Eksperci: alergicy nie powinni przerywać leczenia z powodu koronawirusa

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 10 kwietnia 2020 15:43

- Osoby cierpiące na astmę i alergiczny nieżyt nosa nie powinny przerywać zalecanej terapii, gdyż zwiększa to ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19 - alarmuje prof. Marek Jutel, prezydent Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI).

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Astma i alergiczny nieżyt nosa (ANN) to choroby układu oddechowego, który jest też celem ataku koronawirusa. U osób dotkniętych alergią występuje przewlekły stan zapalny śluzówki. Z tego powodu wirus może łatwiej przez nią przeniknąć i dostać się krwioobiegu, a wywołana infekcja szybciej się rozwija u osób, których drogi oddechowe są już uszkodzone z powodu przewlekłego stanu zapalnego.

- Mechanizmy, które działają w przypadku alergii i infekcji Covid-19, są do siebie zbliżone i mogą się wzajemnie potęgować. U pacjentów z ciężkim przebiegiem infekcji Covid-19 występuje spadek ilości eozynofilów we krwi, ponieważ wędrują one do płuc, które uszkadzają. W astmie oskrzelowej te same komórki uszkadzają oskrzela, a to predestynuje do rozwoju choroby płuc spowodowanej zarażeniem koronawirusem -  tłumaczy prof. Jutel.

Ekspert podkreśla, że chorzy, którzy stosują właściwe leczenie przeciwalergiczne i przeciwastmatyczne zmniejszają u siebie to ryzyko. Kiedy kontrolują zapalenie alergiczne, mają większe szanse na łagodne przechorowanie infekcji koronawirusowej.

- W czasie pandemii Covid-19 nie wolno odstawiać glikokortykosteroidów, ani wziewnych w przypadku astmy, ani miejscowych w alergicznym nieżycie nosa. W tej formie i w takich dawkach glikokortykosteroidy nie mają działania immunosupresyjnego. Odstawienie ich, np. w przypadku astmy może spowodować bardzo poważne konsekwencje, nawet bez infekcji Covid-19. A jeśli by do niej doszło, to pacjenci byliby bardzo narażeni na rozwinięcie się niebezpiecznej dla życia niewydolności oddechowej - wyjaśnia ekspert.

Dodaje, że w alergicznym nieżycie nosa glikokortykosteroidy również powinny być stosowane, aby ograniczyć stan zapalny w drogach oddechowych co chroni przed ciężkim przebiegiem infekcji Covid-19. Profesor Jutel zapewnia, że takie jest stanowisko wiodących światowych ekspertów w tej sprawie.

Podkreśla także, że równie istotne jak przyjmowanie glikokortykosteroidów, jest też utrzymanie immunoterapii. -  Immunoterapia jest jedyną metodą przyczynowego leczenia alergii. Stosuje się ją przez kilka lat, żeby nauczyć organizm tolerancji na alergen, czyli odczulić się. W związku z epidemią koronawirusa lekarze podkreślają, że żadna z metod leczenia alergii nie zmniejsza odporności, a wręcz przeciwnie - wszystkie ją poprawiają.

W sprawie stosowania immunoterapii w czasie Covid-19 stanowisko zajęła również prof. Karina Jahnz-Różyk, konsultant krajowy w dziedzinie alergologii. Pacjentom, którzy przez trzy lata przyjmują immunoterapię na alergeny wziewne w zastrzykach radzi się zakończenie szczepień, a przyjmującym ją krócej niż trzy lata - odroczenie szczepień lub czasowe ich zaprzestanie i podjęcie ponownie w indywidualnie ustalonym terminie. W przypadku terapii podjęzykowej doradza się stosowanie jej na obecnych zasadach.

Prof. Jutel dodaje, że przerwanie immunoterapii na miesiąc czy dwa nie powinno zaprzepaścić jej efektów, ale jest to informacja skierowana dla tych pacjentów, którzy przyjmują tylko iniekcje. Problem w tym, że nie wiemy, jak długo potrwa pandemia koronawirusa i jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna w przyszłości.

- Być może wirus zostanie z nami tak jak grypa i będzie nawracał sezonowo. Biorąc to pod uwagę, należy dążyć do tego, by nie odstawiać leczenia przyczynowego alergii, czyli immunoterapii - przyznaje.  

Przypomina też, że immunoterapię można podawać również w postaci szczepionki podjęzykowej.

- Jednak w tej chwili, kiedy mamy szczyt zachorowań na infekcje koronawirusowe, nie zalecam zmiany formy immunoterapii, czyli przerzucania się z zastrzyków na tabletki, ze względu na bezpieczeństwo - przekonuje profesor Jutel.

I dodaje. Pierwsze przyjęcie tabletki podjęzykowej wymaga wizyty u lekarza, a lepiej jej nie planować dopóty, dopóki nie minie szczyt epidemii. To można rozważyć po przejściu epidemii koronawirusa, biorąc pod uwagę jej ewentualne nawroty.

Przeszkodą do zmiany formy odczulania jest również to, że immunoterapia podjęzykowa nie jest w Polsce refundowana.

Jak podkreśla Joanna Zawadzka, prezes Fundacji Centrum Walki z Alergią, pacjenci leczeni z powodu alergicznego nieżytu nosa i astmy, po raz kolejny znaleźli się w trudnej sytuacji i bez alternatywy w postaci immunoterapii podjęzykowej.

- W tej chwili wiele osób będzie zmuszonych do przerwania leczenia, które jest szansą na trwałe wyzdrowienie. Być może ten krótki okres pandemii, nie wpłynie na zaprzepaszczenie dotychczasowego efektu terapeutycznego, ale tego my jako pacjenci nie jesteśmy pewni - zaznacza prezes Zawadzka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum