Ekspert o rosnącej liczbie zakażeń koronawirusem i zajętych łóżek covidowych: "to początek klęski żywiołowej"

Autor: pwx, PAP/Rynek Zdrowia • • 10 października 2020 19:06

Zdaniem dr. Pawła Grzesiowskiego, specjalisty w dz. profilaktyki zakażeń, wykładowcy Szkoły Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, tempo wzrostu zakażeń koronawirusem w Polsce może być początkiem "klęski żywiołowej". Wpis z taką opinią umieścił na Twitterze.

Ekspert o rosnącej liczbie zakażeń koronawirusem i zajętych łóżek covidowych: "to początek klęski żywiołowej"
Czy tempo wzrostu zakażeń koronawirusem w Polsce zapowiada "klęskę żywiołową"?. Fot. Shutterstock

"Biorąc pod uwagę wszystkie wcześniejsze doświadczenia z tym wirusem, uważam że obecna sytuacja w Polsce to początek klęski żywiołowej. Przy tym tempie wzrostu liczby zakażeń szpitale nie mają szans na udzielenie pomocy wszystkim chorym. Konieczne są PILNE działania ratunkowe" - napisał Grzesiowski na Twitterze.

Jako konieczne działania podaje: "1) organizowanie szpitali "polowych" w najbardziej zagrożonych regionach 2) tworzenie izolatoriów 3) zapewnienie opieki na podstawowym poziomie innym chorym (bez COVID) 4) zawieszenie wszelkich sporów politycznych i skierowanie wszystkich sił i środków do walki z epidemią".

Skala przyrostu zakażeń jest niezwykle niepokojąca. W ciągu minionej doby wykryto aż 5 300 nowych zakażeń koronawirusem. Te dane podało w sobotę (10 października) o godz. 10.30 na Twitterze Ministerstwo Zdrowia. Po zachorowaniu na Covid-19 zmarły kolejne 53 osoby.

Przypomnijmy, że dzień wcześniej, w piątek (9 października) Ministerstwo Zdrowia informowało o 4 739 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem i o śmierci 52 osób. W czwartek na smutny dobowy bilans epidemii COVID-19 składało 4 280 nowych zakażeń i 76 zgonów.

Ministerstwo Zdrowia podało w sobotę (10 października) o godz. 10.00, że zajętych jest 346 respiratorów i 4 725 łóżek covidowych. W piątek z powodu COVID-19 w Polsce zajętych było 320 respiratorów i 4 407 łóżek , a jeszcze w czwartek 296 respiratorów i 4 138 łóżek.

Z kraju od kilku dni napływają niepokojące informacje o wyczerpywaniu się bazy wolnych łóżek covidowych w szpitalach. W piątek (9 października) taką informację przekazał m.in. Szpital Miejski w Gliwicach. W piątek rano na oddziale intensywnej terapii przebywało 7 pacjentów z koronawirusem, podłączonych do respiratorów; 11 takich urządzeń było jeszcze do dyspozycji. Na oddziale obserwacyjno-zakaźnym przebywało kolejnych 52 pacjentów. Po dowiezieniu kolejnych chorych w ciągu dnia prezes szpitala Przemysław Gliklich poinformował wojewódzkie centrum koordynacji ratownictwa medycznego, że placówka nie jest w stanie przyjąć kolejnych chorych.

Z kolei wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł twierdził, że "nie możemy mówić o takiej sytuacji, że nie ma gdzie leczyć pacjentów z Covid-19, także tych najciężej chorych. Jak mówił, "jeśli chodzi o Warszawę, to do szpitali covidowych dołączyły: Szpital Czerniakowski przy ul. Stępińskiej, Szpital Grochowski" oraz Szpital MSWiA.

Minister zdrowia Adam Niedzielski pytany w piątek czy "może dać słowo", że nie zabraknie łóżek covidowych, odpowiedział, że Ministerstwo Zdrowia oraz MSWiA robi wszystko, "żeby wyprzedzać to co nazywamy bieżącym obłożeniem". - W każdym tygodniu podejmujemy decyzje, które poszerzają bazę łóżek, dbamy również o dostępność innego wyposażenia, przede wszystkim respiratorów - odpowiedział.

- Wszystkie te zabiegi na razie wyprzedzają zapotrzebowanie na łóżka, respiratory i kadrę medyczną. Jeszcze jesteśmy przed tempem rozwoju pandemii - powiedział proszony przez prowadzącego, by "po ludzku" zakomunikował widzom, jaka jest sytuacja ochrony zdrowia.

Rząd próbuje powstrzymać rozwój epidemii COVID-19 poprzez wprowadzanie zdecydowanych obostrzeń. Cała Polska od soboty (10 października) znalazła się w żółtej strefie, z wyjątkiem 32 powiatów i 6 miast, które stały się czerwoną strefą z surowszymi restrykcjami. W całym kraju w przestrzeni publicznej, m.in. w sklepach, autobusach i na ulicach, trzeba nosić maseczki. Ten obowiązek nie obejmuje np. lasów i plaż.

W sobotę (10 października) podczas konferencji prasowej z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że przygotowywane są różne scenariusze, również eskalacji epidemii i dlatego trwa zwiększanie liczby łóżek szpitalnych dla osób z COVID-19. Zaznaczył, że wojewodowie zadeklarowali, że mają do dyspozycji 11 tys. łóżek szpitalnych, zajętych jest obecnie ponad 4,5 tys.

- Będziemy pracowali nad tym, by w ciągu najbliższych dni powiększyć to o 2 tys. To samo dzieje się z respiratorami. Ta liczba na początku tygodnia oscylowała w okolicach 800, w tej chwili przekroczyła 900 - wyjaśnił.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum