Eksperci: z powodu epidemii SARS-CoV-2 wielu chorych na osteoporozę przerywa leczenie

Autor: MAK/Rynek Zdrowia • • 10 maja 2020 21:14

W obliczu epidemii koronawirusa SARS-CoV-2, której skutkiem jest przedłużający się stan powszechnej izolacji, pacjenci z chorobami przewlekłymi, w tym z osteoporozą, przerywają niezbędną dla ich zdrowia terapię. Rezygnują z kontynuowania leczenia także z powodu niemożności zrealizowania dotychczasowych zaleceń lekarskich - alarmują eksperci.

Prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska: osteoporoza jest przewlekłą, uogólnioną chorobą szkieletu; FOT. PTWP

Szacuje się, że obecnie aż 80% pacjentów chorych na osteoporozę mogło zaniechać właściwego, tj. cyklicznego, w ściśle określonym czasie, stosowania leku w formie iniekcji. Następstwa zdrowotne braku ciągłości terapii mogą być katastrofalne w skutkach. Polskie Amazonki Ruch Społeczny (PARS), inicjator ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej „Osteomisja, Misja Ratunkowa dla Kości”, podejmuje pilne działania, aby przeciwdziałać tej sytuacji.

Poważne trudności z kontynuacją leczenia
Niepokój PARS wzbudziły zgłaszane coraz częściej przez pacjentów i ich opiekunów trudności, związane z kontynuowaniem leczenia osteoporozy w obecnej sytuacji epidemicznej w Polsce.

Poszukujący pomocy podkreślają, że doświadczają wielu trudności z uzyskaniem informacji na temat leczenia w obecnym czasie, odwoływaniem wizyt w poradniach specjalistycznych, kłopotów w uzyskaniu recepty na kontynuację leczenia oraz związanych z realizacją e-recepty. Sygnalizują także problemy w związku z ograniczeniami w korzystaniu z możliwości wizyty w gabinecie zabiegowym na podanie iniekcji leku.

- Zaalarmowani trudnościami oraz wątpliwościami zgłaszanymi na coraz szerszą skalę przez pacjentów, skierowaliśmy zapytanie do jednego z producentów leku o oszacowanie, na podstawie dostępnych danych, skali potencjalnego wstrzymania terapii przez pacjentów chorych na osteoporozę. W odpowiedzi poinformowano nas, że tylko w ostatnim miesiącu w Polsce obrót produktem leczniczym stosowanym w leczeniu osteoporozy w formie iniekcji zmniejszył się z 10 tys. do zaledwie 2 tys. Oznacza to, że aż 80% pacjentów przypuszczalnie mogło zaniechać leczenia - wyjaśnia Elżbieta Kozik, prezes Polskich Amazonek Ruchu Społecznego.

- Dlatego zdecydowaliśmy, aby w ramach kampanii uruchomić działania o charakterze interwencyjnym, których celem jest przede wszystkim edukacja pacjentów w zakresie skutecznej profilaktyki i stosowania leczenia farmakologicznego osteoporozy, pomimo panującej pandemii - dodaje Elżbieta Kozik.

Akcja ze wsparciem specjalistów z NIGRiR
Wsparcie Polskim Amazonkom Ruchowi Społecznemu w działaniach edukacyjnych zadeklarowała dyrekcja Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji oraz Zespół Ekspertów ds. Osteoporozy, działający przy NIGRiR.

- Osteoporoza jest przewlekłą, uogólnioną chorobą szkieletu, która przez wiele lat nie daje żadnych objawów klinicznych („cichy złodziej”), natomiast w fazie zaawansowanej manifestuje się złamaniami. Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa i wzrost z wiekiem liczby złamań osteoporotycznych można stwierdzić, że osteoporoza stanowi poważny, narastający problem medyczny, ekonomiczny i społeczny. W Polsce w populacji po 50. roku życia aż 2,1 mln osób choruje na to schorzenie, z czego większą część stanowią kobiety - ok. 1,7 mln - informuje prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska, przewodnicząca Zespołu Ekspertów ds. Osteoporozy przy Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Zaznacza, że osteoporoza jest wyniszczającą i postępującą chorobą, zwiększającą ryzyko zgonu, dlatego wymaga leczenia. Prof. Marcinowska-Suchowierska wskazuje, że celem leczenia w osteoporozie jest zapobieganie złamaniom kości: pierwszemu u osób, które nie doznały złamania (prewencja pierwotna), a następnemu u tych, u których już wystąpiło złamanie (prewencja wtórna).

- Osteoporoza, tak jak każda choroba przewlekła, wymaga nie tylko akceptacji długotrwałej terapii ale przestrzegania zasad leczenia tzn. stosowania się pacjenta do zaleceń lekarskich oraz zachowania ciągłości terapii. Nieprzestrzeganie zasad leczenia, brak ciągłości terapii skutkuje wzrostem ryzyka złamań i niesprawności funkcjonalnej, a także wzrostem śmiertelności w tej grupie pacjentów - tłumaczy ekspertka.

- Apeluję do wszystkich pacjentów z osteoporozą , którzy są w trakcie leczenia, aby w tym trudnym czasie pandemii koronawirusa nie przerywali zaleconej terapii, ponieważ taka decyzja może nieść za sobą poważne konsekwencje zagrażające ich zdrowiu, a w dalszej perspektywie życiu - podkreśla prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska.

Raport NFZ: 120 tys. złamań rocznie
Osteoporoza to schorzenie, które polega na postępującym, patologicznym ubytku masy kostnej, prowadzącym do nadmiernej kruchości kości. Najczęstszą konsekwencją osteoporozy są tzw. złamania niskoenergetyczne powodowane lekkim urazem lub wskutek upadku z wysokości własnego ciała. Znane są również przypadki złamań osteoporotycznych w następstwie kichnięcia, kaszlu, a nawet bez wyraźnej przyczyny.

Proces destrukcji układu kostnego postępuje w sposób bezbolesny, bez wyraźnych objawów. Bardzo często złamanie osteoporotyczne jest pierwszym zauważalnym objawem nieleczonej choroby. Niestety, pierwsze złamanie oznacza wielokrotny wzrost ryzyka drugiego i kolejnych, ze wszystkimi ich konsekwencjami.

Skuteczne leczenie osteoporozy jest istotne zarówno z punktu widzenia pacjenta, jak i systemu ochrony zdrowia. Według danych z opublikowanego w 2019 roku raportu Narodowego Funduszu Zdrowia, rocznie dochodzi do 120 tys. złamań, których przyczyną jest osteoporoza, w tym 35 tys. tych najpoważniejszych - złamań szyjki kości udowej, w wyniku których blisko 30% pacjentów w Polsce nie przeżywa pierwszego roku od zdarzenia. 8 tys. pacjentów w dobie koronawirusa, przerwali terapię wysoce ryzykują wystąpienie złamań osteoporotycznych i są szczególnie narażeni na ich konsekwencje.

Koszt leczenia złamań osteoporotycznych sięgnął w 2018 r. blisko 500 mln zł, a warto zaznaczyć, że operacje i koszty pośrednie związane ze złamaniami są dziesięciokrotnie wyższe niż leczenie farmakologiczne. Jeszcze na długo przed pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, w kwietniu 2019 r. zaprezentowano wyniki badania przeprowadzonego wśród pacjentek w ośmiu krajach Europy - w tym również w Polsce - które jednoznacznie wykazały powszechne lekceważenie zagrożenia osteoporozą na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej w poszczególnych krajach.

Niepewność, strach i dezorientacja pacjentów
- W niezwykle trudnym czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 kluczowym stało się znalezienie systemowych rozwiązań mających na celu poprawę dostępności do leczenia seniorów cierpiących na choroby przewlekłe. Palącą okazała się kwestia zachowania ciągłości leczenia w niesprzyjających warunkach, która wymaga wskazania narzędzi, dzięki którym pacjent z jasno sprecyzowaną ścieżką postępowania, będzie w stanie uchronić się od zgubnych skutków przerwania terapii. Pomocne są tutaj wszelkie rozwiązania telemedyczne, jak choćby najprostsza możliwość uzyskania teleporady i otrzymania e-recepty niezbędnej do wykupienia leków refundowanych - mówi dr Marek Tombarkiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

- Takim przykładem choroby przewlekłej, wymagającej systematycznego leczenia jest osteoporoza. Oczywiście wiele wątpliwości wśród pacjentów przyjmujących leki drogą iniekcji może budzić fakt konieczności samodzielnego wstrzyknięcia preparatu, który do tej pory podawany był w warunkach ambulatoryjnych. Potrzeba w tym zakresie przeszkolenia pacjentów lub ich opiekunów w kwestii prostej aplikacji leku. Nie zapominajmy również o pielęgniarkach środowiskowych, które mogą w tym zakresie pomóc pacjentom - podkreśla dr Tombarkiewicz.

Czas pandemii to niepewność, strach i dezorientacja, dlatego tak ważne jest, aby pomóc pacjentom i ich opiekunom w poruszaniu się w tej trudnej rzeczywistości. Polskie Amazonki Ruch Społeczny chce dotrzeć do nich z komunikatem: pozostań w kontakcie z lekarzem, poproś o e-receptę, nie przerywaj leczenia, zadbaj o siebie w tym trudnym okresie.

PARS zamierza również postulować w tym zakresie o zmiany na poziomie systemowym. Organizatorzy kampanii w dalszych krokach zapowiadają poinformowanie o sytuacji Ministra Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjentów.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum