Gazeta Wyborcza, RZ/Rynek Zdrowia | 17-01-2020 10:37

Czy wystarczy kadr dla 300 ośrodków opieki psychologicznej dla dzieci i młodzieży?

MZ chce by do końca roku powstało 300 ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej. Prof. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii dzieci i młodzieży zwraca uwagę, że ośrodki mają być pierwszym poziomem opieki. Mają w nich pracować psycholodzy i psychoterapeuci oraz terapeuci środowiskowi.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dzisiaj takich ośrodków w systemie opieki jeszcze nie ma. W nowych ośrodkach nie będzie psychiatrów - podkreśla prof. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii dzieci i młodzieży w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Tłumaczy, że dopiero gdy na tym poziomie nie uda się pomóc dziecku czy młodemu człowiekowi, ma on być kierowany dalej. Drugi poziom już jest. To poradnie zdrowia psychicznego z oddziałami dziennymi, rehabilitacyjnymi, opieką środowiskową; potrzebujemy takich ośrodków więcej. Trzeci poziom stanowią całodobowe oddziały szpitalne, których w Polsce obecnie jest 34.

Jak wskazuje z kolei dr Barbara Remberk, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, dziś dziecko czy nastolatek, jeśli ma jakiś problem natury psychicznej zwykle w pierwszej kolejności zgłasza się do lekarza psychiatry albo po prostu do szpitala już w skrajnie trudnej sytuacji zdrowotnej - po próbie samobójczej, samookaleczeniu.

Czytaj także: Dziecięca psychiatria bliżej domu. Czy nowy model "uleczy" wrażliwą psychikę nieletnich?

Zdaniem dr Remberk, założeniem dzisiaj jeszcze funkcjonującego systemu jest, aby pacjent z określonymi problemami trafiał do specjalisty. W efekcie oczekuje miesiącami w kolejce do psychiatry dziecięcego. W czasie tego oczekiwania jego stan zdrowia się pogarsza. Model, w którym na pierwszej linii pomocy dzieciom z różnego rodzaju dysfunkcjami, jest psychiatra, to najdroższy model opieki - przekonuje konsultant krajowy.

Jak zauważa prof. Janas-Kozik, ideą reformy jest, aby leczenie odbywało się w środowisku pacjenta (na ile to tylko możliwe). Ale są i zawsze będą przypadki, w których hospitalizacja będzie konieczna.

Czy nie zabraknie odpowiedniej kadry dla mających powstać aż 300 ośrodków opieki środowiskowej? Jak mówi prof. Janas-Kozik, psychoterapeuci twierdzą, że jest ich wielu, ale reforma ma iść dwutorowo i zakłada też fundusze na kształcenie w nowej specjalizacji, czyli psychoterapii dzieci i młodzieży, a także w nowych zawodach - terapii środowiskowej dzieci i młodzieży oraz psychologii klinicznej dzieci i młodzieży.