Domowa wentylacja mechaniczna ratuje nie tylko życie, ale i szpitale Fot. materiały prasowe

Przybywa pacjentów, którzy po wypisaniu ze szpitala po przebytym covidzie wymagają mechanicznego wspomagania oddechu w warunkach domowych. To nowe zjawisko związane z pandemią. Potrzebna jest szybka reakcja, żeby ozdrowieńcy nie wracali do szpitali z powodu problemów z oddychaniem i nie zajmowali łóżek covidowych wyposażonych w respiratory.

  • Do pozaszpitalnej wentylacji mechanicznej trafiają coraz częściej pacjenci pocovidowi, u których konieczne jest wspomaganie oddechu
  • Dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM: - Przejmujemy tych chorych.  Ale mamy ogromne niezapłacone nadwykonania za 2019 i 2020 r.
  • Dr Robert Suchanke: - Za miesiąc opieki nad pacjentem wymagającym wentylacji mechanicznej NFZ płaci maksymalnie 4,5 tys. zł.

Mechaniczna wentylacja pozaszpitalna może być prowadzona w domu pacjenta oraz w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym lub opiekuńczo- leczniczym. W placówkach nie ma jednak wolnych miejsc, zajmują je pacjenci długoterminowi. Teraz chodzi o to, żeby usprawnić świadczenie tej usługi w warunkach domowych, żeby nie dochodziło do sytuacji, kiedy pocovidowy pacjent wraca do szpitala (np. na OIOM) z powodu problemów z oddychaniem.

- Od marca do października pacjentów po Covid-19, którzy wymagają pozaszpitalnej wentylacji mechanicznej, miałem zaledwie kilku. Tymczasem w ciągu ostatnich 2 tygodni, jest już ich ok. 20 - informuje nas dr Robert Suchanke, prezes Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM), jednocześnie świadczeniodawca w zakresie pozaszpitalnej wentylacji mechanicznej. - O ile wcześniej zajmowaliśmy się głównie wspomaganiem oddechowym pacjentów z POChP, o tyle teraz zaczynają dominować pacjenci pocovidowi. Pocovidowych powikłań, kończących się przewlekłą niewydolnością oddechową, będzie więcej - zauważa.

Katarzyna Baj, dyrektor biura OZŚWM, dodaje, że wzrost ich liczby nie powinien dziwić, bo przecież szpitale muszą zwalniać miejsca dla kolejnych osób z Covid-19.

Podobne obserwacje ma Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM, reprezentujący jednego ze świadczeniodawców zrzeszonych w Związku. - Coraz częściej trafiają do nas pacjenci pocovidowi, u których konieczne jest wspomaganie oddechu. A ponieważ kontrakty już dawno nam się pokończyły, przyjmujemy ich w ramach nadwykonań.

Robert Suchanke zwraca uwagę, że szpital jest zainteresowany wypisaniem pacjenta, kiedy nic więcej nie może dla niego zrobić. - Każdy dzień pobytu takiego pacjenta w szpitalu to niebezpieczeństwo zakażenia wewnątrzszpitalnego. Przejmujemy tych chorych. Ale jak długo można? Mamy ogromne niezapłacone nadwykonania za 2019 i 2020 rok. W 2021 wkroczyliśmy z kontraktami, które nie uwzględniły nadwykonań z poprzednich lat i zwiększonego napływu pacjentów w związku z pandemią.

Najtaniej leczyć w domu

Zasady kierowania do pozaszpitalnej wentylacji mechanicznej określono w rozporządzeniu ministra zdrowia z 22 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej (Dz.U. z 2015 r. poz. 1658 z późn. zm.). Jest w nim mowa o tym, że pacjentowi przysługuje pełne prawo do wyboru świadczeniodawcy.

Rozporządzenie stanowi, że świadczenia domowej wentylacji mechanicznej udzielane są na podstawie skierowania lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, do którego dołącza się:

1) kartę informacyjną leczenia szpitalnego;
2) wyniki badań pacjenta;
3) kwalifikację do objęcia opieką w warunkach domowych: a) w przypadku pacjentów z przewlekłą niewydolnością oddechową, wymagających stosowania inwazyjnej wentylacji mechanicznej - wydaną przez lekarza specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii zatrudnionego w szpitalu, w którym zakończono leczenie pacjenta, b) w przypadku pacjentów z przewlekłą niewydolnością oddechową, wymagających stosowania nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej - wydaną przez lekarza specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii lub lekarza specjalistę chorób płuc zatrudnionego w szpitalu, w którym zakończono leczenie pacjenta.

Poprosiliśmy Centralę NFZ o informacje na temat wyceny świadczeń w tym zakresie. Najtańsza jest opieka domowa. I tak na przykład za osobodzień zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą inwazyjną NFZ płaci 162, 73 zł. Za osobodzień zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną w przypadku świadczeniobiorców z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych - 151 zł. Podobne kwoty wchodzą w grę w przypadku dzieci.

Jak mówi nam Robert Suchanke, za miesiąc opieki nad pacjentem wymagającym wentylacji mechanicznej NFZ płaci maksymalnie 4,5 tys. zł.

Znacznie drożej jest, gdy to świadczenie udzielane jest w zakładach pielęgnacyjno- opiekuńczych lub opiekuńczo- leczniczych. Wówczas, według informacji przekazanych nam przez NFZ, wycena waha się od 337,20 (osobodzień pobytu w ZPO/ZOL dla pacjentów wentylowanych mechanicznie) do 646,52 zł (osobodzień pobytu w ZPO/ZOL dla dzieci wentylowanych mechanicznie i żywionych pozajelitowo).

Najdrożej jest jednak w szpitalu. Nie da się bezpośrednio porównać kosztów, ale można wyobrazić sobie sytuację, kiedy wyleczony z Covid-19 pacjent, na skutek problemów z oddychaniem, trafia na OIOM. Wtedy jedna doba opieki kosztować może kilka tysięcy zł.

Na pytanie, czy w związku z pandemią i napływem nowych pacjentów wymagających wspomagania oddechu, istnieje możliwość uregulowania należności wobec podmiotów świadczących usługi ww. zakresie, NFZ nie odpowiedział.

Nowi pacjenci, stare problemy

Tymczasem, mimo że rachunek ekonomiczny i względy medyczne, przemawiają za rozwijaniem pozaszpitalnej wentylacji mechanicznej, jest ona marginalizowana.

- Wentylacja mechaniczna ratuje życie. To oczywiste stwierdzenie. Natomiast nie wszyscy urzędnicy to rozumieją - twierdzi dr Suchanke i zwraca uwagę na problem z płaceniem za świadczenie. - Kiedy przejmujemy pacjenta ze szpitala, to nie ma przewidzianych środków na jego leczenie w domu - podkreśla.

- To, co najbardziej martwi członków OZŚWM, to brak jakiegokolwiek wpływu na nową sytuację. Obawiamy się, że państwo nie poradzi sobie z tą rosnącą falą nowych pacjentów. Pamiętajmy, że nasi członkowie nie mają na to wpływu. To szpitale kierują pacjentów - mówi Katarzyna Baj, dyrektor biura OZŚWM.

Przedstawiciele Związku już od kilku miesięcy apelują do ministra zdrowia i prezesa NFZ o wypracowanie systemowych rozwiązań, zwłaszcza w zakresie kryteriów kwalifikowania przez szpitale nowej grupy pacjentów do opieki domowej. Prowadzą korespondencję z płatnikiem, bo - jak wskazują - resort zdrowia milczy.

Jedyną zmianą jest to, że minister zdrowia skorygował 23 stycznia rozporządzenie dotyczące kolejności szczepień, dzięki czemu przewlekle chorzy zostali uprzywilejowani w kolejce do szczepień. W tej grupie są osoby urodzone po 1961 r., będące w trakcie przewlekłej wentylacji mechanicznej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.