Ekspertka: problem samobójstw jest problemem nas wszystkich

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 maja 2020 09:40

Przestańmy zrzucać obowiązek zapobiegania samobójstwom na psychologów, psychiatrów i Ministerstwo Zdrowia. To problem, którym powinni zająć się wszyscy, bo w jakimś stopniu dotyka on każdego z nas - powiedziała PAP dr Halszka Witkowska z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

Ekspertka: problem samobójstw jest problemem nas wszystkich
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

- W suicydologii znanym faktem jest to, że znaczny spadek samobójstw odnotowywany jest prawie zawsze w czasie wojny. Według niektórych komentatorów z podobną do wojny sytuacją mamy do czynienia w czasie pandemii. Z mojej perspektywy to jednak sytuacja zupełnie odwrotna - powiedziała dr Halszka Witkowska z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, członkini zespołu roboczego ds. prewencji samobójstw i depresji przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia.

Witkowska zwróciła uwagę, że spadek liczby samobójstw w czasie wojen jest związany m.in. ze wzmocnieniem wspólnotowości, zmianą priorytetów oraz z jednoczeniem się w walce z jednym wrogiem.

- Pandemia jest sytuacją zupełnie odwrotną. Po pierwsze trudno tutaj mówić o wspólnotowości, jesteśmy przecież izolowani, ciężko nam tę wspólnotę wytworzyć. Tworzymy ją prawie jedynie przy pomocy internetu i portali społecznościowych - zauważyła Witkowska.

Ekspertka zaznaczyła, że w czasie pandemii, podczas której komunikujemy się głównie przez internet, problem samotności jeszcze bardziej dotyka osoby starsze, dla których bardzo ważne były dotychczasowe wizyty w przychodni, parku, kościele czy w ośrodkach dla seniorów.

- Izolacja, strach przed zachorowaniem na nieznaną chorobę, poczucie zagrożenia życia, a do tego problemy finansowe i odcięcie od rodziny. Wszystko to może sprawić, że seniorzy mogą znaleźć się w grupie podwyższonego ryzyka - oceniła suicydolog.

Zauważyła, że ryzyko związane z możliwym wzrostem liczby samobójstw w czasie pandemii lub bezpośrednio po niej może spotęgować sytuacja gospodarcza.

- To nie jest tak, że wszyscy samobójcy są chorzy lub zaburzeni. Należy pamiętać o złożoności tego zjawiska, że nakłada się tu ileś rzeczy i często zapominamy, że czynnik ekonomiczny bywa tą kroplą, która przelewa czarę goryczy - zaznaczyła. Przypomniała również, że samobójstw najczęściej dokonują mężczyźni, a często to oni pracują na utrzymanie rodziny.

- Wydaje mi się, że będziemy mieli do czynienia z bardzo dużym rozziewem społecznym. Będzie bardzo dużo osób, którym sytuacja spowodowana pandemią jest w jakiś sposób na rękę. Słyszę wręcz sygnały, że część osób zarabia lepiej, ma więcej zleceń, więc się polepszyło. Będzie jednak grupa ludzi, którym drastycznie się pogorszy - stwierdziła Witkowska.

Ekspertka powiedziała, że w grupie, która poradzi sobie gorzej, zaistnieje bardzo duża potrzeba pomocy, a - zwłaszcza we wsiach i małych miasteczkach - udzielenie tej pomocy będzie utrudnione. - Kwestia epidemii nie spowoduje przecież, że te osoby będą miały łatwiej, wręcz odwrotnie - oceniła.

Witkowska zaznaczyła również, że oprócz nowych powodów, dla których ludzie odbierają sobie życie, mogą wyostrzyć się dotychczasowe. Jednym z czynników mogących wpływać na liczbę samobójstw może być niepewność jutra.

- Émile Durkheim, oprócz takich bardzo znanych pojęć samobójstwa egoistycznego, anomicznego i altruistycznego, wyróżnia też samobójstwa fatalistyczne. To były samobójstwa związane z poczuciem końca świata. Mam wrażenie, że w niektórych grupach możemy mieć do czynienia z takim poczuciem, że za chwilę świat się skończy, że już nic nie ma sensu - stwierdziła ekspertka. I podkreśliła, że z osobami, które mają myśli samobójcze, nie tylko można, ale należy rozmawiać.

- To jest bardzo duży stereotyp, że z osobą w kryzysie o samobójstwie czy o myślach samobójczych lepiej nie rozmawiać. Myślimy bowiem, że te myśli mogą się wzmóc, albo że możemy ją zachęcić do tego. Otóż jest zupełnie odwrotnie - podkreśliła Witkowska.

Według niej wiele osób, które ma myśli samobójcze, bardzo chciałoby podzielić się z kimś z tym problemem, ale boją się m.in. wyśmiania bądź odrzucenia, a brak rozmowy - jak podkreśliła - powoduje, że problem pęcznieje i narasta. Zaznaczyła przy tym, że taka rozmowa powinna być przeprowadzona w atmosferze intymności.

- Myśli samobójcze to naprawdę poważny temat, którego bardzo się boimy. Porównałabym to z rozmową o przemocy seksualnej, której ktoś doświadczył. Przemoc seksualna i gwałt to nadal tematy tabu, o których się bardzo trudno rozmawia - powiedziała Witkowska.

Ekspertka zaznaczyła, że problem samobójstw dotyka wszystkich niezależnie od statusu materialnego i społecznego. Podkreśliła również, że do skutecznego zapobiegania samobójstwom niezbędne są działania międzyresortowe.

- Prewencja samobójstw to nie jest kwestia tylko jednej komórki. Bardzo ważne, abyśmy przestali zrzucać obowiązek zapobiegania samobójstwom na psychologów, psychiatrów i Ministerstwo Zdrowia. To jest sprawa nas wszystkich, również dziennikarzy, bo od tego, jak zostanie zatytułowany ten artykuł, zależy, czy tych samobójstw będzie więcej, czy mniej - zaznaczyła eksperta. - Doświadczenia innych krajów pokazują, że możemy zmniejszyć liczbę samobójstw, ale musimy podejść do tego w sposób odpowiedzialny - dodała.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że liczba samobójstw w Polsce od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. W 2019 r. samobójstwo popełniło prawie 5,3 tys. osób, w tym prawie 4,5 tys. mężczyzn. Najwięcej samobójstw zanotowano w grupach wiekowych 60-64 lat (533 osoby) i 35-39 lat (520).

Osoby, które mają myśli samobójcze, mogą szukać pomocy pod całodobowymi numerami telefonów: 111-116 i 800-080-222 (dzieci i młodzież) oraz 800-702-222 (dorośli), a także 800-100-100 (dla dorosłych w sprawie dzieci, w godz. 11.00-17.00), 116-123 (dla dorosłych, w godz. 14.00-22.00). Pomoc dla seniorów można uzyskać pod numerami: 12-333-70-88 (pon.-pt. w godz. 10.00-12.00 i 17.00-19.00) i 800-012-005 (godz. 15.00-20.00).

Marcin Chomiuk

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum