Joanna Morga - PAP/Rynek Zdrowia | 29-07-2017 14:52

Ekspert: polscy chirurdzy naczyniowi są twórcami wielu innowacji

Urządzenie do małoinwazyjnego zamykania żył czy proteza wewnątrznaczyniowa COLT, stosowana w leczeniu trudnych do operowania tętniaków aorty, to tylko niektóre przykłady innowacji polskich chirurgów naczyniowych - ocenił w rozmowie z PAP prof. Piotr Szopiński.

Prof. Piotr Szopiński Fot. PTWP

Specjalista, który pełni funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej i kieruje Kliniką Chirurgii Naczyniowej w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, jest twórcą protezy wewnątrznaczyniowej - stent-graftu COLT, stosowanej obecnie nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach Europy, np. w Niemczech, Hiszpanii, we Włoszech.

Stent-graft to rodzaj stentu (metalowego rusztowania w kształcie sprężystej rurki z siatki), który pokryty jest materiałem nieprzepuszczalnym dla płynów. Wszczepia się go w celu uszczelnienia tętnicy, gdy jest ona uszkodzona lub gdy obecny jest w niej tętniak. Umożliwia on poszerzenie światła tętnicy.

- Proteza COLT jest stosowana w leczeniu tętniaków aorty w odcinku piersiowo-brzusznym. Są to jedne z tętniaków najtrudniejszych do operowania. Dotychczas operowano je metodą otwartą, co oznacza, że trzeba było otwierać klatkę piersiową pacjenta i brzuch, używać krążenia pozaustrojowego - przypomina prof. Szopiński.

Zaznacza, że ze względu na duży stopień trudności jedynie w kilku - kilkunastu bardzo wyspecjalizowanych ośrodkach na świecie wyniki tych operacji są zadowalające pod względem powikłań i śmiertelności (śmiertelność poniżej 10 proc.).

- W Polsce nie mamy zbyt wielu doświadczeń w tego typu operacjach, dlatego pojawiła się koncepcja, by wykorzystać technologię do stworzenia protezy wewnątrznaczyniowej (stent-graftu), która u części pacjentów z tętniakiem piersiowo-brzusznego odcinka aorty pozwoli zastosować chirurgię małoinwazyjną - wyjaśnia specjalista.

Prof. Szopiński, który ma 20-letnie doświadczenie w leczeniu pacjentów ze skomplikowanymi schorzeniami aorty w odcinku piersiowo-brzusznym, w 2013 r. rozpoczął prace nad nowym stent-graftem. - Nazwa COLT wzięła się stąd, że zainspirowałem się ruchomym magazynkiem rewolweru wymyślonego przez Samuela Colta pod koniec XIX wieku - wspomina.

W części umieszczanej w aorcie stent-graft posiada otworki (podobnie jak magazynek kolta), przez które przeprowadzane są mniejsze stent-grafty umieszczane w tętnicach: nerkowych, krezkowej górnej i pniu trzewnym. - Całość tego systemu tworzy spójną konstrukcję przypominającą - zwłaszcza w tomografii komputerowej - ośmiornicę - mówi prof. Szopiński. Dodaje, że jest to prostszy system od istniejącego na rynku innego stent-graftu stosowanego w tym samym wskazaniu.

Operacje z użyciem protezy COLT przeprowadzane są z bardzo niewielkich dojść chirurgicznych - wymagany jest dostęp poprzez tętnicę pachową i przez tętnice udowe, przez które wprowadza się stent-graft i jego odgałęzienia. Cała operacja przebiega pod kontrolą promieniowania rentgenowskiego i wymaga współpracy całego zespołu.

Ponieważ żadna polska firma nie była gotowa podjąć się produkcji tego systemu, prof. Szopiński rozpoczął współpracę z niemiecką firmą JOTEC. Po wykonaniu wielu badań i testów stent-graft COLT został wprowadzony do praktyki klinicznej. - Jesteśmy po pierwszych 20 implantacjach tej protezy u pacjentów w Polsce i w innych krajach Europy - zaznacza specjalista. Dodaje, że w październiku 2017 r. zostanie zorganizowane międzynarodowe spotkanie omawiające dotychczasowe wyniki operacji i możliwości zastosowania protezy u szerszej grupy pacjentów.

Jak wyjaśnia, COLT nie jest jedyną innowacją stworzoną przez polskich chirurgów naczyniowych. W drugiej połowie czerwca w Warszawie odbyła się IX Międzynarodowa Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Polskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej, której cała sesja została poświęcona nowym technologiom medycznym i badaniom. Np. prof. Piotr Ciostek zaprezentował urządzenie do małoinwazyjnego zamykania niewydolnych żył o nazwie Flebogrif. Przedstawiono też nowe opatrunki, opracowane przez polskich chirurgów, w tym chirurgów naczyniowych i omówiono osiągnięcia w zastosowaniu stentów biodegradowalnych.

Prof. Szopiński zwrócił uwagę, że dzięki rozwojowi technologicznemu w ciągu ostatnich 20-30 lat chirurgia naczyniowa jest obecnie głównie chirurgią małoinwazyjną. - W niektórych ośrodkach operacje małoinwazyjne - z bardzo niewielkich nacięć albo wkłuć w tętnice udowe, pachowe, a rzadziej promieniowe - stanowią nawet 70-80 proc. wszystkich zabiegów - ocenia specjalista.