Bydgoszcz: kłopoty z wczesną rehabilitacją kardiologiczną

Autor: JJ, Gazeta Pomorska/Rynek Zdrowia • • 11 marca 2010 12:57

Zamknięcie oddziału wczesnej rehabilitacji kardiologicznej w Wielospecjalistycznym Miejskim Szpitalu im. Warmińskiego w Bydgoszczy spowodowało pod tym względem trudną sytuację w regionie.

Problem pojawił się na początku marca, kiedy dyrektor szpitala miejskiego zadecydował, że w zakresie rehabilitacji kardiologicznej nie podpisze kontraktu z NFZ i będzie prowadził ją na zasadach odpłatności. Nie wszystkich jednak pacjentów stać na taki wydatek.

Kiedy portal rynekzdrowia.pl rozmawiał w poniedziałek (8 marca) z Barbarą Nawrocką, rzeczniczką Kujawsko-Pomorskiego OW NFZ usłyszeliśmy zapewnienia, że dla pacjentów z Bydgoszczy usługi w tym zakresie są zapewnione w 10 Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Bydgoszczy oraz w szpitalach w Ciechocinku i Inowrocławiu.

Innego zdania jest płk Krzysztof Kasprzak, komendant 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego, który twierdzi, że palcówki w Inowrocławiu i Ciechocinku nie zapewniają pacjentom kompleksowej opieki i nalegają, aby przysyłać do nich pacjentów dopiero po 12 dobach od zabiegu.

W bydgoskim szpitalu wojskowym natomiast opieka na wczesnej rehabilitacji kardiochirurgicznej jest co prawda kompleksowa i na wysokim poziomie, ale jak twierdzi jego dyrektor, szpital ma niewystarczający kontrakt z NFZ na tego typu usługi - pozwalający jedynie na opłacenie tylko pół łóżka dziennie.

–  Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przetrzymywać pacjentów po operacji kardiochirurgicznej na oddziale. Dopiero po 12 dobach mogę ich odesłać do Inowrocławia lub Ciechocinka. W ten sposób chorzy blokują miejsca innym i tworzy się kolejka – stwierdził w rozmowie z dziennikarzem Gazety Pomorskiej komendant Kasprzak.

Rozwiązaniem mogłoby być utworzenie w wojskowym szpitalu jeszcze jednego oddziału wczesnej rehabilitacji kardiologicznej - na 14 łóżek, na którego wyposażenie szpital posiada sprzęt i zapewnia, że z personelem też nie byłoby kłopotu. Problem jedynie jest w kontrakcie z NFZ.

– Rzeczywiście, kontrakt w 10 Wojskowym Szpitalu Klinicznym na wczesną rehabilitację kardiologiczną nie jest duży, ale w momencie kiedy był podpisywany, brane było pod uwagę także jego wykonanie w 2009 roku, które było niewielkie. Sytuacja zmieniła się, kiedy szpital miejski od marca przestał prowadzić te usługi (w ramch kontraktu z NFZ - red.) – tłumaczy Barbara Nawrocka.

– Dla nas najważniejsze było zapewnienie pacjentom dostępności do tego rodzaju usług i dlatego zwiększyliśmy tym zakresie kontrakty szpitalom w Ciechocinku i Inowrocławiu.  Dzisiaj liczba miejsc dla pacjentów wczesnej rehabilitacji kardiologicznej jest taka sama, jak przed likwidacją tego oddziału w szpitalu miejskim - dodaje rzecznik Kujawsko-Pomorskiego OW NFZ.

Co NFZ na propozycję dyrektora Kasprzaka odnośnie stworzenia dodatkowego oddziału wczesnej rehabilitacji kardiologicznej w wojskowym szpitalu w Bydgoszczy?

– W tej sprawie nie wpłynął do nas żaden oficjalny wniosek. Na razie są to tylko wstępne rozmowy. Trudno  powiedzieć, co będzie w przyszłości. Na dzisiaj nasz obowiązek zapewnienia odpowiedniej ilości świadczeń z tego zakresu został zakontraktowany ze szpitalami w Inowrocławiu i Ciechocinku. Jesienią będziemy ogłaszać nowe, duże konkursy i być może wówczas  sytuacja się zmieni – stwierdza Barbara Nawrocka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum