Covid-19 u dzieci. Dr Barbara Hasiec: nasz najmłodszy pacjent miał 12 dni

Autor: oprac. IB • Źródło: PAP05 grudnia 2021 08:05

Małe dzieci bardzo ciężko przechodzą Covid-19. Im młodsze, tym ciężej. Nie wiemy też, czy nie będą miały w przyszłości, jako dorośli ludzie, powikłań w postaci przewlekłych chorób układu oddechowego - mówi dr Barbara Hasiec.

Małe dzieci bardzo ciężko przechodzą Covid-19 - alarmuje specjalistka Fot. Shutterstock
  • Podczas czwartej fali na zakaźnym oddziale dziecięcym w szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie hospitalizowanych było 190 małych pacjentów
  • Połowa z nich to dzieci do pierwszego roku życia. Najmłodszy pacjent miał 12 dni. Najciężej chorują właśnie maleńkie dzieci, do trzeciego roku życia - mówi dr Barbara Hasiec, ordynator oddziału
  • Zdarzają się również przypadki zgonów u dzieci. Mieliśmy takie w oddziale intensywnej terapii - zaznacza
  • Zwracam się tu do rodziców. Nie dopuszczajmy swoim lekkomyślnym zachowaniem, żeby dziecko w pierwszym miesiącu życia miało koronawirusowe zapalenie płuc - apeluje
  • Jedynym wyjściem są szczepienia - dodaje

Jak wskazuje ordynator dziecięcego oddziału zakaźnego w szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie dr Barbara Hasiec, od początku epidemii było tu hospitalizowanych ok. 600 dzieci.

"Najmłodszy pacjent miał 12 dni"

- Jeśli chodzi o najmłodszych, w tej chwili koronawirus pokazał swoje groźniejsze oblicze. Najprawdopodobniej przyczyną jest mutacja delta. Z naszych badań przeprowadzonych podczas czwartej fali wynika, że od września na naszym oddziale mieliśmy 190 pacjentów z COVID-19, z czego połowa to były dzieci do pierwszego roku życia. Najmłodszy pacjent miał 12 dni. Najciężej chorują właśnie maleńkie dzieci, do trzeciego roku życia - podkreśla specjalistka.

Jak wyjaśnia, charakterystyczne objawy Covid-19 u niemowląt to utrzymująca się temperatura, często bez kaszlu, z tym, że u blisko 100 proc. dzieci występuje zapalenie płuc już w pierwszym tygodniu choroby. Czasem pojawiają się też wymioty i biegunka.

Czytaj też: Niemowlak zakażony koronawirusem. "Minimalizujemy ból, ale całkiem się nie da"

"Dzieci też umierają z powodu Covid-19"

Ordynator zwraca uwagę, że równie ciężko chorują dzieci w wieku 15-17 lat, często bez żadnych obciążeń. Mają tak samo nasilone objawy jak dorośli, trafiają do szpitala z dusznością, obniżającą się saturacją i wymagają leczenia tlenem czy remdesivirem.

Jak mówi dr Hasiec, zdarzają się pojedyncze przypadki zgonów u dzieci z powodu Covid-19. - Również w Lublinie kilkoro dzieci zmarło w oddziale intensywnej terapii - zaznacza.

"Problem zakażeń jakby się wyciszał, ale nie wiadomo, czy to tendencja długotrwała"

Zakaźny oddział dziecięcy w wojewódzkim szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie dysponuje obecnie 30 miejscami dla dzieci z Covid-19.

- Dwa tygodnie temu oddział był zapełniony. Tyle, ile osób wypisywaliśmy, tyle od razu przyjmowano nowych. Dzieci wręcz czekały na miejsce, trzeba było odsyłać je do innych miast. Wtedy, aby nas wesprzeć, decyzją wojewody, w innych szpitalach na Lubelszczyźnie powstały pojedyncze łóżka zakaźne w oddziałach pediatrycznych. Mam wrażenie, że w tym tygodniu problem zakażeń jakby trochę się wyciszał, ale nie jestem pewna, czy to chwilowa tendencja czy bardziej długotrwała - zaznacza ordynator.

Czytaj też:Szpitale dziecięce czeka paraliż. "Kryzys z Prokocimia rozleje się na cały kraj"

"Nie wiemy, jaki ślad w organizmie pozostawi Covid-19 przechorowany we wczesnym dzieciństwie"

- Ta epidemia się nie skończy, póki każdy z nas nie weźmie udziału w walce z nią poprzez szczepienie ochronne. Uważam, że przy takiej dziennej liczbie osób, które umierają z powodu Covid-19, to osoby niezaszczepione powinny być poddane większym restrykcjom. W szczególności zwracam się tu do rodziców. Nie dopuszczajmy swoim lekkomyślnym zachowaniem, żeby dziecko w pierwszym miesiącu życia miało koronawirusowe zapalenie płuc - apeluje dr Hasiec

- Najgorsze jest to, że nie wiemy czy dzieci, które przebyły Covid-19 we wczesnym dzieciństwie, nie będą miały w przyszłości, jako dorośli ludzie,  powikłań w postaci przewlekłych chorób układu oddechowego. Nie chciałabym się o tym przekonywać - mówi specjalistka.

Czytaj też: Covid a ciąża. Ciężarne się nie szczepią. "Jestem przerażony. Gdzie tu logika?"

Czytaj też: COVID-19 dotyka dzieci. Dr Wronowski: najmłodsi pacjenci to kilkumiesięczne niemowlęta

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum