Ekspert o diagnostyce pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 lutego 2020 13:56

U polskich pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem pobiera się próbkę i wykonuje test molekularny. Wyniki są w ciągu 24-48 godzin. Jeśli nie wykryto obecności wirusa, pobiera się kolejną próbkę i powtarza badanie - wyjaśnia w rozmowie z PAP Rafał Gierczyński, zastępca dyrektora ds. bezpieczeństwa epidemiologicznego i środowiskowego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny.

Wyizolowany materiał przekazywany jest do badań molekularnych Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dodaje, że w zależności od stanu klinicznego pacjenta pobiera się wymaz z nosogardzieli lub materiał z dolnych dróg oddechowych tzw. bronchaspirat i popłuczyny pęcherzykowo-oskrzelowe (BAL).

Próbka wraz z opisem trafia do NIZP-PZH w szczelnie zamkniętym, kilkuwarstwowym pudełku. Tu w laboratorium wykonywane są wyłącznie badania, o których zleceniu poinformowana została Państwowa Inspekcja Sanitarna. Laboratorium zapewnia trzeci stopnień hermetyczności (BSL-3). - Po otwarciu próbek zaczyna się procedurę izolacji kwasu nukleinowego wirusa, w tym przypadku jest to RNA. Na samym początku wirus jest inaktywowany i przestaje być zakaźny. Dalsze etapy badania są już wykonywane w laboratorium BSL-2, z podwyższoną ochroną osobistą. To jest czasochłonny proces - wskazuje Rafał Gierczyński.

Wyizolowany materiał przekazywany jest do badań molekularnych. Stosowane są dwie różne metody -  reakcja PCR z użyciem odwrotnej transkryptazy, druga to tzw. real-time PCR przy użyciu specjalnej sondy DNA. Każda z tych metod jest nakierowana na różne fragmenty genomu wirusa. Metoda real-time podaje wynik szybko i jest bardzo czuła, ale też, właśnie z powodu tak wysokiej czułości, istnieje tutaj ryzyko osiągnięcia wyników fałszywie dodatnich.

- W przypadku wirusa 2019-nCoV okres inkubacji u chorego trwa 14 dni, dlatego konieczne jest cykliczne badanie osób, które nie mają objawów, ale mogły ulec zakażeniu, ponieważ były w miejscu, w którym krąży wirus. Jeśli jednak w ciągu 14 dni pacjent nie będzie miał żadnych objawów chorobowych, uznaje się, że nie jest zakażony - tłumaczy ekspert.

Nowy wirus ma około 30 tys. par zasad, czyli jednostek kodu genetycznego, z których zbudowany jest RNA. Wirus posiada potencjalnych 12 jednostek translacyjnych, geny strukturalne i niestrukturalne.  Dzięki postępowi nauki możemy obecnie szybko sekwencjonować kwasy nukleinowe, czyli określić pełen kod genetyczny wirusa, nawet bez uprzedniego wyizolowania wirusa.

Obecnie naukowcy uważają, że wirus Wuhan może być pochodną odmiany wirusa SARS występującej u nietoperzy, choć to nadal wstępna faza badań.

Klaudia Torchała - PAP

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum