Bydgoszcz: ciężarne w pierwszej kolejności, ale...

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 13 sierpnia 2009 08:35

W wakacje w Bydgoszczy ciężarne mają problem, by spotkać się z diabetologiem.

Muszą czekać na przyjęcie do lekarza od świtu. Pacjentce, będącej w 8. miesiącu ciąży, która usiłowała się zarejestrować do lekarza w poradni diabetologicznej przy Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy zaproponowano termin wizyty we wrześniu.

Zbigniew Sobociński, dyrektor ds. lecznictwa w Szpitalu Uniwersyteckim im Biziela twierdzi, że kobiety w ciąży są przyjmowane do lekarza poza kolejnością.

– Nic nie wiem, żeby był jakikolwiek problem z dostępnością do diabetologa. Nie było żadnych skarg. Wprawdzie jeden z lekarzy jest chory, ale zastępuje go inny specjalista. Pewnie doszło do jakiegoś nieporozumienia podczas rejestracji – stwierdza dyrektor w rozmowie z dziennikarką Gazety Wyborczej dyrektor.

Barbara Nawrocka, rzecznik Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ w Bydgoszczy stwierdza, że tak nie powinno być.

– Kobiety w ciąży muszą być traktowane priorytetowo i nie powinny czekać w kolejce – przypomina rzecznik i zapowiada wyjaśnienie tej sprawy.

Andrzej Purzycki, dyrektor ds. lecznictwa w NFZ w Bydgoszczy podpowiada, co należy zrobić, aby kobiety w ciąży, z podwyższonym poziomem glukozy, co jest niebezpieczne dla matki i dla nienarodzonego dziecka, mogły skorzystać z porady diabetologa:

– Lekarz, który wystawił skierowanie ciężarnej kobiecie niemogącej czekać na wizytę, musi osobiście interweniować u specjalisty, do którego ją skierował – radzi Purzycki. – Prowadzi pacjentkę i musi wziąć odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum