Eksperci: ponad 250 mln osób na świecie nie widzi lub widzi źle

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 października 2018 12:50

Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia ponad 250 mln ludzi na świecie cierpi z powodu istotnego zaburzenia widzenia, w tym 36 mln jest niewidomych - przypominają eksperci z okazji Światowego Dnia Wzroku, obchodzonego 11 października.

Problemom można zapobiec lub skutecznie je leczyć dzięki wczesnej diagnozie Fot. Archiwum

W ponad 80 proc. przypadków problemom tym można by zapobiec lub skutecznie je leczyć dzięki wczesnej diagnozie - zaznaczają.

- Tylko wczesna diagnostyka jest w stanie uchronić nasz wzrok przed utratą. Pamiętajmy, że oczy pełnią jedną z najważniejszych ról w naszym organizmie. Są nie tylko aparatem do postrzegania rzeczywistości, oceny sytuacji zagrożenia, zebrania informacji, ale również umożliwiają nam podjęcie działania - przypomina prof. Iwona Grabska-Liberek, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, cytowana w informacji prasowej przesłanej PAP. Dlatego tak ważne jest, aby pójść na wizytę do specjalisty, gdy tylko dostrzeże się pierwsze niepokojące objawy lub wcześniej profilaktycznie.

Prezes PTO wyjaśnia, że dzieci powinny być badane przez okulistę obowiązkowo w wieku czterech lat. - Jeśli wówczas stwierdzi się wadę wzroku, należy kontrolować ją co pół roku. Jeśli w wieku czterech lat nie stwierdzi się wady wzroku, kolejne badanie okulistyczne powinno być wykonane przed rozpoczęciem nauki w szkole - zaznacza.

Dodaje, że osoby dorosłe po 40. roku życia powinny badać wzrok u okulisty przynajmniej raz na dwa lata, ale jeśli dorosły jest w grupie wysokiego ryzyka zachorowania na jaskrę, badania okulistyczne powinien wykonywać raz w roku lub częściej, w zależności od zaleceń lekarza prowadzącego.

Wśród głównych przyczyn umiarkowanego oraz poważnego zaburzenia widzenia, które występuje u ok. 217 mln ludzi na świecie, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje nieskorygowane wady refrakcji, krótkowzroczność, dalekowzroczność i astygmatyzm - 53 proc. wszystkich przypadków, niezoperowaną zaćmę - 25 proc., zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD) - 4 proc., jaskrę - 2 proc., retinopatię cukrzycową - 1 proc.

Z kolei wśród głównych przyczyn ślepoty, z powodu której cierpi 36 mln ludzi na świecie, WHO wymienia niezoperowaną zaćmę - 35 proc. wszystkich przypadków, nieskorygowane wady refrakcji - 21 proc. oraz jaskrę - 8 proc.

Według raportu opublikowanego w piśmie "Lancet Global Health" w sierpniu 2017 r. liczba osób niewidomych na świecie wzrośnie do połowy XXI w. trzykrotnie - z 36 mln do 115 mln, natomiast liczba osób z umiarkowanymi i poważnymi zaburzeniami widzenia z 217 mln do 588 mln.

- Ponad 1,6 miliarda ludzi na świecie ma krótkowzroczność i liczba ta stale rośnie. Aż 55 proc. osób z umiarkowaną lub ciężką wadą to kobiety - podkreśla prof. Grabska-Liberek. Co więcej, szacuje się, że przed 2020 r. krótkowzroczność będzie dotyczyła już 2,5 miliarda ludzi, czyli aż 35 proc. całej populacji - dodaje. Obecnie aż 124 miliony osób na świecie ma nieskorygowane wady refrakcji.

- Jesteśmy bardziej narażeni na wady wzroku niż kiedyś. Obecne pokolenie jest pokoleniem okularników. Krótkowzroczność stała się epidemią naszych czasów, szczególnie u dzieci i młodzieży. Winne temu zjawisku jest przebywanie dzieci w większości czasu w sztucznym oświetleniu i praca z bliska zamiast zabawy na powietrzu - tłumaczy prof. Grabska-Liberek. Według niej w Polsce wadę wzroku ma już ponad 50 proc. uczącej się młodzieży.

- Musimy zacząć działać, by powstrzymać tę tendencję. Na przykład ministerstwo edukacji w Tajwanie, gdzie aż 80 proc. młodzieży ma wadę wzroku, wprowadziło w 2012 r. w szkołach obowiązkowe lekcje na świeżym powietrzu oraz przerwy w pracy z bliska - według zasady 30-10 czyli 30 minut pracy i 10 minut przerwy - wskazuje prof. Grabska-Liberek.

Każdego dnia tajwańscy uczniowie spędzają na świeżym powietrzu 90 minut, co w skali tygodnia daje już 11 godzin zajęć lekcyjnych pod gołym niebem. - Dzięki tym działaniom liczba uczniów z wadą krótkowzroczności w pierwszych klasach zmniejszyła się z 50 proc. do 45 proc. - podkreśla prezes PTO.

Ponad 80 proc. osób, których dotyczą umiarkowane i ciężkie problemy ze wzrokiem oraz ślepota, to osoby w wieku 50 lat i starsze. Dane GUS wskazują, że co drugi dorosły Polak nosi okulary, a co czwarty ma problem z przeczytaniem gazety. Z sondażu przeprowadzonego w styczniu 2018 r. przez agencję IQS na reprezentatywnej grupie Polaków między 40 a 55 rokiem życia wynika, że aż 98 proc. z nich ma problem z widzeniem z bliska. Przyczyną tego jest prezbiopia, czyli starczowzroczność. Jest ona wynikiem naturalnego procesu sztywnienia soczewki wraz z wiekiem. Prowadzi to do zmniejszenia lub utraty akomodacji oka i problemów z widzeniem z bliska. Zaburzenie to powoduje znaczne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu - problemy z czytaniem, obsługą telefonu czy pracą przy komputerze.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum