Fizjoterapeuci będą protestować nie tylko z powodu bardzo niskich zarobków

Autor: Katarzyna Lisowska, MS, MAK/Rynek Zdrowia • • 04 maja 2019 08:01

Nie można mówić o kompleksowej opiece nad pacjentem bez fizjoterapeutów, a tych wciąż w Polsce brakuje, chociaż stanowią jedną z najliczniejszych grup wśród zawodów medycznych. Przedstawiciele tej profesji podkreślają, że należy ona do najniżej opłacanych w publicznym systemie ochrony zdrowia. Dlatego we wtorek (7 maja) rozpoczną ogólnopolską akcję protestacyjną.

Fizjoterapeuci będą protestować nie tylko z powodu bardzo niskich zarobków
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Jak już informowaliśmy, 7 maja fizjoterapeuci zamiast do pracy pójdą oddać krew. Nie wykluczają też głodówki. Na 8 maja zaplanowana jest kolejna akcja: "Nie chodzimy na skróty - ratujemy system". Jak mówił Rynkowi Zdrowia dr Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, protest ten przybierze charakter strajku włoskiego, który polega na bardzo skrupulatnym udzielaniu świadczeń zgodnie z procedurami. Trzeba się będzie liczyć z dłuższym oczekiwaniem na wizytę.

Chcemy być zauważani
- Po 13 maja planujemy rozpoczęcie głodówki, a także masowe wizyty u lekarza i - co się z tym wiąże - zwolnienia chorobowe. Tym akcjom będą przyświecać hasła: "Dbamy o zdrowie, gdy zawodzi" i "Głodujemy teraz oficjalnie" - zapowiada Dybek. Tłumaczy, że zapowiadany przez związek majowy protest kroczący "ma zwrócić uwagę MZ, iż w ochronie zdrowia są też inne zawody medyczne, oprócz: lekarza, pielęgniarki i ratownika medycznego".

- Mamy dość czekania. My też chcemy być zauważani. Chcemy, by Ministerstwo Zdrowia wywiązało się z zapowiadanych podwyżek, które mieli otrzymać od 1 marca dotychczas pomijani płacowo pracownicy medyczni. Niestety, fizjoterapeuci do tej pory nie otrzymali tych pieniędzy. Chcemy takich podwyżek, jakie dostały pielęgniarki, czyli 1600 zł brutto - stwierdza Dybek i przypomina, że fizjoterapeuci po 10 latach pracy mają od 2200-2400 zł pensji podstawowej.

Stanowisko prezydium KRF
29 kwietnia Krajowa Rada Fizjoterapeutów (KRF) opublikowała swoje stanowisko w sprawie protestu i postulatów finansowych tej grupy zawodowej.

"W naszej ocenie pomijanie fizjoterapeutów i fizjoterapii w procesach finansowych jest głęboko niesprawiedliwe. Od wielu lat nie zostały podniesione pensje fizjoterapeutów i dzisiaj są oni najmniej zarabiającą grupą wśród zawodów medycznych. Również wycena fizjoterapii budzi duże wątpliwości: najbardziej istotne, kluczowe elementy nowoczesnej fizjoterapii, czyli badanie i indywidualna praca z pacjentem są wyceniane bardzo nisko, zaś procedury o wątpliwej lub ograniczonej skuteczności są wciąż premiowane" - czytamy w stanowisku prezydium KRF.

Samorząd zawodowy fizjoterapeutów apeluje też do ministra zdrowia: „Nie czekajmy, aż frustracja grupy zawodowej, którą reprezentujemy, znajdzie ujście na ulicach, a głównym poszkodowanym znów będzie polski pacjent, który pozostanie bez opieki” - podkreśla KRF.

"Rozumiemy rozżalenie, bunt i frustrację rzeszy osób zajmujących się fizjoterapią. Rozumiemy, iż próbują się organizować i różnymi drogami walczyć o godne wynagrodzenie odpowiednie do ich kompetencji i obowiązków. Apelujemy do fizjoterapeutów o działanie zgodne z prawem. Wspieramy postulaty płacowe i będziemy działać na rzecz zmiany finansowania polskich fizjoterapeutów" - zapowiada Krajowa Rada Fizjoterapeutów.

Najniżej opłacana grupa zawodowa
Eksperci zwracają uwagę, że nie można mówić o kompleksowej opiece nad pacjentem bez fizjoterapeutów, a tych wciąż na publicznym rynku zdrowia brakuje, chociaż fizjoterapeuci w kraju to jedna z najliczniejszych grup wśród zawodów medycznych - prawo do wykonywania tej profesji posiada dziś w Polsce ok. 62 tys. osób.

- Fizjoterapeuci w systemie publicznym są grupą zawodową najniżej opłacaną. Dlatego przedstawiciele tego zawodu pozostają na rynku komercyjnym, chociaż pacjenci przebywający w szpitalach to chorzy szczególnie potrzebujący ich pomocy - tłumaczył dr hab. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w marcu br.

I dodał: - Prawo do samodzielnego planowania terapii w oparciu o diagnozę lekarską i badanie fizjoterapeutyczne to faktyczne uznanie kompetencji fizjoterapeutów do opieki nad pacjentem. Dziś jednak przedstawiciele tej profesji chętniej świadczą swoje usługi w ramach rynku komercyjnego niż publicznego. Bez zachęty finansowej to prędko się nie zmieni.

Po ponad 20-letniej batalii
Prezes KRF wskazuje, że po ponad dwudziestoletniej batalii o ustawę o zawodzie fizjoterapeuty, która uregulowała prawnie wszelkie aspekty związane z kształceniem i wykonywaniem zawodu fizjoterapeuty, można mówić o sukcesie. Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty uchwalona we wrześniu 2015 r. uregulowała m.in. sprawy wykonywania zawodu, kształcenia i działania samorządu zawodowego. Jej zapisy określiły wymagania, jakie musi spełniać osoba, która ma prawo wykonywać ten zawód oraz wprowadziły Krajowy Rejestr Fizjoterapeutów.

W praktyce jednak prawdziwą samodzielność fizjoterapeuci uzyskali z początkiem 2019 roku. Dopiero rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej (obowiązujące od 1 stycznia br.) potwierdziło długo wyczekiwane przez przedstawicieli tej profesji uznanie kompetencji fizjoterapeuty do planowania procesu fizjoterapii.

Podczas marcowego kongresu wiceminister zdrowia Zbigniew Król potwierdził: - Lekarz nie musi na skierowaniu wskazywać zabiegów, jakie powinny być zrealizowane w ramach terapii, bo wykonywanie zawodu fizjoterapeuty polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w szczególności na: diagnostyce funkcjonalnej pacjenta oraz kwalifikowaniu, planowaniu i prowadzeniu fizykoterapii - wyliczał wiceszef resortu zdrowia.

Przypomniał, że rozporządzenie jasno określa kompetencje i zadania lekarzy i fizjoterapeutów, m.in. zobowiązuje fizjoterapeutów do przekazywania lekarzowi kierującemu informacji zwrotnej z przeprowadzonej terapii. - System zyskał partnera w postaci samodzielnego fizjoterapeuty, tym samym mamy też możliwość scedowania na niego części odpowiedzialności za proces terapeutyczny - wskazywał Zbigniew Król i dodał, że fizjoterapeuci będą teraz mogli modyfikować skierowanie wystawione przez lekarzy.

Oczekują wprowadzenia specjalizacji w fizjoterapii
Jak podkreślił prezes Krawczyk, działalność fizjoterapeutów nadal blokują ograniczenia finansowanie. - Potrzebujemy rozwiązania, które sprawiłoby, że na rynku publicznym fizjoterapeuci przestaną być rzadkością. Wprowadzane dotąd regulacje nie zmieniły bowiem tego, że pacjent obecnie czeka na wizytę u fizjoterapeuty kilka miesięcy. W wielu sytuacjach po tak długim czasie na pomoc takiego specjalisty jest już za późno - wskazywał prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Eksperci zwracają uwagę, że Polacy wydają na fizjoterapię rocznie ok. 10 mld zł z własnej kieszeni, natomiast na finansowanie tych świadczeń NFZ przeznacza nieco ponad 2 mld zł rocznie. - W krajach rozwiniętych jest odwrotnie. Tam większość świadczeń realizowanych w fizjoterapii i rehabilitacji jest refundowana - mówił Maciej Krawczyk. Z tą opinią zgodził się wiceminister zdrowia Zbigniew Król, który przyznał, że jest potrzeba zmiany wycen w rehabilitacji.

Dr Agnieszka Stępień, prezes Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska zaznaczyła, że wszędzie tam, gdzie terapia stoi na wysokim poziomie i fizjoterapeuci osiągnęli dużą samodzielność zawodową, systemy opieki zdrowotnej są bardzo efektywne. Zwracała uwagę na niską świadomość, że fizjoterapia ma zastosowanie praktycznie we wszystkich dziedzinach medycyny i na każdym etapie rozwoju człowieka. - Ważne, że w końcu zarówno pacjenci, jak i specjaliści dostrzegli, że fizjoterapia nie jest czymś dodatkowym w procesie leczenia, a jego elementem - mówiła.

Prezes Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska wskazywała, że fizjoterapeuci oczekują także wprowadzenia specjalizacji w fizjoterapii, które powinny być ukierunkowane podobnie jak w naukach medycznych: neurologia, ortopedia, pediatria itd.

Współpraca w zespole gwarantem sukcesu terapii
Natomiast dr Anna Brzęk, kierownik Zakładu Kinezjologii na Wydziale Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach tłumaczy, że fizjoterapeuci mają do odegrania ważną rolę nie tylko w rehabilitacji chorych, ale - o czym w kraju mówi się bardzo mało - także w profilaktyce.

- Dziś podejmuje się systemowe kroki w walce o zdrowe kręgosłupy uczniów. Promuje się zakup szafek w szkole, by walczyć z ciężkimi plecakami. To dobrze. Ale powinno się zacząć od edukacji dzieci i rodziców. Mówić o tym, dlaczego ważne jest odpowiednie pakowanie szkolnego plecaka, jaki on powinien być, jakie skutki może przynieść przeciążony tornister - wymieniała dr Brzęk.

Prof. Iwona Kurkowska-Jastrzębska, kierownik II Kliniki Neurologii Instytutu Psychologii i Neurologii w Warszawie zwróciła uwagę, że w procesie leczenia fizjoterapeuci odgrywają równorzędną rolę w stosunku do innych specjalistów, a dobra współpraca w zespole jest gwarantem sukcesu terapii. Profesor, opierając o własne doświadczenia, przekonuje, że wczesna interwencja fizjoterapeuty u chorego po udarze przekłada się na mniejszą śmiertelność, niższy odsetek osób niesamodzielnych i mniej powikłań u chorych.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum