Chcą całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 15 listopada 2012 11:52

Wprowadzony dokładnie dwa lata temu zakaz palenia w miejscach publicznych nie spowodował wbrew obawom spadku zysków lokali, w których już nie można palić. Za to liczba Polaków, którzy chcą zerwać z nałogiem rośnie. Dlatego organizacje pozarządowe coraz mocniej naciskają na to, by jeszcze bardziej zaostrzyć przepisy ustawy antynikotynowej.

Chcą całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych

Od 15 listopada 2010 roku palić nie można w barach, restauracjach i dyskotekach (chyba, że mają oddzielną wentylowaną salę), a także w kinach, pociągach, na uczelniach, w szkołąch, szpitalach, obiektach sportowych i na przystankach autobusowych. Za palenie w miejscu publicznym grozi 500 zł mandatu.

Organizacje pozarządowe przekonują, że zakaz nie spowodował spadku zysków lokali, w których nie można już palić. Nie sprawdziły się też przewidywania organizacji przedsiębiorców, że z tego powodu pracę straci 40 tys. pracowników tych lokali.

Z danych Centrum Onkologii w Warszawie wynika, że 62 proc. Polaków chce całkowitego zakazu palenia. Aż 11 proc. palaczy przyznaje, że odkąd nie można palić w miejscach publicznych, podjęło próbę rzucenia papierosów. Daje to łącznie ok. miliona palących.

Tylko w ciągu roku od wprowadzenia zakazu liczba tych, którzy narzekali na dym tytoniowy w restauracjach spadła do 6 proc. z blisko 30 proc., a w kawiarniach - do 8 proc. z 36 proc. To wyniki badania OBOP, przeprowadzonego w październiku 2011 roku.

Więcej: www.newseria.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum