Beskidy: tej zimy goprowcy mieli mniej pracy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 16 marca 2016 16:06

Ponad 1 tys. razy interweniowali tej zimy beskidzcy goprowcy. To ok. 400 akcji mniej niż rok wcześniej.

FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

- W tym roku na stokach nie doszło do tragicznych zdarzeń; nikt nie stracił życia, co zdarzało się w przeszłości. Niektóre nasze akcje były jednak poważne - przypomniał Jerzego Siodłak, naczelnik GOPR w Beskidach.

Większość interwencji tej zimy dotyczyła narciarzy i wydarzyła się na stokach podczas ferii.

- Najczęściej mieliśmy do czynienia ze urazami kończyn - skręceniami stawów, złamaniami rąk czy nóg. Zdarzyły się poważniejsze urazy kręgosłupa lub głowy. Kilkukrotnie wzywaliśmy śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który transportował poszkodowanych do szpitala - powiedział zastępca naczelnika grupy beskidzkiej GOPR Tomasz Jano.

GOPR jako przyczynę większości wypadków podaje brawurę, lekkomyślność i niewielkie umiejętności narciarzy.

Grupa Beskidzka GOPR zrzesza ok. 400 ratowników. Zasięgiem swego działania obejmuje teren od Bramy Morawskiej po Babią Górę.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum