Dermatolodzy: chorzy z łuszczycą mają utrudniony dostęp do skutecznych terapii

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 maja 2010 19:43

Pacjenci z łuszczycą praktycznie nie mają w Polsce dostępu do najskuteczniejszych leków - alarmują specjaliści.

Podczas konferencji pod hasłem „Łuszczyca choroba duszy i ciała” dermatolodzy podkreślali, że w naszym kraju nowoczesne leki biologiczne otrzymuje tylko garstka, tj. 306 pacjentów na zasadzie specjalnej zgody płatnika. Dla porównania, w Rumunii są one refundowane w 100 proc. dla 2500 chorych, a w Czechach – dla 1500.

– Polska jest na szarym końcu w Unii Europejskiej jeśli chodzi o dostępność leków biologicznych dla chorych na łuszczycę. Jako jedyny kraj w UE nie mamy uregulowanego systemu ich refundacji – mówi prof. Zygmunt Adamski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Lekarze oceniają, że według najbardziej restrykcyjnych kryteriów, leki biologiczne są niezbędne dla 800 chorych z łuszczycą w Polsce. Miesięczny koszt takiej terapii dla jednego pacjenta szacuje się na 5 tys. zł.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, Piotr Olechno, wyjaśnił, że obecnie finansowanie większości świadczeń z NFZ – w tym także chorych na łuszczycę – odbywa się w systemie jednorodnych grup pacjentów.

Zasadą tego systemu rozliczeń jest tzw. uśredniony koszt leczenia pacjenta. Według Olechny, choć koszty hospitalizacji pacjentów z łuszczycą otrzymujących leki biologiczne są wyższe od kosztów leczenia pacjentów za pomocą innych metod, to koszt hospitalizacji pacjentów leczonych standardowymi metodami bywa niższy od wyceny punktowej grupy (czyli poniżej uśrednionego kosztu) i wtedy te środki można przeznaczyć na pacjentów leczonych biologicznie, których liczba jest mniejsza od tych otrzymujących terapie standardowe.

Dermatolodzy zaznaczają, że z powodu niskiej wyceny procedur dermatologicznych, miesięczne fundusze danego szpitala na wszystkich pacjentów z chorobami dermatologicznymi mogą pokryć miesięczną terapię biologiczną dla zaledwie kilku pacjentów.

Jak wyjaśnił PAP konsultant krajowy w dziedzinie dermatologii i wenerologii prof. Andrzej Kaszuba, ten sposób finansowania nie pozwala też włączać do terapii biologicznej nowych chorych, a leczenie jest – podobnie jak choroba – na całe życie. Lekarze występują więc do NFZ o zgodę na indywidualne rozliczanie terapii biologicznej, ale w większości przypadków spotykają się z odmową.

Łuszczyca to przewlekła choroba skóry, która dotyczy 2-3 proc. społeczeństwa. Z powodu widocznych zmian skórnych, chorzy na łuszczycę muszą sobie radzić na co dzień z poczuciem inności, wstydu i zażenowania, z odrzuceniem społecznym.

– Wiadomo też już, że łuszczyca nie dotyczy wyłącznie skóry, ale jest ogólnoustrojową chorobą zapalną, która znacznie zwiększa ryzyko takich schorzeń, jak nadciśnienie, zawał, a także otyłość i cukrzyca. Dlatego powinno się ją traktować na równi z tymi przewlekłymi chorobami – powiedział prof. Jacek Szepietowski, prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.

U osób z łuszczycą występują też częściej choroby zapalne jelit i choroby stawów. Schorzenie przyczynia się też do znacznego skrócenia życia - nawet o 20 lat, gdy wystąpi przed 25. rokiem życia.

Według prof. Kaszuby, starsze metody leczenia łuszczycy nie przynoszą zadowalających efektów u pacjentów ze średnio nasiloną i ciężką postacią łuszczycy oraz łuszczycą stawową. Nadzieją dla chorych są nowe leki tzw. biologiczne, uzyskane metodą inżynierii genetycznej, które regulują zaburzenia w układzie odporności pacjentów.

– Leki te pozwalają szybko opanować objawy choroby takie jak zaczerwienienie, nasilone łuszczenie się czy grubość zmian, zmniejszają zajętą nimi powierzchnię skóry. Pozwalają też długo utrzymać chorobę w remisji i zapobiegają nawrotom – podkreślił prof. Kaszuba.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum