Daj włos - tak można pomóc kobietom po chemioterapii

Autor: Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia • • 30 lipca 2011 08:51

Fundacja Rak'n'Roll angażuje zakłady fryzjerskie i prywatne osoby, które zmieniając fryzurę, chciałyby zrobić dobry uczynek. Przekazanie Fundacji ściętych włosów - w ramach akcji "Daj włos" - pozwoli na zrobienie naturalnych peruk dla kobiet poddających się chemioterapii.

Daj włos - tak można pomóc kobietom po chemioterapii

Celem Fundacji jest zebranie jak największej ilości włosów, aby wyprodukować peruki dla potrzebujących je kobiet. Dlatego do projektu może przyłączyć się każdy salon fryzjerski w każdym mieście w Polsce, który tylko zadeklaruje chęć współpracy.

- Zapraszmy osoby, które chcą ściąć włosy i salony fryzjerskie, ktore chcą nas wspomóc w tej akcji. Współpracujemy z perukarniami, które dla nas tkają peruki - tłumaczy w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Magda Prokopowicz, prezes Fundacji Rak'n'Roll, która kilka lat temu wygrała walkę z rakiem piersi.

Jak informuje Magda Prokopowicz Fundacja już odbiera sporo pytań ze strony prywatnych osób i salonow fryzjerskich z całego kraju, mimo, że informacji na ten temat w mediach nie było dużo.

Psychika też jest ważna

- Wiele kobiet chce oddawać włosy. Mamy też sporo zgłoszeń od pań, które chciałyby taką perukę otrzymać - mówi nam Magda Prokopowicz. Dodaje, że pierwsza młoda kobieta, która w wyniku naświetlania głowy straciła włosy na zawsze, już otrzymała perukę.

Kasia ma 22 lata, przeszła skomplikowaną operację oraz była leczona chemio- i radioterapią. Od ponad 5 lat nie odrosły jej włosy. Fundacja postanowiła pomóc jej w zadbaniu o jakość życia i komfort kontaktu ze światem zewnętrznym.

Wspólnie z firmą Rokoko Hair Company przygotowała dla Kasi perukę z włosów naturalnych i tym samym zainaugurowała akcję "Daj Włos".

- Myślę, że peruka moża kobiecie naprawdę poprawić jakość życia - stwierdza Magda Prokopowicz

Jerzy Giermek, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, podkreśla, że dla kobiet stres związany z pozbawieniem włosów w trakcie chemioterapii jest bardzo duży. Peruka może poprawić samopoczucie pacjentek.

- Psychika w terapii nowotworowej jest bardzo ważna - stwierdza dr Jerzy Giermek.

Niepełna refundacja

Jak tłumaczy peruki dla kobiet leczonych chemioterapią są częściowo refundowane przez NFZ. Problem polega na tym, że o ile peruki ze sztucznych włosów są tanie i refundacja w znacznym stopniu pokrywa koszt ich zakupu, to peruki z włosów naturalnych są bardzo drogie i refundacja stanowi niewielką część ich ceny.

Z informacji uzyskanych w Fundacji Rak'n'Roll wynika, że koszt zakupu peruki z naturalnych włosów to co najmniej 2 tys. zł, natomiast kwota refundowana przez NFZ to 400 zł.

Według Magdy Prokopowicz, każda kobieta w trakcie chemioterapii, która chce mieć naturalną perukę, może się zgłosić do Fundacji Rak'n'Roll z wnioskiem refundacyjnym od swojego onkologa. Jak podkreśla, peruki z naturalnych włosów starczają pacjentkom na dłużej, ponieważ łatwiej o nie dbać. Dodatkowo, co ma niemałe znaczenie, są po prostu ładniejsze.

Wystarczy ściąć włosy

Aby wziąć udział w akcji, wystarczy ściąć włosy według wskazówek, które można znaleźć na stronie Fundacji i przesłać je wraz ze swoimi danymi kontaktowymi.

Jak mówi nam Magda Prokopowicz, coraz częściej zdarza się, że pacjentki przed chemioterapią decydują się na ścięcie włosów i oddanie ich na przygotowanie peruki. Wówczas peruka może być przynajmniej w części wykonana z własnych włosów pacjentki. - Oczywiście nie cała bo na jej utkanie potrzeba trzech, czterech głów - dodaje Prokopowicz.

Przede wszystkim: minimalna długość włosów, które można przekazać Fundacji to 25 cm. Włosy należy przed ścięciem umyć, bez korzystania z odżywki. Nie wolno także pomieszać końca włosów z nasadą. Szczegółowe informacje na temat akcji można znależć na stronie http://raknroll.pl/

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum