Dziś Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. "Ludzie zarzucają nam, że zadajemy za dużo pytań"

Autor: IB • Źródło: MSWiA, Rynek Zdrowia11 lutego 2022 10:25

11 lutego obchodzimy Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. W ubiegłym roku 17 centrów powiadamiania ratunkowego (CPR) w Polsce zarejestrowało ponad 21 milionów połączeń przychodzących.

Dziś Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. "Ludzie zarzucają nam, że zadajemy za dużo pytań"
Na zdjęciu: CPR w Warszawie Fot. Piotr Nowak/PAP
  • 11 lutego obchodzimy Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112
  • W ubiegłym roku 17 centrów powiadamiania ratunkowego (CPR) w Polsce zarejestrowało ponad 21 milionów połączeń przychodzących
  • Na stanowisku operatora numerów alarmowych zatrudnionych jest ponad 1,1 tys. osób. Na jednego operatora przypadało średnio 1265 połączeń miesięcznie
  • Prawie 36 proc. wszystkich zgłoszeń na numer 112 (ponad 7,6 mln) stanowiły w 2021 roku zgłoszenia niezasadne
  • W kategorii zgłaszanych zdarzeń na pierwszym miejscu znalazły się te dotyczące komunikacji drogowej

Operator na zmianie dziennej odbierał średnio 142 połączenia, natomiast na zmianie nocnej były to 83 połączenia.

Dziś11 lutego Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112

Jak przypomina Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, w 2021 r. w systemie powiadamiania ratunkowego nastąpiła ważna zmiana. Obok zgłoszeń skierowanych do numerów alarmowych 112 i 997, CPR-y przejęły obsługę połączeń kierowanych na numer 998. Pozwoliło to na wyeliminowanie bezpośredniego kierowania do służb zgłoszeń niezasadnych lub fałszywych.

MSWiA wskazuje, że do innych ważnych zmian należy także nowelizacja tzw. rozporządzeń płacowych. Umożliwiło to wprowadzenie gradacji stanowisk operatorskich. W ubiegłym roku blisko połowa operatorów numerów alarmowych została awansowana na nowe, wyżej opłacane stanowiska (starszego operatora numerów alarmowych, koordynatora i koordynatora - trenera).

W 2021 r. została ponadto zakończono budowa siedziby Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie. Aktualnie nowe siedziby CPR powstają w Lublinie i Bydgoszczy.

17 centrów powiadamiania ratunkowego, ponad 21 milionów zgłoszeń

W Polsce działa obecnie 17 centrów powiadamiania ratunkowego, po jednym w każdym województwie. Wyjątkiem jest Mazowsze, gdzie CPR-y funkcjonują w dwóch miastach: w Warszawie i Radomiu.

Aktualnie CPR-y odbierają połączenia kierowane na numery alarmowe 112, 997 i 998. Na stanowisku operatora numerów alarmowych zatrudnionych jest ponad 1,1 tys. osób.
 
W 2021 r. centra powiadamiania ratunkowego odnotowały ponad 21 mln połączeń przychodzących. To o prawie 250 tys. zgłoszeń mniej niż w 2020 roku. Na jednego operatora przypadało średnio 1265 połączeń miesięcznie.

50 proc. informacji o zdarzeniach trafia do policji

Najwięcej połączeń zostało zarejestrowanych w lipcu (ponad 2 mln), czerwcu oraz grudniu (w obu miesiącach prawie 1,9 mln). Średni czas oczekiwania dzwoniącego na odbiór połączenia wynosił 9,89 sekundy. Najwięcej połączeń rejestrowanych było w systemie między godzinami 10:00 a 20:00. Najczęściej dzwoniono w piątki i soboty.
 
CPR-y przekazały jednostkom policji, straży pożarnej, dyspozytorniom medycznym i podmiotom pomocniczym np. TOPR, GOPR, WOPR, czy PKP PLK, informacje o ponad 6,9 mln zdarzeń. Ponad 50 proc. spośród tych informacji zostało przekazanych policji.

Ponad 7,5 mln zgłoszeń, które nie wymagały interwencji służb

Prawie 36 proc. wszystkich zgłoszeń na numer 112 (ponad 7,6 mln) stanowiły w 2021 roku zgłoszenia niezasadne, czyli takie które nie wymagały interwencji służb. Odsetek takich zgłoszeń, w porównaniu z rokiem 2020, zmniejszył się o niespełna 2,3 proc.

Najwięcej połączeń przychodzących zarejestrowano w CPR:

  • w Katowicach (ponad 2,4 mln zgłoszeń),
  • Poznaniu (blisko 1,96 mln zgłoszeń)
  • i Radomiu (ponad 1,93 mln zgłoszeń).

Wśród kategorii zdarzeń alarmowych na pierwszym miejscu znalazły się:

  • zdarzenia dotyczące komunikacji drogowej (ponad 824 tys.)
  • zgłaszano też m.in: złe samopoczucie (697 tys.)
  • oraz zakłócenia porządku publicznego (556 tys.).

Zgłoszenia eCall i SMS

W ubiegłym roku zarejestrowano łącznie 15,6 tys. zgłoszeń eCall (ogólnoeuropejski samochodowy system szybkiego powiadamiania o wypadkach drogowych). To prawie trzy razy więcej niż w roku 2020 (wtedy 5,4 tys.). Najwięcej zgłoszeń wpłynęło w  kwietniu (ponad 1,8 tys.),  październiku (niespełna 1,5 tys.) i grudniu (prawie 1,7 tys.). Wzrost liczby zgłoszeń eCall wynika ze zwiększającej się liczby samochodów posiadających ten system.
 
Centra powiadamiania ratunkowego obsługują też zgłoszenia z aplikacji mobilnej Alarm112, która jest przeznaczona szczególnie dla osób z dysfunkcją słuchu i mowy. W 2021 r. w CPR zarejestrowano łącznie 1475 zgłoszeń SMS. Najwięcej zgłoszeń wpłynęło w  maju (220), czerwcu (205) i lipcu (213). Do służb przekazano 1266 zgłoszeń zasadnych. Według danych na 31 grudnia 2021 r. było aktywnych 12 252 użytkowników aplikacji mobilnej Alarm112.
 
W zestawieniu za ub. rok obecne są również działania związane z pandemią koronawirusa. Centra powiadamiania ratunkowego odebrały w 2021 roku ponad 374 tys. zgłoszeń dotyczących COVID-19.

"Każdy telefon to indywidualna sytuacja"

Przypomnijmy. Jak mówiła PAP pani Marta, jedna z operatorek numeru 112 w szczecińskim Centrum Powiadamiania Ratunkowego, każdy telefon to indywidualna sytuacja.

- Zawsze dzwoni człowiek, który zupełnie inaczej może postrzegać dane zdarzenie, będąc na miejscu, a ja muszę sobie to wszystko wyobrazić. To często stresujące - czy dobrze zrozumiem zgłaszającego - zaznaczyła.

Podkreślała, że nadal bardzo często operatorzy numeru alarmowego odbierają telefony nie związane z sytuacjami zagrożenia.

- Ludzie dzwonią po poradę prawną, po to, żeby porozmawiać, bo są samotni, albo dlatego, że nie potrafią sobie poradzić z zepsutym na drodze samochodem. Nie wiedzą, gdzie zadzwonić, więc jedyny numer, jaki przychodzi im do głowy, to 112 - wyjaśniła operatorka.

"Ludzie zarzucają nam, że zadajemy za dużo pytań"

Dodała, że wszystkie zgłoszenia odbierane są według ustalonej procedury: operatorzy sprawdzają, czy dana osoba jest bezpieczna i gdzie się znajduje. Jeśli okazuje się - na podstawie odpowiedzi na pytania - że dzwoniący potrzebuje pomocy, przesyłają zgłoszenie do odpowiednich służb.

- Im konkretniej odpowiada nam osoba zgłaszająca, tym lepiej jesteśmy w stanie udzielić pomocy i przekazać więcej informacji służbom: policji, pogotowiu ratunkowemu lub straży pożarnej. Dzwoniący często zarzucają nam, że zadajemy wiele pytań, ale pamiętajmy, że są to informacje dla trzech służb - co innego będzie ważne dla ratownika medycznego, co innego dla straży pożarnej, a co innego dla policji - tłumaczyła pani Marta.

Podkreśliła, że jedną z najważniejszych informacji jest ta o lokalizacji zgłoszenia.

200 bezpodstawnych połączeń. "Chciał porozmawiać"

W historii numeru alarmowego 112 zdarzają się i takie sytuacje, jak ta - z 2018 r. z Mierzyna w Zachodniopomorskiem. Policji udało się wówczas namierzyć 46-letniego mężczyznę, który w ciągu kilku dni wykonał ponad 200 bezpodstawnych połączeń.

Jak podawała wówczas Komenda Powiatowa Policji w Policach, mężczyzna dzwonił z różnymi prywatnymi problemami. Ani razu nie potrzebował pomocy, nie było sytuacji, która zagrażałaby jego życiu. Po prostu dzwonił bo chciał porozmawiać, często będąc pod wpływem alkoholu.

Policjanci namierzyli użytkownika telefonu, z którego były nawiązywane połączenia. Mieszkaniec Mierzyna został ukarany grzywną w wysokości 1 tys. zł.



 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum