KR, PW, PAP/Rynek Zdrowia | 13-07-2015 17:31

Dopalacze - to dla lekarzy toksykologiczna zagadka

Ciężkie przypadki zatrucia dopalaczami niezwykle trudno leczyć. Lekarze często bowiem nie wiedzą z jaką substancją psychoaktywną mają do czynienia. Testy są żmudne i mogą nic nie wykazać.

Niemal każdy z pacjentów to toksykologiczna zagadka, Fot. Fotolia

Jak powiedział nam dr Jarosław Szponar, ordynator oddziału toksykologiczno-kardiologicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie, od początku roku oddział hospitalizował 152 pacjentów z zagrażającymi zdrowiu objawami po użyciu dopalaczy, narkotyków i środków psychoaktywnych. To dwa razy więcej w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim.

Z doświadczeń lubelskiego ośrodka wynika, że część pacjentów dociera w stanie ciężkim, wymagają intubacji. Są przypadki chorych hospitalizowanych od tygodnia do dwóch, z ciężkimi uszkodzeniami wielonarządowymi,

Lekarze zalecają wizytę w poradni odwykowej
- Jedni trafiają do nas w śpiączce, inni są tak pobudzeni i agresywni, że muszą być eskortowani przez kilku policjantów - podaje dr Szponar.

Niemal każdy z pacjentów to toksykologiczna zagadka. Na rynku dopalaczy pojawia się dużo nowych środków o niewiadomym składzie. Ilość substancji psychoaktywnych jest bardzo duża.

Wykonanie badań toksykologicznych wymaga specjalistycznego laboratorium i kosztuje kilka tysięcy złotych. Poza tym często, gdy wyniki są już dostępne, pacjent dawno jest wypisany. Dlatego badania wykonuje je się głównie w razie wystąpienia tak masowych i ciężkich przypadków jak w województwie śląskim, gdzie w weekend od 10 do 12 lipca do szpitali trafiło ok. 200 osób.

Badanie toksykologiczne zlecane jest także w przypadku zgonu.

 Konsekwencje zażywania dopalaczy to m.in. uzależnienie - takie jak po twardych narkotykach, zaburzenia rytmu serca, zaburzenia oddychania, niewydolność nerek.

Wszystkim tym chorym, którzy przeszli leczenie szpitalne po zażyciu dopalaczy, lekarze zalecają wizytę w poradni odwykowej.

- Wiemy, że raczej z tego nie korzystają. Najczęściej kontakt z dopalaczami mają młodzi ludzie między 15. a 20. rokiem życia. Dotarcie do nich jest trudne. Do ich rodziców również. Gdy pojawiają się, by odebrać dziecko ze szpitala są zaskoczeni problemem, ale odpychają od siebie myśl, że być może powodem jest to, iż czegoś w ich domu zabrakło - podsumowuje dr Szponar.

Minister: nie bierzcie tego!
Informacje o wzroście liczby osób zatrutych dopalaczami napływają nie tylko ze Śląska i dużych miast, ale także z mniejszych.

- W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. St. Rybickiego w Skierniewicach zaobserwowaliśmy ostatnio znaczący wzrost pacjentów, który trafiają na SOR po spożyciu dopalaczy - przyznaje Paweł Berger, rzecznik prasowy szpitala, dodając, że w minionych tygodniach odnotowywano 1-2 takie przypadki. Teraz ich liczba wyraźnie wzrosła.

Tłumaczy: - W ubiegłym tygodniu przyjęliśmy 10 osób, dwie z nich to pacjenci niepełnoletni; pozostali młodzi - po dwudziestce. Jedna osoba, 17-latka została przyjęta na oddziale intensywnej terapii, trafiła do szpitala z zaburzeniami oddychania.

10 osób w ciągu tygodnia wymagających pomocy szpitalnej po zażyciu dopalaczy, to już znaczący problem w ok. 50-tysięcznym rejonie jaki obsługuje szpital w Skierniewicach.

Jak podkreśla rzecznik, leczenie pacjentów po zażyciu dopalaczy jest trudne, gdyż jest leczeniem zachowawczym.

Jak przypomniał po masowych zatruciach dopalaczami na Śląsku wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, dopalacze to narkotyki.

- Nie bierzcie tego, bo to śmiertelne zagrożenie, można łatwo uczynić sobie trwałą szkodę na zdrowiu, albo umrzeć, co spotkało już tak wiele osób w Polsce - apelował wiceminister.

Dopalacze = narkotyki
W ub. roku tylko Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach odnotowała w całym regionie 602 przypadki zatruć dopalaczami. Trzy osoby zmarły.

Do 18 czerwca br. stwierdzono 631 podejrzeń zatruć dopalaczami (w 105 przypadkach u kobiet); hospitalizacji wymagało 515 osób. W tym roku już zmarły trzy osoby.

Substancje psychoaktywne w środkach zastępczych, które na przestrzeni 2013 r. i 2014 r. były identyfikowane w próbkach produktów zatrzymanych i wycofanych z obrotu przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej należały do następujących grup: syntetycznych kannabinoidów, katynonów, fenyloetyloamin, tryptamin, piperazyn, piperydyn i innych.

Środki zastępcze występowały w rożnej postaci, np. suszu roślinnego, proszku oraz kapsułek

Od 1 lipca, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, 114 dopalaczy zostało przekwalifikowanych i stało się narkotykami. Dzięki zmienionej ustawie nowe środki, którymi odurzają się ludzie, zakwalifikowano jako narkotyki. To powoduje, że nie tylko samo wprowadzanie do obrotu (jak to było dotychczas), ale także posiadanie, wytwarzanie takich specyfików jest karalne.