Dr Zaczyński: szpital tymczasowy przestał działać, ale infrastruktura zostaje

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia23 maja 2021 15:33

Jeśli chodzi o infrastrukturę szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym, zostaje ona ku przestrodze, ale i ze względów bezpieczeństwa - mówi dr Artur Zaczyński.

Dr Zaczyński: szpital tymczasowy przestał działać, ale infrastruktura zostaje
Infrastruktura budowana w listopadzie zostaje ze względów bezpieczeństwa Fot. Archiwum
  • Pewne urządzenia zostaną zdemontowane i przewiezione w inne miejsce, aby działalność stadionu mogła być normalnie prowadzona - mówi dr Zaczyński
  • Łóżka, instalacje tlenowe, wszelkie podłączenia, tomografia komputerowa i cała infrastruktura medyczna zostaje - uporządkowana i zabezpieczona - zaznacza
  • W razie czego jesteśmy w stanie szybko wskrzesić działalność szpitala po ponownym przywołaniu kadry - dodaje

- CSK MSWiA, który organizował szpital tymczasowy i punkt szczepień na Stadionie Narodowym zawiesza tu działalność tylko w zakresie szpitalnictwa. Punkt szczepień nadal będzie działał - dodał dyrektor szpitala tymczasowego na antenie TVN24.

- Jeśli chodzi o infrastrukturę, która była budowana w listopadzie, zostaje ona ku przestrodze, ale i ze względów bezpieczeństwa. W przypadku, gdyby zagroziła nam czwarta fala pandemii, szpital będzie mógł być zrestartowany bardzo szybko - wyjaśnia dr Zaczyński.

Cała infrastruktura medyczna zostaje

 

- Pewne urządzenia, w tym koncentratory tlenu, zostaną zdemontowane i przewiezione w inne miejsce, aby działalność stadionu mogła być normalnie prowadzona. Ale łóżka, instalacje tlenowe, wszelkie podłączenia, tomografia komputerowa i cała infrastruktura medyczna zostaje - uporządkowana i zabezpieczona - zaznacza.

- W razie czego jesteśmy w stanie szybko wskrzesić działalność szpitala po ponownym przywołaniu kadry. Część osób została zresztą w punkcie szczepień, część „pozostaje w zasobach” CSK MSWiA. Kadra wybitnych specjalistów z tego szpitala wspierała nas cały czas i bez tej symbiozy funkcjonowanie szpitala tymczasowego nie byłoby możliwe - ocenił dr Zaczyński.

Coś można było zrobić lepiej?

- Czy można było w pracy szpitala tymczasowego zorganizować coś inaczej? Opinie, że nie odciążył on innych szpitali w takim stopniu, w jakim mógł, powinny zostać zapomniane, bo szpital został w zasadzie włączony w działalność leczniczą zgodnie ze standardami, gdy dzienna liczba zakażeń zaczęła przekraczać 25 tys. - przypomniał dyrektor szpitala tymczasowego.

- Jeśli policzyć dzień po dniu pacjentów przyjmowanych na Stadionie Narodowym pamiętając, że każde przyjęcie oznaczało miejsce zwolnione w innym szpitalu, patrzy się na to inaczej. Gdyby to miejsca nie były zwalniane, mielibyśmy w Warszawie Indie. System opieki zdrowotnej w stolicy mógłby po prostu nie wytrzymać takiego naporu pacjentów - podkreślił.

- Liczba chorych przyjmowanych do tego szpitala osiągnęła ok. 40 pacjentów na dobę, tj. dwóch chorych na godzinę. Szybciej się nie da, bo każdego pacjenta trzeba było zbadać, ocenić dodiagnozować - podsumował.

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum