PAP/Rynek Zdrowia | 24-09-2020 07:45

Eksperci: jedna trzecia pacjentów oczekujących na przyjęcie do hospicjum umiera w kolejce

W czasie pandemii pogorszyła się sytuacja pacjentów oczekujących na przyjęcie do hospicjum stacjonarnego. Aż jedna trzecia z nich umiera w kolejce na wolne miejsce - alarmują specjaliści medycyny paliatywnej. Twierdzą, że potrzebna jest nowa wycena oferowanych przez nich świadczeń.

W czasie pandemii pogorszyła się sytuacja pacjentów oczekujących na przyjęcie do hospicjum stacjonarnego. Fot. archiwum

Eksperci Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej zwracają uwagę, że medycyna paliatywna jest wciąż niedofinansowana bardziej, niż inne dziedziny medycyny. Datki pochodzące ze zbiórek 1 proc. od podatku dochodowego lub od darczyńców nie zapewniają płynności finansowej placówkom opieki paliatywnej.

"Zbyt niska wycena świadczeń powoduje, że nie ma chętnych, by w Polsce zakładać i prowadzić hospicja" - podkreślają w informacji przekazanej PAP.

- Placówek jest mało, nawet jedna trzecia pacjentów oczekujących na przyjęcie do hospicjum stacjonarnego umiera w kolejce. To wiąże się z tym, że pacjenci, którzy już doczekają przyjęcia, trafiają do hospicjum bardzo późno i - niestety - zwykle na bardzo krótko. Ze smutkiem obserwujemy, że wielu nowo przyjętych pacjentów umiera w hospicjach już w ciągu pierwszych dni od przyjęcia. Stąd negatywny wizerunek hospicjum widzianego jako "umieralnia". Tymczasem jest to obraz zniekształcony czynnikami zewnętrznymi - tłumaczy dr n. med. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Pracowni Medycyny Paliatywnej w Zakładzie Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zdaniem dr hab. Aleksandry Ciałkowskiej-Rysz, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej, kierownika Zakładu Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, konieczne są zmiany systemowe w zakresie opieki paliatywnej i hospicyjnej. Niekoniecznie - zaznacza - muszą się one wiązać z dodatkowymi kosztami.

- Są to między innymi zmiany w funkcjonowaniu poradni medycyny paliatywnej, polegające na wydzieleniu wizyt domowych, wycenie nowego produktu, a następnie przesunięciu części środków finansowych na nowe procedury ze świadczeń domowych. Ostatecznym efektem takiej zmiany byłoby zapewnienie opieki paliatywnej większej liczbie pacjentów przy niezmiennych nakładach finansowych. To jest jeden z przykładów, takich propozycji mamy więcej - tłumaczy.