem jest lekarz posiadający specjalizację z rehabilitacji medycznej - wyjaśnia Paweł Adamkiewicz.

Dodaje: - Równie często i błędnie fizjoterapeuci odbierani są wyłącznie jako masażyści, podczas gdy masaż jest tylko jednym wielu elementów prowadzonej przez nas terapii. Nie jesteśmy też trenerami personalnymi ani osteopatami! Pamiętajmy, że osteopatia nie mieści się w obszarze fizjoterapii - tłumaczy wiceprezes KRF.

Spór o wynagrodzenia

Środowisko fizjoterapeutów od wielu lat zabiega o podniesienie wynagrodzeń w tej grupie zawodowej. Niskie płace stanowią jeden z głównych powodów, dla których fizjoterapeuci przechodzą z sektora publicznego do prywatnych ośrodków.

- Już ok. 30 tys. naszych koleżanek i kolegów prowadzi działalność komercyjną w 12 tysiącach praktyk fizjoterapeutycznych - informował nas w ubiegłym roku dr hab. n med. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Ministerstwo Zdrowia zaproponowało w marcu br. nowe wskaźniki podwyżek, zgodnie z którymi najniższe stawki wynagrodzenia zasadniczego mają, od 1 lipca br., wynieść: dla technika fizjoterapii 3 772 zł; dla magistra fizjoterapii - 4 186 zł; dla magistra fizjoterapii ze specjalizacją - 5 478 zł (wszystkie kwoty brutto).

Krajowa Rada Fizjoterapeutów nie zgadza się z tymi propozycjami Ministerstwa Zdrowia. „(...) Uważamy, że osoba z wyższym wykształceniem medycznym powinna zarabiać dwukrotność średniej krajowej. W związku z powyższym nie akceptujemy propozycji Ministra Zdrowia i żądamy dalszych rozmów” - czytamy w stanowisku Prezydium Krajowej Rady Fizjoterapeutów z 17 marca 2021 r.

„Równocześnie nie rozumiemy tych, którzy uznali, że propozycje te są wystarczające. Takie podejście jest świadectwem ignorancji i nieznajomości realiów funkcjonowania fizjoterapii finansowanej z publicznych środków” - wskazuje samorząd zawodowy fizjoterapeutów.

Zdaniem prof. Adama Antczaka, sytuacja kryzysu covidowego powinna stać się „impulsem dla rozwoju solidnego systemu fizjoterapii w Polsce”. - Pacjentów jej potrzebujących szybko przybywa, oczywiście nie tylko wskutek pandemii COVID-19, ale przede wszystkim z racji starzejącego się społeczeństwa i -związanych z tym demograficznym procesem - wielu różnych schorzeń - tłumaczy profesor.

Do fizjoterapeutów rusza tłum pocovidowych pacjentów

Wymienia główne objawy tzw. post-COVID-19: - Najważniejsze z nich to często bardzo poważne objawy płucne, zakrzepowo-zatorowe, neurologiczne, miopatia (m.in. upośledzenie funkcji mięśni), wreszcie zespół zmęczenia. Jednak najgroźniejsze powikłania pocovidowe dotyczą płuc, w tym nawet ich nieodwracalnego włóknienia - przyznaje ekspert.

- Szacujemy, że pilnej pocovidowej rehabilitacji, w tym fizjoterapii, już dziś wymaga ok. 120 tys. pacjentów, a takich osób będzie coraz więcej. Jest więc potrzeba stworzenia całego, bardzo sprawnego systemu rehabilitacji i fizjoterapii po COVID-19 - zaznaczył.

- Kształcenie fizjoterapeutów powinno rangą dorównywać edukacji lekarzy. Fizjoterapeuci są grupą zawodową, którą należy hołubić, gdyż staje się coraz bardziej potrzebna - podsumowuje prof. Adam Antczak.

Większość wypowiedzi zanotowano podczas webinarium: "Jak samorządy mogą wspierać powrót do zdrowia w dobie pandemii COVID-19: fakty, pomysły, programy, pieniądze".
Retransmisja na stronie: rynekzdrowia.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.