Egzamin specjalizacyjny z geriatrii poszedł źle, ale ma być lepiej

Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia • • 10 kwietnia 2015 06:09

W sesji wiosennej 2015 do egzaminu specjalizacyjnego w dziedzinie geriatrii przystąpiło 18 osób. Zdało jedynie 8 osób. Lekarze uważają, że pytania były zbyt rozległe i zawiłe, a poziom przygotowania do specjalizacji jest niewystarczający. Konsultant krajowy zapowiada zmiany w organizacji szkoleń.

Egzamin specjalizacyjny z geriatrii poszedł źle, ale ma być lepiej

Lekarze, którzy podeszli do egzaminu uważają za niepokojący fakt, iż nie zdało go ponad 50 proc. osób. Dla porównania w sesji wiosennej 2014 - nie zdały 2 osoby na 18, jesiennej 2014 - 2 na 13. Wskazują też, że najwyższą oceną była dostateczna z plusem. Uzyskały ją jedynie dwie osoby. Większość z wiedzą ocenioną na dostateczną, osiągnęła taki rezultat jedynie 2-3 punktami powyżej niedostatecznego wyniku.

Bo pytania były zbyt rozległe?
Według nich pytania wymagały dużo czas na przeczytanie ze zrozumieniem. Były zawiłe i zawierały skomplikowaną tematykę, np. odmienność przebiegu AIDS u pacjentów geriatrycznych.

Tymczasem doc. Mariusz Klencki, dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi, zapewnia, że z technicznego punktu widzenia ostatni egzamin nie różnił się od wcześniejszych w istotny sposób.

- Pytania miały podobną budowę, z jak zwykle dość rozbudowaną treścią. Od dłuższego czasu funkcjonuje jednak mechanizm kompensujący w pewien sposób wpływ rozmiarów pytań na trudność egzaminu - wyjaśnia Rynkowi Zdrowia dyrektor Klencki.

Tłumaczy, że podstawowy czas trwania egzaminu - 2 godziny (czyli 1 minuta na pytanie) jest przedłużany w oparciu o rozmiar tekstu z pytaniami do maksymalnie 3 godzin.

- Tak też było w przypadku ostatniego testu geriatrii - egzamin trwał 3 godziny. Z analizy statystycznej wynika, że był to najtrudniejszy egzamin z geriatrii z dotychczas przeprowadzanych, choć nie różnił się zbytnio od egzaminów w sesjach jesiennych 2011 i 2012 - podaje szef CEM.

Podkreśla też, że liczby osób przystępujących do testu z geriatrii są zbyt małe, by wyciągać daleko idące wnioski na podstawie statystycznych wskaźników.

- Gorsze wyniki egzaminu mogą być przecież nie tyle skutkiem zadawania ''trudniejszych'' pytań, ale skutkiem przystąpienia do egzaminu słabiej przygotowanych zdających - uważa doc. Mariusz Klencki.

Nauka nie tylko z podręcznika
Prof. Katarzyna Wieczorowska-Tobis, konsultant krajowym w dziedzinie geriatrii, wyjaśnia, że zgodnie z obowiązującymi przepisami test jest tworzony przez specjalistów reprezentujących ośrodki szkolące w całym kraju, w znakomitej większości czyniących to od dłuższego czasu.

- Układają oni pytania w oparciu o swoją wiedzę ekspercką, odnosząc poszczególne pytania do dostępnej literatury: tak podręczników, jak i dostępnych czasopism. Trudno więc sobie wyobrazić, że w sposób nagły i niespodziewany ułożone zostały pytania o zupełnie innym stopniu trudności - informuje Rynek Zdrowia prof. Wieczorkowska-Tobis.

Odnosi się również do uwagi, że pytania były zbyt rozległe. Wskazuje, że autorzy istotnie podjęli zagadnienie konieczności zwiększenia aspektu praktycznego, czyli zwiększenia liczby pytań opartych o tzw. analizę przypadków.

- Pytania takie wymagają przedstawienia sytuacji pacjenta w sposób jednoznaczny, a więc nie mogą mieć konstrukcji 2-3 wierszowej. Mniej zatem było tym razem pytań teoretycznych i odtwórczych, odnoszących się bezpośrednio do wiedzy podręcznikowej. Być może to właśnie zaskoczyło zdających oraz spowodowało, że egzamin postrzegany jest jako inny w stosunku do wcześniejszych - przypuszcza konsulant krajowy w dziedzinie geriatrii.

Lekarze, którzy przystąpili do egzaminu specjalizacyjnego z geriatrii wskazują również, że poziom przygotowania do specjalizacji jest niewystarczający. Według nich brakuje m.in. aktualnych podręczników - przyszłych geriatrów obowiązuje podręcznik wydany 9 lat temu.

Prof. Wieczorkowska-Tobis odpowiada, że wiedza lekarzy musi być oparta nie tylko o podręczniki.

- Od lekarzy wymaga się ciągłego uaktualniania wiedzy i nie może to być wiedza tylko i wyłącznie podręcznikowa, ale uzupełniona i o nowe doniesienia publikowane w czasopismach oraz o udział w konferencjach, podczas których dyskutowane są bieżące zagadnienia - podnosi konsultant krajowy.

Będzie zmiana w organizacji kursów
Prof. Wieczorkowska-Tobis wyjaśnia też, że system kształcenia ulega ciągłym zmianom i jest dostosowywany do potrzeb. Obecnie geriatria ma ponad 200 miejsc specjalizacyjnych, a dzięki działaniom Ministerstwa Zdrowia powstały jesienią aż 83 rezydentury.

Przyznaje przy tym, że lekarze skarżą się na organizację kursów.

- Dotychczas każdy z kursów był prowadzony przez jeden ośrodek (raz lub najwyżej dwa razy w roku), co wiązało się z koniecznością odbycia podróży - niekiedy długiej - celem wzięcia udziału w krótkim, jedno- czy dwudniowym kursie. Taka organizacja wynika z ciągle małej liczby osób podejmujących specjalizację - wskazuje.

Zwraca też uwagę, że lekarze po zdaniu egzaminu nie znajdują w systemie miejsca pracy zgodnego ze specjalizacją, ze względu na zasady kontraktowania geriatrii przez NFZ i wynikający z tych zasad powszechny brak zainteresowania tworzeniem oddziałów oraz przychodni geriatrycznych.

- Tworzy się typowe błędne koło, w którym w wielu województwach jest tylko jeden oddział geriatryczny prowadzący specjalizacje, a w województwie warmińsko-mazurskim nie ma żadnego - mówi konsultant krajowy.

Informuje, że po rozmowach z osobami specjalizującymi się podjęła decyzję, aby każdy kurs odbywał się w minimum dwóch ośrodkach w kraju - co powinno relatywnie zmniejszyć nakład czasu potrzebny na dojazdy. Dodatkowo ośrodki organizujące kursy będą się starały prowadzić je w seriach, co w przeszłości zdarzało się tylko w wyjątkowych wypadkach.

- Pierwsze działania w tej dziedzinie już zostały podjęte. Zaproponowaliśmy możliwość odbycia dwóch kursów (3 dni szkolenia) jeden po drugim w jednym z ośrodków. Prowadzę rozmowy w celu upowszechnienia takiego rozwiązania. Wiem już, że kolejne podobne propozycje pojawią się jesienią. Pozwoli to z pewnością lepiej skoncentrować się na wykładanych treściach - deklaruje.

Więcej zajęć warsztatowych
Według prof. Katarzyny Wieczorkowskiej-Tobis z wyników wiosennej sesji należy wyciągnąć wnioski i m.in. zwiększyć liczbę zajęć warsztatowych podczas kursów specjalizacyjnych.

- Należy też po raz kolejny zapytać specjalizujących się lekarzy, co jeszcze można zrobić, aby ułatwić im zdobywanie wiedzy. To, co usłyszałam podczas jesiennych dyskusji, zaczyna już owocować. W najbliższej przyszłości zamierzam też m.in. przyjrzeć się możliwości dofinansowywania kursów - geriatria jest przecież specjalizacją deficytową, ale i priorytetową - podsumowuje konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii.

Z danych Naczelnej Rady Lekarskiej wynika, że w Polsce mamy 340 specjalistów w dziedzinie geriatrii, z czego zawód wykonuje obecnie 329 (stan na 28.02.2015 r.). Jak przekazało Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, w dziedzinie geriatrii specjalizuje się 160 lekarzy, z czego 127 lekarzy specjalizuje się w starym systemie, a w nowym (modułowym) 33 lekarzy.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum