Bez paniki, to jeszcze nie grypa!

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 21 stycznia 2009 18:37

W ostatnim tygodniu odnotowano wzrost zachorowań na grypę w stosunku do poprzedniego tygodnia. Nie można przewidzieć, czy nastąpi dalszy wzrost liczby zachorowań, bo zależy to od odporności całego społeczeństwa na obecnie krążące szczepy wirusa grypy - uważa prof. Lidia Brydak z Krajowego Ośrodka ds. Grypy Światowej Organizacji Zdrowia.

Trudno określić jakie są to szczepy grypy, bo lekarze bardzo niechętnie pobierają próbki do badań laboratoryjnych. Prof. Brydak odkreśliła, że mimo zwiększonej zachorowalności, cały czas warto jeszcze szczepić się przeciw grypie. Przypomniała, że szczepionka zaczyna działać w organizmie człowieka już po 7 dniach, po których uzyskujemy odporność.

Zdaniem prof. Brydak głównym problemem związanym z zachorowaniami na grypę jest mała liczba zaszczepionych osób, co wynika z  niewielkiej świadomości społeczeństwa, a w wielu przypadkach również pracowników służby zdrowia w tej kwestii.

- W ostatnim sezonie epidemicznym przeciw grypie zaczepiło się 5,6 procent społeczeństwa. Wśród dzieci do 14. roku życia, które znajdują się w grupie osób najbardziej narażonej na zachorowanie, zaszczepionych jest zaledwie 2 procent - powiedziała prof. Brydak.

Liczba zachorowań na grypę w poszczególnych regionach jest bardzo zróżnicowana, w kilku województwach rośnie, ale nigdzie nie ma powodów do niepokoju. Czterokrotny wzrost zachorowań na grypę odnotowały na początku roku służby sanitarne w Zachodniopomorskiem - powiedziała rzeczniczka Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Szczecinie Renata Opiela. W pierwszym tygodniu stycznia w Zachodniopomorskiem odnotowano 348 przypadków zachorowań na grypę, a w drugim tygodniu już było 1450 przypadków

W woj. podkarpackim w okresie od 8 stycznia do 15 stycznia tego roku zgłoszono 237 przypadków zachorowań na grypę, ale na razie nie można mówić o gwałtownym wzroście zachorowań - oświadczyła rzeczniczka sanepidu w Rzeszowie Dorota Gibała. Ogółem od 1 października 2008 r. do 15 stycznia 2009 r. zarejestrowano tam 896 przypadków grypy. W poprzednim sezonie w analogicznym okresie było ich 759.

W Podlaskiem od początku roku do połowy stycznia odnotowano ponad 2 tys. przypadków zachorowań na grypę i podejrzeń o tę chorobę - wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (WSSE) w Białymstoku. Rzecznik stacji Andrzej Jarosz powiedział, że w styczniu widać wzrost liczby zachorowań. Tymczasem w styczniu 2008 roku w całym województwie było ok. 400 przypadków grypy.

Gwałtownego wzrostu zachorowań na grypę nie ma też w Małopolsce. W pierwszym tygodniu stycznia Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Krakowie zgłoszono 201 takich przypadków, w drugim - 854. Według rzeczniczki małopolskiej WSSE, Anny Armatys, nie ma jednak powodu do niepokoju, bo przy 3,3 mln mieszkańców regionu 854 przypadki to niewiele.

Na Opolszczyźnie także zanotowano wzrost zachorowań na grypę i schorzenia grypopodobne, jednak zdaniem wojewódzkiego inspektora sanitarnego taki wzrost jest typowy dla pory roku. - Wzrost nie przekracza sezonowej normy - powiedział  Krystian Kościów.

W kilku pozostałych województwach nie odnotowano przypadków grypy, choć wzrasta liczba zachorowań grypopodobnych.

Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia, na grypę na świecie choruje co roku od ok. 330 mln do nawet 990 mln osób, z powodu komplikacji pogrypowych umiera od 500 tys. do 1 mln osób.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum