Co dalej z psychiatrią dziecięcą? Pilnie potrzebny nowy model opieki

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 15 stycznia 2019 05:54

Zaburzenia psychiczne to problem coraz większej populacji dzieci. Tymczasem takim pacjentom obecnie nie tak prosto uzyskać pomoc, nawet odpłatnie. Chorzy, by skorzystać z porady specjalisty, muszę często udawać się do odległych ośrodków. Sytuację ma poprawić nowy model opieki.

Co dalej z psychiatrią dziecięcą? Pilnie potrzebny nowy model opieki
Co dalej z psychiatrią dziecięcą? Fot. Archiwum

W kraju od lat brakuje psychiatrów dziecięcych. Jest ich nieco ponad 400, pilnie potrzeba kilkuset kolejnych. Obecnie na 100 tys. pacjentów przypada nieco ponad 4 lekarzy tej specjalności. To sprawia, że w niektórych regionach nie ma w ogóle oddziałów dla tej grupy pacjentów.

Z takim problemem zmaga się np. Podlasie. Tutejszy Wojewódzki Oddział NFZ oferentów na  całodobowe świadczenia nie znajduje już od lat. Z powodu braku specjalistów utrzymanie takich oddziałów staje się dużym wyzwaniem nawet w takich województwach jak mazowieckie, gdzie w grudniu 2018 r. doszło do głośnego zamknięcia oddziału dziecięcego w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii w podwarszawskim Józefowie.

Jak wyjaśniał nam Adam Struzik, marszałek woj. mazowieckiego, samorząd wojewódzki od lat zmaga się z narastającym problemem w psychiatrii dziecięcej. Z powodu braku kadr przed kilku laty zamknięto inny oddział psychiatryczny dla dzieci - w Radomiu. - Postępujący brak kadr medycznych powoduje, że jesteśmy bezsilni - wskazywał marszałek na grudniowym Konwencie Marszałków RP.

Polska jest w ogonie Europy, gdy popatrzymy na ilość psychiatrów dziecięcych i zapotrzebowanie na ich usługi. Oddziały psychiatrii dla dzieci są rozlokowane nierównomiernie, a są regiony, gdzie praktycznie nie ma możliwości skorzystania z takiej pomocy (głównie w Polsce wschodniej). Praktycznie w całym kraju na oddziałach pozostali pojedynczy lekarze, którzy przyznają, że praca w takich warunkach nie zapewnia podstawowego nawet poczucia bezpieczeństwa; często pod opieką dwóch, trzech osób znajduje się grupa 30-40 nastolatków z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi.

A może być jeszcze gorzej
Alarmowała o tym w liście do ministra zdrowia niespełna miesiąc temu prof. Prof. Barbara Remberk, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. Pisała o zagrożonej działalności kolejnych 4 oddziałów z około 40, które otaczają opieką psychiatryczną dzieci i młodzież. W jej opinii z powodów kadrowych groźba zaprzestania działalności wisi nad oddziałami: w Lublinie, Zaborze, Miliczu i Gnieźnie.

Profesor przyznała, że obecnie lekarze nie są w stanie podołać obowiązkom, które na nich ciążą. Wszystkie oddziały w sezonie jesienno-zimowym pracują na granicy wydolności i załamanie tylko jednego z nich może doprowadzić do upadku systemu szpitalnej opieki psychiatrycznej w kraju. Konsultant zaapelowała też o zwiększenie finansowania psychiatrii dziecięcej.

Co na to resort?
- Specjaliści z dziedziny psychiatrii dzieci i młodzieży stanowią deficytową kadrę w systemie opieki zdrowotnej. Należy jednak zaznaczyć, że liczba lekarzy specjalistów w tej dziedzinie stale rośnie. Ministerstwo Zdrowia podejmuje działania dążące do wzrostu liczby tych specjalistów m.in. poprzez stwarzanie warunków ułatwiających uzyskiwanie przez jednostki uprawnień do prowadzenia szkolenia specjalizacyjnego oraz zwiększania liczby posiadanych przez nie miejsc szkoleniowych - wskazuje Krzysztof Jakubiak, rzecznik resortu zdrowia.

Dodaje: - Aby zwiększyć liczebność kadry lekarskiej i zachęcić lekarzy do wybierania specjalizacji psychiatrycznej, resort corocznie zwiększa limit liczby osób studiujących na kierunku lekarskim oraz wprowadza zmiany w systemie szkolenia specjalizacyjnego lekarzy. Dodatkowo zarówno psychiatria, jak i psychiatria dzieci i młodzieży zaliczana jest do priorytetowych dziedzin medycyny. W celu zachęcenia młodych lekarzy do podejmowania szkolenia  w dziedzinach priorytetowych, objęte są one wyższymi stawkami wynagrodzenia zasadniczego w trybie rezydentury.

Z danych prowadzonego przez NIL Centralnego Rejestru Lekarzy wynika, że w kraju liczba lekarzy psychiatrów posiadających tytuł specjalisty lub II i I stopień specjalizacji wynosi łącznie 4435 osób (w tym 4159 wykonujących zawód). W przypadku psychiatrii dzieci i młodzieży liczba lekarzy posiadających tytuł specjalisty lub II i I stopień specjalizacji wynosi 452 (w tym 416 wykonujących zawód). Specjaliści w dziedzinie psychologii klinicznej to 686 osób (dane CEM).

Według Narodowego Funduszu Zdrowia 5401 psychologów realizuje świadczenia w ramach umów z poszczególnymi oddziałami NFZ

Czy psychoterapeuci pomogą zażegnać kryzys?
Jakubiak przyznaje, że jedną z największych barier w rozwoju tej części systemu opieki zdrowotnej jest niedobór kadr specjalistycznych. Zaznacza, że przygotowany został projekt kształcenia specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży (psychoterapeutów dzieci i młodzieży), który zostanie sfinansowany ze środków unijnych. Zostaną oni objęci systemem analogicznym do tego, jakim objęci są lekarze.

Problem w tym, że zawód psychoterapeuty jest nieuregulowany ustawowo i nie ma przepisów, na podstawie których prowadzony byłby rejestr certyfikowanych psychoterapeutów.

Marek Balicki, szef biura ds. pilotażu Narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego, przyznaje, że sytuacja w opiece nad dziećmi znajduje się w punkcie krytycznym i tylko wypracowanie nowych modeli długofalowej opieki w psychiatrii może przynieść oczekiwaną poprawę.

Potrzeba rewolucyjnych zmian
- Mamy problem słabego finansowania, braków kadrowych, ale i braków w opiece środowiskowej. Tu podobnie jak w przypadku psychiatrii skierowanej do osób dorosłych nie wystarczy zwiększyć środki na obecną strukturę, bo ta się nie sprawdziła. Konieczne jest wypracowanie zmian, całkiem nowego modelu opieki - wskazuje Balicki i dodaje, że w tym celu minister zdrowia powołał Zespół ekspertów, którzy od lutego zeszłego roku pracują nad przygotowaniem potrzebnych zmian.

- Z moich informacji wynika, że ten cel wydaje się być już bliski osiągnięcia i w najbliższych czasie powinniśmy poznać założenia nowej koncepcji opieki psychiatrycznej nad dziećmi i młodzieżą - wskazuje Balicki.

Rzecznik resortu zdrowia zdradza, że nowa koncepcja modelu opieki psychiatrycznej będzie opierać się m.in. o nowe zdefiniowanie roli poradni psychologiczno-pedagogicznych w systemie oświaty oraz stopniową zmianę systemu lecznictwa psychiatrycznego i psychologicznego.

- Podstawą planowanego modelu mają być poradnie psychologiczno-pedagogiczne, które w razie potrzeby mogłyby zasięgać pomocy ze strony specjalistów. Rozwiązanie takie stanowiłoby przeciwieństwo obecnych rozwiązań, w których często przyjęcie na oddział psychiatryczny (np. po podjętej próbie samobójczej) jest pierwszym kontaktem nieletniego z jakąkolwiek formą opieki - wyjaśnia Jakubiak.

Rzecznik dodaje, że reforma psychiatrii dzieci i młodzieży będzie drugą fazą zmian w całym systemie, po aktualnie realizowanym pilotażu opieki nad osobami dorosłymi. - Planowane są działania szybkie i kompleksowe, tworzące model środowiskowej opieki psychiatrycznej - zaznacza.

Nowy model oparty będzie na piramidzie, gdzie na samej górze znajdą się wyspecjalizowane centra koordynujące, funkcjonujące w każdym województwie, przygotowane do hospitalizacji i pełnej diagnostyki, a na dole szkolne poradnie pedagogiczno-psychologiczne.

- Chodzi o to, aby na samej górze piramidy opieki została szybko i precyzyjnie postawiona diagnoza, z pełną rekomendacją, co do dalszego postępowania terapeutycznego, i żeby dziecko mogło wrócić do swojego środowiska - wyjaśnia.

Z czym się zmagamy?
Krzysztof Jakubiak zwraca uwagę, że dotychczas nie przeprowadzano badań epidemiologicznych dotyczących skali rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych wśród dzieci i młodzieży. - Dopiero od 2017 r. w ramach Narodowego Programu Zdrowia realizowane jest kompleksowe badanie stanu zdrowia psychicznego społeczeństwa i jego uwarunkowań (EZOP II). Ma ona dostarczyć dane potrzebne do zaplanowanie długofalowych działań dotyczących promocji zdrowia i profilaktyki zaburzeń psychicznych wśród dzieci i młodzieży - tłumaczy.

Specjaliści wskazują jednak na dane, które rzucają światło na sytuację w tym obszarze. W zeszłym roku w kraju policja odnotowała aż 116 śmierci samobójczych wśród osób do 18. roku życia i 730 prób samobójczych. Takich przypadków może być więcej, część jest tuszowana w obawie przed napiętnowaniem społecznym.

Prof. Barbara Remberk na spotkaniu poświęconemu problemowi psychiatrii dziecięcej zorganizowanym przez Rzecznik Praw Dziecka wskazywała, że zaburzenia psychiczne dotykają blisko 20 proc. dzieci, z czego 8-9 proc. wymaga specjalistycznej pomocy. To daje nam liczbę ok. 400 tys. dzieci w Polsce.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum