Cieszyński SOR: są wyniki pierwszych testów na koronawirusa reszty personelu

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 marca 2020 14:25

Pierwsze testy wśród pozostałego personelu SOR wskazują, że załoga jest zdrowa - podał w środę (25 marca) w komunikacie Szpital Śląski w Cieszynie. We wtorek (24 marca) wieczorem placówka zamknęła oddział ratunkowy po tym, jak u dwóch pracowników potwierdzono obecność koronawirusa.

Cieszyński szpital poinformował, że czasowego zamknięcia SOR nie należy łączyć ze śmiercią 74-letniego pacjenta. Fot. Archiwum

- SOR nieczynny będzie przez 48 godzin. W tym czasie badani są pozostali pracownicy oddziału i zgodnie z wynikiem badań powołana zostanie kadra zastępcza, niezbędna do jego funkcjonowania. Dyrekcja Szpitala Śląskiego jest w stałym kontakcie ze starostwem w Cieszynie oraz Sanepidem. W szpitalu bardzo rygorystycznie przestrzegane są zasady bezpieczeństwa. Pierwsze testy wśród pozostałego personelu SOR wskazują, że załoga jest zdrowa - głosi komunikat.

Dyrekcja podała, że na ostateczne potwierdzenie wyników badań należy poczekać 7 dni. "Na ten czas dyrekcja szpitala reorganizuje pracę, by w ciągu 48 godzin SOR mógł ponownie funkcjonować" - wskazano w komunikacie.

Rzecznik starosty cieszyńskiego Sylwia Pieczonka poinformowała, że pacjenci w najbliższym czasie powinni szukać pomocy na SOR szpitali wojewódzkich w Bielsku-Białej (al. Armii Krajowej 101) lub Jastrzębiu-Zdroju (al. Jana Pawła II 7).

Cieszyński szpital poinformował, że czasowego zamknięcia SOR nie należy łączyć ze śmiercią 74-letniego pacjenta. Mężczyzna zmarł we wtorek.

- Pacjent przywieziony został do szpitala karetką, bez objawów koronawirusa, a z niewydolnością układu krążenia. Personel szpitala (…) był w pełni zabezpieczony na wypadek zakażenia koronawirusem. Okazało się, że słusznie, bowiem po wykonaniu badań poza licznymi chorobami towarzyszącymi stwierdzono u niego obecność koronawirusa - podano.

Szpital poinformował, że zbadano również personel karetki. Wynik jednego z ratowników był pozytywny. Dyrektor Cieszyńskiego Pogotowia Ratunkowego Jan Kawulok powiedział lokalnemu Radio 90, że kilka osób jest sprawdzana przez Sanepid i są oni wyłączeni. - Na szczęście inni ratownicy przejęli ich obowiązki. (…) Wszystkie zespoły są obsadzone. (…) Biorą nadgodziny i wszystko z punktu widzenia mieszkańca jest zabezpieczone. (…) Wszystkie karetki pracowały i pracują - powiedział.

Cieszyński szpital podał w środę też, że z placówki został wypisany inny pacjent, leczony w niej na koronawirusa. - Jest w dobrym samopoczuciu ogólnym, po ustąpieniu objawów klinicznych i regresją zmian radiologicznych - wskazano.

Dyrekcja Szpitala Śląskiego zaapelowała do mieszkańców o szczerość. - Jeśli ktokolwiek podejrzewa u siebie koronawirusa lub mógł mieć kontakt z osobami o takim ryzyku, nie powinien zgłaszać się do szpitala, przykładowo na SOR, ale skorzystać z konsultacji telefonicznej. Ewentualnie, po przybyciu na oddział ratunkowy, należy od razu zasygnalizować ryzyko zakażenia. Wówczas personel medyczny zastosuje odpowiednie środki ostrożności, zabezpieczając zdrowie swoje, pacjentów, a także minimalizując ryzyko rozprzestrzeniania się choroby, a nawet zamknięcia oddziału szpitala, jak dzieje się obecnie w Cieszynie - napisano.

Szpital Śląski jako placówka przygraniczna ma doświadczenie w zwalczaniu chorób zakaźnych. Przed pandemią koronawirusa personel przechodził ćwiczenia z wykorzystaniem specjalistycznych kombinezonów. SOR dysponuje nowoczesnym sprzętem. Zgłaszających się pacjentów konsultują także lekarze specjaliści chorób zakaźnych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum