Eksperci: co godzinę ktoś w Polsce traci nogę

Co godzinę jedna osoba w Polsce traci nogę w wyniku amputacji. W 85 proc. ma to związek z chorobą niedokrwienną kończyn, której najważniejszą przyczyną jest miażdżyca tętnic - alarmują eksperci. Aż 75 proc. tych amputacji można by zapobiec - przypominają.

Specjaliści w zakresie chirurgii naczyniowej mówili o tym we wtorek (18 czerwca) na konferencji prasowej w Warszawie. Polskie Towarzystwo Chirurgii Naczyniowej (PTChN) zainaugurowało na niej akcję pt. "Ocal Nogę" (www.ocalnoge.pl). Jej celem jest edukacja społeczeństwa na temat problemu niedokrwienia kończyn dolnych - jak mu zapobiegać, na jakie objawy należy zwracać uwagę, gdzie szukać pomocy.

Prof. Piotr Andziak, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii naczyniowej, przypomniał, że w latach 2008-2011 w Polsce wykonywano od 6 tys. do 10 tys. amputacji nóg rocznie, w roku 2012 liczba ta wyniosła już 12 tys.

- Odpowiada to liczbie mieszkańców takiego miasta, jak np. Ciechocinek czy Kamień Pomorski. Proszę sobie wyobrazić, że wszyscy mieszkańcy takiej miejscowości w ciągu roku tracą kończynę - powiedział prof. Wacław Kuczmik, prezes PTChN.

Eksperci przypomnieli, że w 85-90 proc. przypadków amputacja jest spowodowana niedokrwieniem kończyn dolnych, którego główną przyczyną jest miażdżyca tętnic. - To, najczęściej w połączeniu z cukrzycą, prowadzi do amputacji - powiedział prof. Andziak

Z przytoczonych przez niego danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że co roku do lekarzy pierwszego kontaktu zgłasza się 40 tys. osób z przewlekłym niedokrwieniem kończyn dolnych. Częstość występowania tej dolegliwości jest najwyższa po 70. roku życia.

Według prof. Andziaka, 90 proc. pacjentów z niedokrwieniem kończyn dolnych można leczyć zachowawczo, przy pomocy zmiany stylu życia, fizykoterapii oraz farmakoterapii. 10 proc. wymaga leczenia inwazyjnego, np. przy pomocy zabiegu angioplastyki z implantacją stentu.

Prof. Krzysztof Ziaja, konsultant krajowy w dziedzinie angiologii zwrócił uwagę, że w najgorszej sytuacji są pacjenci z tzw. krytycznym niedokrwieniem kończyny dolnej. - Oni nie śpią z bólu przez 2-3 tygodnie, nie działają na nich leki przeciwbólowe - tłumaczył specjalista. Podkreślił, że krytyczne niedokrwienie stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

- Zgodnie ze standardami europejskimi, chory, u którego je rozpoznano powinien w zasadzie natychmiast mieć wykonaną rewaskularyzację, tj. leczenie przywracające ukrwienie kończyny. Tymczasem, w polskich realiach czas oczekiwania na przyjęcie takiego chorego do szpitala sięga czasem wielu tygodni, co musi się skończyć tragicznie - czyli amputacją - powiedział prof. Kuczmik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.