ECMO: sprzęt jest, ale lekarze często nie wiedzą o tej metodzie

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 24 lipca 2019 09:49

U pacjentów z ostrą niewydolnością oddechową szansą na uratowanie życia jest metoda ECMO. Niestety, choć szpitale mają odpowiedni sprzęt, brakuje świadomej i wykwalifikowanej kadry, żeby go zastosować - alarmują specjaliści.

ECMO: sprzęt jest, ale lekarze często nie wiedzą o tej metodzie
Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Metodę ECMO stosuje się u osób, u których zagrożenia życia sięga 80 proc. Niestety, na 500 pacjentów rocznie wymagających terapii z użyciem ECMO tylko ok. 10 proc. otrzymuje pomoc - alarmuje na łamach Onetu dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Ekspert wyjaśnia, że lekarze często nie wiedzą o tej metodzie i panuje przekonanie, że jeśli pacjent zmarł na intensywnej terapii, to widocznie „tak musiało być”.

ECMO to rodzaj pompy, która całkowicie, nawet na dłuższy czas może zastąpić pracę płuc. Anestezjolog wykonuje wkłucie i podłącza cewniki. Krew jest wyprowadzana z organizmu, utleniana z powrotem wprowadzana do ciała człowieka.Samo ECMO nie leczy pacjenta, ale - odciążając płuca - daje czas na pełną ich regenerację.

Urządzenia ECMO są powszechne na oddziałach kardiochirurgii, ponieważ mają też inne zastosowanie - w zależności od sposobu podłączenia, mogą zastępować również serce. Jednak o ile zestaw jednorazowy do dializy kosztuje 500 zł, zestaw dla pacjenta do ECMO to wydatek aż 20 tys. zł. Wystarcza na ok. 10 dni. Procedury finansuje NFZ.

Jak mówi dr Szułdrzyński powodem rzadkiego wykorzystywania ECMO są ogromne braki kadrowe wśród anestezjologów i wykwalifikowanych pielęgniarek. Brakuje też rezerw personalnych na zapewnienia transportu pacjentów między placówkami. Za taki transport NFZ już nie płaci.

Dr Szułdrzyński przyznał, że problemem najbardziej ograniczającym rozwój intensywnej terapii jest limitowanie finansowania przez NFZ w postaci ryczałtu. Całe środowisko anestezjologów wciąż apeluje do ministra zdrowia o wyłączenie nowoczesnych technik intensywnej terapii do odrębnego finansowania .

Więcej: www.rp.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum