Ekspert: diagnostyka IPF powinna być wykonywana w wyspecjalizowanych ośrodkach

Autor: Rynek Zdrowia • • 12 grudnia 2019 17:02

Ekspert kampanii Płuca Polski, dr Katarzyna Lewandowska podkreśla, że wczesne rozpoznanie tej rzadkiej choroby i wdrożenie odpowiedniego leczenia może znacznie poprawić jakość życia osób z IPF. Z kolei Dariusz Klimczak, prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Chorych na Idiopatyczne Włóknienie Płuc opowiada m.in. o lekach na IPF, które są refundowane. Ale koszt jednego na miesiąc to około 12 tys. zł Jest to bariera nie do pokonania dla większości chorych.

Ekspert: diagnostyka IPF powinna być wykonywana w wyspecjalizowanych ośrodkach
Na zdj. dr Katarzyna Lewandowska Fot. PTWP

Objawy do złudzenia przypominające symptomy innych chorób, czyli ataki kaszlu, duszność i łatwe męczenie się przy niewielkim wysiłku. Długoletni proces diagnostyczny, a na końcu druzgocząca informacja o braku szans na całkowite wyleczenie - tak wygląda historia niemal każdego pacjenta chorego na idiopatyczne włóknienie płuc.

-  Czym jest IPF i jakie sprawia problemy diagnostyczne?

- Dr Katarzyna Lewandowska: Idiopatyczne włóknienie płuc jest chorobą rzadką, co oznacza, że sprawia problemy diagnostyczne. Niewielu lekarzy spotkało się z IPF, a jego objawy są bardzo podobne do innych chorób płuc, m.in. zapalenia płuc, niewydolności serca, czy POChP. Dlatego też diagnostyka powinna być wykonywana w ośrodkach, które mają duże doświadczenie w leczeniu tego schorzenia. Specjalista powinien zwracać szczególną uwagę na objawy, które podaje pacjent, czyli zadyszkę - początkowo przy wysiłku fizycznym, a później też w spoczynku, kaszel - zazwyczaj suchy, napadowy, bardzo męczący.

W późniejszych stadiach choroby może się pojawić zasinienie warg lub końcówek palców podczas wysiłku oraz pałeczkowatość, czyli pogrubienie palców rąk, a nawet stóp. Te symptomy powinny skłonić pacjenta do zgłoszenia się do lekarza.

- Jak wyglądało Pana życie przed zdiagnozowaniem IPF i kiedy zauważył Pan pierwsze objawy?
- Dariusz Klimczak, prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Chorych na Idiopatyczne Włóknienie Płuc
: Urodziłem się człowiekiem zdrowym. Nie chodziłem do lekarzy, nie brałem tabletek na ból głowy, nie łykałem magnezu. Mając małe dzieci, dość intensywnie spędzałem czas – pływałem, żeglowałem, jeździłem na rolkach i na rowerze. Nie było dla mnie żadnych barier. W momencie, gdy postanowiłem rozszerzyć swoje horyzonty, mając 59 lat i zdając na podyplomowe studia MBA (Master of Business Administration) stwierdziłem, że wejście na 4. piętro biblioteki staje się wysiłkiem.

Pierwsze objawy choroby zaobserwowane w 2014 roku, nie wiedząc jeszcze czym ona jest, przypisywałem trybowi życia, wiekowi i upływowi czasu. Jednak wkrótce zaczęły się nasilać. Pomimo tego, że zacząłem intensywnie ćwiczyć, moja kondycja nie poprawiała się, wręcz przeciwnie – malała. Zostałem skierowany przez lekarza pierwszego kontaktu do pulmonologa, który dokonał pierwszej diagnozy. Skierował mnie na tomografię komputerową, która wskazała, że prawdopodobieństwo IPF jest ogromne.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum